W Zabrzu trwa drugi dzień castingu do "X Factora".

    W Zabrzu trwa drugi dzień castingu do "X Factora".

    Ola Szatan

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    W Zabrzu trwa drugi dzień castingu do "X Factora".

    ©Arkadiusz Ławrywianiec

    Poziom jest wysoki - tak Czesław Mozil powiedział o pierwszym dniu castingu do programu "X Factor". Dzisiaj w zabrzańskim Domu Muzyki i Tańca drugi dzień przesłuchań młodych wokalistów, którzy przyjechali z całej Polski.
    W Zabrzu trwa drugi dzień castingu do "X Factora".

    ©Arkadiusz Ławrywianiec

    Kamil Bitkowski to student Akademii Morskiej w Gdyni. Zresztą jego mundur mówi wszystko za siebie. Okazuje się, że z wizerunkiem korespondować będzie także repertuar. - Zdecydowałem się na szanty - mówi Kamil, który za chwilę daje nam pokaz swych umiejętności przy akompaniamencie gitary. Szanty lubi też jego dziewczyna Dorota, która przyjechała z ukochanym (i jego mundurem) do Zabrza.

    Zobacz zdjęcia z drugiego dnia zabrzańskiego castingu do programu X-Factor

    Aleksandra Mendak z Inowrocławia postawiła na repertuar rosyjski. - Postawiłam na Ałłę Pugaczową i piosenkę, która daje możliwość wprowadzenia również pewnej gry aktorskiej. Mam nadzieję, tylko, że jurorzy nie odbiorą tego jako kabaret, bo traktuję to jako poważny występ - powiedziała Aleksandra, którą zastaliśmy w "sali oczekiwania". Zauważona zostanie na pewno, przynajmniej za sprawą pomarańczowych szpilek. Tatiana Okupnik podczas pierwszego castingu w Zabrzu zwracała uwagę na co ciekawsze obuwie wśród wokalistek śpiewających na scenie. - Specjalnie je założyłam, by wywołać efekt - uśmiechnęła się Aleksandra.

    W strefie, gdzie uczestnicy castingu przygotowywali się do występu nie było tłoku, wokaliści bez problemu znajdowali miejsce, gdzie mogą poćwiczyć, porozmawiać z bliskimi, którzy przyjechali, by dopingować ich podczas występu (każdy z uczestników mógł przyprowadzić ze sobą parę osób), albo... poczytać książkę. Oczywiście największym powodzeniem jako "sala prób" cieszyły się toalety damskie, gdzie panie korzystały ze znakomitej akustyki. Każdego dnia castingu przesłuchiwanych jest około 50 osób, wyłonionych z wcześniejszych precastingów, które w grudniu odbywały się w kilku miejscach Polski. 


    Chociaż pierwszy etap zabrzańskich przesłuchań, który potrwa do jutra "należy" przede wszystkim do osób, które startowały w eliminacjach głownie na północy Polski (m.in. w Gdańsku) to wśród uczestników spotkaliśmy też reprezentantów naszego regionu.

    Wśród nich znalazła się Asteya Dec z Bielska-Białej. - Moje imię w tłumaczeniu oznacza m.in. nieprzywiązywanie się do rzeczy materialnych - mówiła Asteya. Swój udział w programie "X Factor" tłumaczyła zaś ochotą pokazania się jeszcze szerszej publiczności. - Nie jest ważne czy wygram ten program, chciałabym przejść do kolejnych etapów. Śpiewam właściwie od urodzenia, cała moja rodzina jest zresztą bardzo muzykalna. mama kiedyś śpiewała, z braćmi mamy zespół. Koncertujemy już sporo - mówiła Asteya, która na co dzień pracuje w przedszkolu i uczy dzieci rytmiki.

    Na swój występ czekała razem z Jadźką Martą Jaczyńską, która przyjechała do Zabrza z Ośna Lubuskiego.

    - To niedaleko Frankfurtu nad Odrą. Jej stylizacja, obcisłe legginsy, dopasowana bluzka i okulary w modnych czarnych oprawkach, nie pozwalają przejść obok obojętnie. - Wiele osób mówi, że wyglądam jak Gwen Stefani - śmieje się Jadźka. Czy do "X Factora" przygotowała zatem coś z repertuaru wokalistki zespołu No Doubt? - Nie. Zaśpiewam utwór Madonny "Material Girl" - zdradziła, wdzięcznie pozując nam do zdjęć.

    
Jednych roznosiła energia, inni się relaksowali. Stoicki spokój w "strefie oczekiwania" wykazała Kaja Karpienko z Wrocławia. - Zaśpiewam piosenkę Amy Winehouse "You Know I'm No Good" - stwierdziła. Kokietka? - Muzyka towarzyszy mi od dziecka, a na poważnie zajęłam się śpiewaniem jakieś dwa lata temu. Współpracuję z pianistką, zbieram też autorski materiał - podkreśliła Kaja, która poza śpiewaniem uczy się w drugiej klasie liceum. 


    A jak do castingu podchodzą sami jurorzy? - Po pierwszym dniu castingu mam cudownie wrażenia - powiedział Czesław Mozil, którego zastaliśmy za kulisami, tuż przed rozpoczęciem nagrania.

    Jak zwykle z przenośnym komputerem w dłoni i telefonem. - W jury mamy nową koleżankę, Tatianę, która jest bardzo otwarta i świetnie odnalazła się w roli jurora. Tatiana wielkie doświadczenie jeśli chodzi o bycie na scenie muzycznej, ale ma też duży dystans do siebie. Dobrze nam się współpracuje. Poziom wokalistów, którzy biorą udział w castingu jest naprawdę wysoki. Byliśmy bardzo zmęczeni po wczorajszym dniu przesłuchań, skończyliśmy około godziny 23.00. Ale wyspałem się sześć godzin w hotelu i nawet zdążyłem nawet dzisiaj pobiegać na bieżni, więc jestem dumny chłopak - podkreślił z uśmiechem Czesław Mozil.

    * CZYTAJ KONIECZNIE:

    *REKORDOWY 20. FINAŁ WIELKIEJ ORKIESTRY ŚWIĄTECZNEJ POMOCY W WOJ. ŚLĄSKIM
    *NAJŁADNIEJSZE SZOPKI WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO - ZOBACZ ZDJĘCIA
    *Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    WIELKI KONKURS. Pokaż zimę na Śląsku i wygraj narciarski WEEKEND!Wybieramy NAJFAJNIEJSZĄ CHOINKĘ w woj. śląskim. ZAGŁOSUJ na swoją!
    *Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      gdsg

      sdd (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 125 / 109

      gsdgsgdgd

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama