Twaróg: Katomarksizm

    Twaróg: Katomarksizm

    Marek Twaróg

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    To dobry moment, by pomilczeć, ogłosił ktoś tuż po informacji o śmierci Jana Kulczyka, ale nikt go nie posłuchał. Wylało się szybko, dyżurni ideolodzy ogłosili dowód na istnienie dziejowej sprawiedliwości, ktoś rozpoczął rozliczanie III RP, innej idiotce było do śmiechu, więc napisała "ale jaja". Wszystko to podszyte obrzydzeniem wobec "układu", który "ufundował III RP i teraz ponosi klęskę" (wiadomo).
    Twaróg: Katomarksizm
    Lecz podszyte też obrzydzeniem do ludzi bogatych. Śmierć Kulczyka znów ujawniła ten nasz skrywany domowy sekret, poniosła polski kompleks wysoko pod niebiosa, niekiedy uświęcając każdą głupią tezę. Wszak powołanie się na "boską sprawiedliwość" to już chyba odwołanie się do absolutu.

    Milion słów już o tym napisano, moja refleksja zmierza więc tylko do przypomnienia świetnych słów ks. Jacka Stryczka z Krakowa w rozmowie z Marią Mazurek, księdza zaangażowanego i w pomoc biednym, i pomoc przedsiębiorczym. "Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego... Wyciągnięte z kontekstu zdanie, by potępić tych, którym wyszło.
    Takie to polskie. A w Ewangelii chodzi o pokusę, która może pojawić się u ludzi bogatych: skoro mam więcej pieniędzy, to jestem lepszy, mądrzejszy. Jezus miał wielu bogatych przyjaciół i jeśli bywał na przyjęciach, to raczej u ludzi zamożnych. Bogaczami nie gardził. I także Kościół nimi nie gardził, (przecież) wśród osób zamożnych miał mecenasów. Dopiero od niedawna wyznajemy coś na kształt katomarksizmu - ciągnie Stryczek. - Marks uczył, że bogatych trzeba nienawidzić. Kościół uczy, że biednych trzeba kochać. Nam to zlało się w całość, w religijną, czyli niepodważalną prawdę. W kulturze agrarnej - a jesteśmy społeczeństwem chłopskim - jedyne źródło utrzymania było z ziemi. Jeśli ktoś tej ziemi miał więcej, to znaczy, że ja miałem jej mniej i było mi gorzej. I to wciąż tkwi w naszej mentalności, wciąż jesteśmy zawistni, a przedsiębiorców pogardliwie nazywamy prywaciarzami, badylarzami. Ja się na to nie zgadzam".

    Do przemyślenia.

    Twitter: @marektwarog


    *Wybieramy Dziewczynę Lata 2015 ZGŁOŚ SIĘ i ZAGŁOSUJ NA KANDYDATKĘ
    *Nowy sklep IKEA powstanie w Zabrzu
    *Burza na Śląsku i Zagłębiu. Po burzy Rydułtowy wyglądają jak po wojnie ZDJĘCIA + WIDEO
    *Przepis na leczo SPRAWDZONY I NAJSZYBSZY
    *Program Rolnik szuka żony 2: Rolniczka Anna będzie gwiazdą
    *Plebiscyt Fotolato 2015 WYGRAJ FANTASTYCZNE NAGRODY
    *Erotyczna bielizna i gadżety z Zabrza podbijają rynek w Arabii Saudyjskiej

    Czytaj także

      Komentarze (37)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nie ma jak mieć miliardy

      ubogi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Ciekawe kto i dlaczego pomógł panu Janowi opóścić ten ziemski padół.Przecież mógł sobie kupić szpital z personelem i to najlepszym .Miał samol.ot medyczny i co .Do piachu.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "Cel uświęca środki"

      Katowiczanin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      skąd my to znamy ?!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie jestem zawistny

      Salzhering (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

      Nie jestem zawistny na tych, ktorzy wiecej maja, jezeli swoj majatek zapracowali swoimi rekoma.
      Tylko, p. Twarog, prosze mi w Polsce takiego pokazac.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @salzhering

      Herbert (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Pokoż takiego kiery praca własnych rąk sie dorobił oprócz plackierzy na łapach przy każdej robocie trza MYŚLEĆ a jak dobrze myślisz to niy musisz robić---rękoma--MYSLENIE to...rozwiń całość

      Pokoż takiego kiery praca własnych rąk sie dorobił oprócz plackierzy na łapach przy każdej robocie trza MYŚLEĆ a jak dobrze myślisz to niy musisz robić---rękoma--MYSLENIE to też robota za pomocą mózgu tylko trzeba myslec o konkretach a nie o pierdołachzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      W wiedeńskiej klinice

      Alex (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 1

      W wiedeńskiej klinice, w wieku 65 lat zmarł pan doktor Jan Kulczyk, najbogatszy człowiek w Polsce, filantrop i w ogóle. Wiadomość o śmierci „doktora Jana” wstrząsnęła opinią publiczną, a zwłaszcza...rozwiń całość

      W wiedeńskiej klinice, w wieku 65 lat zmarł pan doktor Jan Kulczyk, najbogatszy człowiek w Polsce, filantrop i w ogóle. Wiadomość o śmierci „doktora Jana” wstrząsnęła opinią publiczną, a zwłaszcza tą jej częścią, która z hojności filantropa dotąd korzystała. Nieutulony w żalu Lech Wałęsa uznał nawet pana Jana Kulczyka za „człowieka niezastąpionego”. Zrozpaczeni ludzie stawiali sobie pytania: co teraz będzie? Czy śmierć nieboszczyka oznacza koniec alimentów? Na szczęście sprawa szybko się wyjaśniła – że mianowicie „doktor Jan” wprawdzie umarł, ale wszystko pozostaje po staremu.

      Skoro tedy wszyscy odetchnęli z ulgą, wypada rozebrać sobie z uwagą kilka okoliczności. Po pierwsze – fortuna nieboszczyka. Jak wiadomo, pierwszy milion dolarów otrzymał on od ojca, który prowadził firmę polonijną w Zachodnim Berlinie – jak powiadają – pozostając w łączności z Polską Misją Wojskową w tym mieście. Wielu podejrzliwców skłaniało to do kolportowania fałszywych pogłosek, jakoby cała fortuna nieboszczyka nie należała do niego, tylko stanowiła majątek powierzony przez RAZWIEDUPR, że nieboszczyk mógł oczywiście na boku dorobić sobie trochę własnego, ale zasadniczo musi się rozliczać, a jedną z form tych rozliczeń jest właśnie „filantropia” to znaczy – wynagradzanie pod tym pozorem konfidentów najbardziej czcigodnych, a przynajmniej – najbardziej wartościowych, jak np. Lech Wałęsa.

      Naturalnie w tych fałszywych pogłoskach nie ma ani słowa prawdy, chociaż z drugiej strony niepodobna zapomnieć, że kiedy już pan dr Jan Kulczyk otrzymał pierwszy milion, to drugi i następne uzyskał dzięki zakupowi w jego firmie 3000 Volkswagenów dla policji w Polsce i to w okresie, gdy prezydentem naszego nieszczęśliwego kraju był Lech Wałęsa, zaś ministrem spraw wewnętrznych – Andrzej Milczanowski. Wartość tej transakcji oceniana jest na 150 mln złotych. I tak aż do samego końca – co mogłoby wzbudzać podejrzenia, iż pan dr Jan Kulczyk był najbardziej reprezentatywną postacią kapitalizmu kompradorskiego – oczywiście gdyby kapitalizm kompradorski istniał naprawdę, a nie tylko jako element teorii spiskowej.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Twaróg: Katomarksizm

      Stały 59

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      To nie ma nic wspólnego z marksizmem, lecz zawiera się w słynnym zdaniu z filmu "Bogowie", a nam
      tutaj to jest cudzie i wredne.

      Zdjęcie autora komentarza
      Haha

      Deutsch-Oberschlesier

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 5

      rybniczanin Twaróg w marksistowskim Sosnowcu gdzie tysiące opłakują stalinowskiego agenta Gierka

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Panie redaktorze

      czy można mówić o komunizmie? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      w czasach kiedy on dalej jest zakorzeniony w naszej galaktyce?
      Dzisiaj cicho sza, do póki nie opuści naszej galaktyki
      a i to czy humanitarne wypędzać komunizm, darowując go innym ?
      Dla jednych...rozwiń całość

      w czasach kiedy on dalej jest zakorzeniony w naszej galaktyce?
      Dzisiaj cicho sza, do póki nie opuści naszej galaktyki
      a i to czy humanitarne wypędzać komunizm, darowując go innym ?
      Dla jednych komunizm to komunia , dla innych światło w tunelu .

      Walka z komunizmem to walka z ludźmi co im komunizm zabrał duszę
      obiecując wielkie komusze dobrodziejstwo CDN
      Komunizm to ofiara, która wraca ze zdwojoną siłą, jak się go zwalcza w sposób prosty,
      poprzez prostaków?
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Sandman przeca

      Karol Marks był Niemcem "" (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      i co, nie pałasz miłością do Marksa ?

      Sandman to nowe oblicze Marksizmu, ciekawa postać ten Sandman.....

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Naczelny niymieckij gazety pisze "takie to polskie", hehehehehe

      Sandman. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      A tak serio to mam problem Redachtorze. Czy pańskie słowa to wyraz troskimo Polskę, czy teź zwykła chęc dowalenia (jak u baby Smolorza). Niech pan pomyśli. Jeźli ja mam zagwozdkę (a przecież jestem...rozwiń całość

      A tak serio to mam problem Redachtorze. Czy pańskie słowa to wyraz troskimo Polskę, czy teź zwykła chęc dowalenia (jak u baby Smolorza). Niech pan pomyśli. Jeźli ja mam zagwozdkę (a przecież jestem nietuzinkowy) to co z resztą? W końcu Sosnowioki sie wnerwiom na tyn wosz szrajbung ( nie mylić ze szkryflaniem). Jeden Sosnowiok już pedzioł co myśli. Na razie go odwołali. Ale w najbliższych wyborach? Co z nim będzie w najbliższych wyborach? Może go lud nagrodzi za to?zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Sandman

      LuD to LUD (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      on nie myśli on działa instynktownie zgodnie z propagandą ????????????????

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ale z ciebie cep sandmanie

      Cep cepa cepem piznoł (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8

      Tam jest twoje miejsce,tam jest twój prawdziwy dom..


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Cep. To polskie słowo z głębi polszczyzny.

      Sandman (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 8

      Widzisz tłuku. Cep oznacza prymitywne narzędzie rolnicze. I w gwarze śląskiej jest to słowo polskie, które pojawiło się w niej przed zimeringami, pompami, czy inkszymi motorami pochodzącymi z...rozwiń całość

      Widzisz tłuku. Cep oznacza prymitywne narzędzie rolnicze. I w gwarze śląskiej jest to słowo polskie, które pojawiło się w niej przed zimeringami, pompami, czy inkszymi motorami pochodzącymi z niemczyzny. Cep dobrze pokazuje, gdzie są korzenie naszej śląskiej gwary. Nie w języku niemieckim...tłuku...zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Sandman

      hehehe (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      on se pomylył CEP to ty

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Cysty polcki!

      chrobok (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8

      Widzisz ćmoku (sloncke - przirownać idzie do niymieckigo Unterbelichtet, abo polckigo - ciemniak) - my Slonzoki przijyli wiela do naszy godki z inkszych godek. Cep - to mozno i s polckigo pochodzi...rozwiń całość

      Widzisz ćmoku (sloncke - przirownać idzie do niymieckigo Unterbelichtet, abo polckigo - ciemniak) - my Slonzoki przijyli wiela do naszy godki z inkszych godek. Cep - to mozno i s polckigo pochodzi - ale bestosz, co do wos Polokow pasuje, tysz my go do Slonckigo przisztopowali.
      A ty zakusz sie "Fajranta", wejs brechsztanga i pojec do Warsiafki zrobic dintojra. Potym malakserym rozbeutaj dewolaja i przi okazji zmiesz centimetrem wysokosc Palacu "Kultury" w slolecznym dauntaunie.
      A jak nazot do tfojigo Sosnofca kuszetko pojedziesz, to zahocz o Krakow, coby tam kupic flizy i metr materii na zanawiestki do salonu!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Sandman

      jesteś BURAKIEM (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10

      to także z polszczyzny,

      Czerwony jak BURAK

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Patrząc z boku na mój ukochany ŚLĄSK

      Panie Naczelny (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      Bogaci...

      może jednak nad tym pomyśleć...
      Niech Pan nie da się zmanipulować przez warszawskich polityków.
      Wie Pan,moje życie chyli się powoli ku swemu końcowi,więc myślę,że żadnych interesów nie...rozwiń całość

      Bogaci...

      może jednak nad tym pomyśleć...
      Niech Pan nie da się zmanipulować przez warszawskich polityków.
      Wie Pan,moje życie chyli się powoli ku swemu końcowi,więc myślę,że żadnych interesów nie mam,oprócz miłości do mojego ukochanego ŚLĄSKA.
      Bo Warszawa ma za dużo władzy.Wielkie dzienniki,telewizję i nawet ministerstwa winniśmy mieć nie tylko w Warszawie.Bo oni nas zjedzą razem z kośćmi.
      Trzeba solidarnej Polski,gdzie każdy może wpływać na OJCZYZNĘ i czerpać.
      A tak przecież nie jest!

      Pozdrawiamzwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do: Panie...

      Marek Twaróg DZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Dziękuję za wpis, do przemyślenia. Pozdrawiam, Marek Twaróg

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama