Danuta Fastnacht z Polskiego Centrum Mediacji z uczestnikami warsztatów, sprawcami przemocy domowej (© Mikołaj Suchan)
Grażyna Kuźnik
2011-11-26 16:40:23, aktualizacja: 2011-11-26 16:40:23
W Tychach mężczyźni uczą się, jak nie bić bliskich i nie demolować mieszkań. Zajęcia dla nich ze wsparciem miasta prowadzi oddział Polskiego Centrum Mediacji. O tym, kim są ci mężowie i konkubenci i dlaczego używają przemocy - pisze Grażyna Kuźnik
Mężczyźni, którzy biją swoje dzieci, nie chcą ich zabić. A tylko nauczyć porządku, dyscypliny i szacunku do siebie. Ojciec dwumiesięcznego chłopczyka z Zabrza chciał, żeby dziecko nie płakało, chociaż było głodne. Nie przestawało płakać, mimo że je skarcił, więc bił, aż zabił. Nie przyznaje się do winy. Prokuratura postawiła mu właśnie zarzut zabójstwa, grozi mu dożywocie. A on nie czuje się zabójcą, po prostu puściły mu nerwy.
- Na początku uczestnicy warsztatów nie widzą w biciu dzieci nic złego. Twierdzą, że ojcowie też ich bili, a oni wyrośli na ludzi - mówi psycholog Danuta Fastnacht, koordynatorka tyskiego projektu dla osób stosujących przemoc w rodzinie. Czują się nawet lepsi od swoich rodziców. Sami byli katowani, a oni po prostu biją, bo dziecko zasłużyło.
- Wielu z nich stosuje mniejszą przemoc niż sami jej zaznali w rodzinnych domach - zauważa psycholog.
Uderz, bij, rozwal, masz prawo
43-letni Leszek najpierw został skierowany na zajęcia, ale później sam zgłosił się na kolejne edycje. Zaczyna rozumieć, dlaczego niszczy swoje życie.
- Postanowiłem sobie, że nigdy nie będę taki jak ojciec - opowiada. - On bił mamę, ale to były inne czasy, tak wielu robiło. Przynosił pieniądze do domu, nie wszystkie, ale jednak, więc rządził. Mama się go bała, dzieci też, bardzo nas bił. Był alkoholikiem. Ja nie biję rodziny, ale demoluję mieszkanie. Wtedy żona i dzieci też się boją, chociaż nie podnoszę na nich ręki.
Sam nie wie, dlaczego ma w sobie tyle złości. Kiedy jest trzeźwy, lepiej sobie z nią radzi. Ale gdy wypije, gdy dopada go wściekłość, to jakby słyszał głos ojca "uderz, bij, rozwal, masz prawo". Naśladuje ojca, chociaż nie chce. Omija żonę i dzieci. Ale szafki idą w pył.
* CZYTAJ KONIECZNIE:
NAJBOGATSI I NAJBIEDNIEJSI POSŁOWIE Z WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO - ZOBACZ KONIECZNIE
TOP 14 poszukiwanych przestępców w woj. śląskim ZOBACZ ICH TWARZE
*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
Ciekawostka! Jedno z miast woj. śląskiego odbudowało swoje średniowieczne mury! [ZDJĘCIA]
Mieszkańcy kontra górnicy - wojna w Bytomiu o fedrowanie. KTO MA RACJĘ?
- Mówią, że wystarczy jakikolwiek pretekst, żeby zalała ich krew z wściekłości. Biją z myślą: doigrałaś się, zasłużyłaś sobie, masz, co chciałaś - dodaje psycholog.
Dotychczas instytucje zajmowały się głównie ofiarami przemocy domowej. To kobiety z dziećmi musiały uciekać z domu i korzystać z opieki społecznej. Dla nich były terapie psychologiczne, grupy wsparcia i noclegownie. Sprawca zostawał w mieszkaniu. Bezkarny, bo kobieta zwykle wycofywała skargę z powodów finansowych. Gdyby trafił do więzienia, ona nie miałaby za co żyć, mogłaby stracić mieszkanie. W domu bicie zaczynało się od nowa.
Ofiary przemocy dobrze wiedzą, że nie powinny być bite. Trzeba nauczyć tego sprawcę. A to jest trudne, bo w kraju prawie nie ma miejsc, gdzie bijący mogliby się zmienić. W woj. śląskim tylko w Tychach trwa program korekcyjny dla sprawców przemocy; uczestniczą w nim mężczyźni skierowani tu przez sądy, policję i kuratorów sądowych. Ostatnio także ci, którzy sami tego chcą.
Dla nikogo nie są to łatwe zajęcia. Na spotkania przychodzi kilkunastu mężczyzn, przeciętnych, w różnym wieku, od 21 do 60 lat, na oko niczym nieróżniących się od innych. Ale wielu z nich ma już wyroki za znęcanie się nad rodziną albo takie procesy mają w toku.
W warsztatach nie mogą brać udziału osoby z zaburzeniami psychicznymi ani osoby uzależnione od alkoholu, które nie podjęły kuracji odwykowej.
Uczą i wychowują?
Zajęcia trwają trzy miesiące. Korzysta z nich na przykład emeryt górniczy Piotr, informatyk Andrzej, kierownik w fabryce Zbyszek, ślusarz Tomek, Adrian bez zawodu, panowie na etatach, pracujący na czarno, bezrobotni.
- Spotykamy się i mówimy o tym, dlaczego tu jesteśmy - mówi cierpko jeden z nich. - Co powoduje, że wybuchamy jak bomba, rozwalając wszystko wokół.
* CZYTAJ KONIECZNIE:
NAJBOGATSI I NAJBIEDNIEJSI POSŁOWIE Z WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO - ZOBACZ KONIECZNIE
TOP 14 poszukiwanych przestępców w woj. śląskim ZOBACZ ICH TWARZE
*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
Ciekawostka! Jedno z miast woj. śląskiego odbudowało swoje średniowieczne mury! [ZDJĘCIA]
Mieszkańcy kontra górnicy - wojna w Bytomiu o fedrowanie. KTO MA RACJĘ?
Leszek nie ukrywa, że jest zazdrosny. Dostawał szału na myśl, że żona go zdradza. I że sobie pójdzie. Nie miał żadnego planu awaryjnego, nie wiedział, jak będzie żyć, gdy zostanie sam. Nie wierzył w to, co mówi żona. Wiedział swoje.
- Kiedy wypiję, nie myślę o tym, co ktoś inny czuje. Nie obchodzi mnie to - przyznaje. - Chcę, żeby żona mnie kochała, ale kiedy rozbiję szafki, to dla niej żaden dowód, że ją kocham. Jesteśmy w separacji. Nadal nie wiem, co ona o mnie myśli.
Nie potrafią rozmawiać o swoich ani cudzych uczuciach. Nie rozpoznają ich, nie potrafią nazwać. Jeden z nich uważał, że dzieci są leniwe. Nieważne, że dobrze się uczą. On haruje, one nawet szklanki po sobie nie umyją. I jeszcze pyskują. Świat, żeby się trzymał, musi mieć jakąś hierarchię, dzieci i żona muszą go słuchać. Posłuszeństwo, które wypływa z szacunku - tego żądał.
Wychowywał, a nie katował, Żaden nie powie, że bije, bo to poprawia im samopoczucie, a pod ręką są najsłabsi, którzy im nie oddadzą.
Szarpią mną demony
- To ciekawe, że gdy zdarzy się, że ktoś im się postawi, to wtedy agresja bijących się zmniejsza. I odwrotnie, wycofanie się ofiary dodaje im animuszu. Czasem jednak ofiara musi wiedzieć, kiedy ratować życie i uciekać - mówi Danuta Fastnacht.
Jeden z uczestników opowiadał, że był bity przez ojca do 16. roku życia. Pewnego dnia mu oddał, ojciec nigdy więcej go już nie uderzył. Ale syn był już silnym facetem.
Kiedy mężczyźni biją, nie zastanawiają się nad tym, że atakują kogoś, kto jest słabszy. Jaki to honor dla mężczyzny skopać dziecko? - Takich refleksji nie mają - przyznaje psycholog. - Twierdzą, że to alkohol tak na nich działa. Kiedy wytrzeźwieją, przepraszają, starają się być lepsi. Ta huśtawka, nieprzewidywalność, powodują, że bliscy dają im szansę.
* CZYTAJ KONIECZNIE:
NAJBOGATSI I NAJBIEDNIEJSI POSŁOWIE Z WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO - ZOBACZ KONIECZNIE
TOP 14 poszukiwanych przestępców w woj. śląskim ZOBACZ ICH TWARZE
*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
Ciekawostka! Jedno z miast woj. śląskiego odbudowało swoje średniowieczne mury! [ZDJĘCIA]
Mieszkańcy kontra górnicy - wojna w Bytomiu o fedrowanie. KTO MA RACJĘ?
Co sprawcy przemocy mogą osiągnąć podczas zajęć? Na pewno udział w nich nikogo nie zwolni ze sprawy sądowej. Warsztaty nie są obowiązkowe, nie są zastępczą karą. Dla sądu może jednak mieć znaczenie, że ktoś podjął terapię i chce się zmienić. Spotkania pozwalają też spojrzeć na życie z dystansem. Czasem jest to okazja, żeby w ogóle mówić o sobie. Wielu mężczyzn nie potrafi się zwierzać, a jest im to potrzebne.
- Po raz trzeci zgłosiłem się na zajęcia, dlatego, że mi pomagają - zapewnia Leszek. - Jestem już trochę inny. Ale jeszcze długa droga przede mną, bo nadal szarpią mną demony. Jak trzeba będzie, to nawet 11 razy przyjdę.
Kilka mitów o przemocy wobec kobiet
Wczoraj ruszyła światowa kampania pod hasłem "16 Dni Przeciw Przemocy wobec Kobiet".
Organizowana jest od 1991 roku, dla pamięci masakry w Montrealu. 6 grudnia w budynku kanadyjskiej politechniki mężczyzna zastrzelił 14 studentek, bo jego zdaniem, kobiety nie powinny kończyć studiów technicznych. W kampanii bierze udział ponad 2000 organizacji w blisko 160 krajach.
Na policję w Polsce co roku zgłasza się około 100 tys. kobiet jako ofiary przemocy domowej. Nie wiadomo, ile boi się zgłosić, bo jest kilka mitów dotyczących tego problemu.
1. Bicie to chwilowa utrata rozsądku. Nie, to przemyślany związek polegający na kontroli i strachu.
2. Przemoc zdarza się u biednych. Nie, przemoc jest częstym zjawiskiem w zamożnych rodzinach.
3. Klaps, popchnięcie nie jest niczym złym. Nieprawda, to agresja i akt przemocy.
4. Jak kocha, to bije. Nie - to bzdura, która może skończyć się śmiercią.
* CZYTAJ KONIECZNIE:
NAJBOGATSI I NAJBIEDNIEJSI POSŁOWIE Z WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO - ZOBACZ KONIECZNIE
TOP 14 poszukiwanych przestępców w woj. śląskim ZOBACZ ICH TWARZE
*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
Ciekawostka! Jedno z miast woj. śląskiego odbudowało swoje średniowieczne mury! [ZDJĘCIA]
Mieszkańcy kontra górnicy - wojna w Bytomiu o fedrowanie. KTO MA RACJĘ?