Halba to zło, czyli co czai się w śląskiej godce

    Halba to zło, czyli co czai się w śląskiej godce

    Marcin Zasada

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Baba - po naszymu kobieta, po turecku ojciecDla Hakana z Istambułu ta dwuznaczność może wydać się cokolwiek prowokacyjna. Ojciec to baba, a baba to kobieta?
    1/6
    przejdź do galerii

    Baba - po naszymu kobieta, po turecku ojciec
    Dla Hakana z Istambułu ta dwuznaczność może wydać się cokolwiek prowokacyjna. Ojciec to baba, a baba to kobieta? Poszukując ukrytych znaczeń można dojść do wniosku, że za tą szaradą kryje się metafora odwiecznego śląskiego matriarchatu, w którym baba była kobietą, mamą i ojcem (tzn. głową rodziny) jednocześnie. Turka najlepiej zabrać na bytomski Bobrek, na pewno zrobi sobie zdjęcie na facebooka przy tabliczce. Bobrek w jego języku oznacza bowiem cielęce nereczki, przysmak otomański. ©arc.

    Niezapomniany Julian Tuwim, udowadniając kiedyś rodowitej Hawajce, że język polski jest równie śpiewny jak jej ojczysta mowa, ułożył dla niej zdanie: "mali hulali po polu i pili kakao". Może i śląskie: "w antryju na byfyju stoi szolka tyju" nie uwiodłoby egzotycznej dziewczyny, ale nie znaczy to, że w "godce" nie czają się niespodzianki. Goście z zagranicy będą zaskoczeni.
    W śląskiej mowie mnóstwo jest określeń, które równie swojsko i znajomo brzmią w uchu Ślązaka i obcokrajowca władającego francuskim, duńskim, a nawet suahili. Na przykład Estończyk zaproszony do szwagra na Lipiny może przestraszyć się, gdy ten zaproponuje mu halbę. W języku estońskim "halba" to "zły". A kiedy panowie już wszystko sobie wytłumaczą, dojdą do wniosku, że alkohol dobrego wpływu na organizm mieć nie może.


    ZOBACZ SŁOWNIK GODKI ŚLONSKIEJ DZIENNIKA ZACHODNIEGO

    W terminologii językoznawczej zjawisko istnienia identycznych z wyglądu lub brzmienia, za to kompletnie odmiennych pod względem znaczenia wyrazów, nosi nazwę tautonimu. Francuzi określają tautonimy mianem "faux amis du traducteur", czyli "fałszywych przyjaciół tłumacza", bo podczas translacji stanowią największą pułapkę. Na przykład w języku włoskim (oraz angielskim) słowo "pasta" nie oznacza mazi do butów lub zębów, a makaron (angielskie: "ordinary" to nie "ordynarny" lecz "zwyczajny", a czeskie: "szukać" to… bardzo brzydkie słowo).

    Gdy dawno temu Ślązacy poszli w swoją stronę spod wieży Babel też musieli coś od kogoś usłyszeć, a potem źle zinterpretować. A może było na odwrót. Przy okazji trzeciego odcinka "Słownika śląskiej godki", który otrzymaliście Państwo z dzisiejszym wydaniem "DZ" przedstawiamy śląskie tautonimy. Takie językowe pułapki z wyjaśnieniem dla przybyszów z dalekich krain.

    Przewodnik po językowych pułapkach dla obcokrajowca



    Baba - po naszymu "kobieta", po turecku "ojciec"
    Dla Hakana z Istambułu ta dwuznaczność może wydać się cokolwiek prowokacyjna. Ojciec to baba, a baba to kobieta? Poszukując ukrytych znaczeń można dojść do wniosku, że za tą szaradą kryje się metafora odwiecznego śląskiego matriarchatu, w którym baba była kobietą, mamą i ojcem (tzn. głową rodziny) jednocześnie. Turka najlepiej zabrać na bytomski Bobrek, na pewno zrobi sobie zdjęcie na facebooka przy tabliczce. "Bobrek" w jego języku oznacza bowiem cielęce nereczki, przysmak otomański.

    Haja - po naszymu "awantura", w suahili "potrzeba"
    Nie wiemy, ilu turystów z Kenii, Tanzanii albo Ugandy, gdzie włada się suahili, przybywa zwiedzać Nikiszowiec. Ale gdy już do na trafią, podczas tradycyjnej śląskiej sprzeczki rodzinnej, zdumieje ich znaczeniowa sprzeczność słowa "haja" w ich i naszej mowie. Wtedy należy wytłumaczyć im, że na świecie tylko politycy PO się nigdy nie kłócą. Inni ludzie mają czasem taką potrzebę.

    Bana - po naszymu "tramwaj", w karaibskim angielskim "pupa"
    To raczej my marzymy o wakacjach na Jamajce, Trynidadzie albo Barbadosie, gdzie wykształciła się specyficzna, karaibska odmiana angielskiego. Może po takiej wyprawie, Jamajczycy przyjadą z rewizytą. Wrócą z dowcipem o tramwajach, które są do d… podobne. Co na to KZK GOP?

    Kista - po naszymu "skrzynka" (np. piwa), po szwedzku "trumna"
    Skoro już wiemy o tej zabawnej subtelności, możemy pomyśleć, że zimnym Szwedom z północy nawet wszystko kojarzy się ze śmiercią. Zapewne nigdy nam nie przyjdzie do głowy, by w barze w Ikei zamówić kistę piwa, bo lepiej nie kusić losu. A Szwedzi odpowiedzą, że kiedyś w kistach wylądujemy. Cóż, że ze Szwecji.

    Fana - po naszymu "flaga", po francusku "fanatyk"
    To trochę jak z angielskim słowem "dress" (sukienka) i polskim "dresem". Niby co innego, a jednak są takie dresy, które przyciągają sukienki. Tak samą są takie fany, które jak magnes działają na fanatyków. Marszów, meczów i innych demonstracji ci u nas dostatek, więc bywa, że codziennie chorągwie, to znaczy fany, powiewają na śląskim wietrze jak na epickich obrazach bitewnych Jana Matejki.

    * CZYTAJ KONIECZNIE:

    *TOP 10 NAJZABAWNIEJSZYCH ŚLĄSKICH SŁÓW
    *NAJŁADNIEJSZE SZOPKI WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO - ZOBACZ ZDJĘCIA
    *Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Dramatyczny WYPADEK AUTOBUSÓW w Mysłowicach. IKARUS zawisł nad rzeką! [ZDJĘCIA]
    KATOWICE jednym z 7 CUDÓW świata? To nie żart. Zobacz o co chodzi

    *Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (28)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a co

      Rodowity Ślonzok (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

      z szklokym he

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Co do Bany

      Ślonzok (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

      to jak jo pamientom to zawsze my godali idymy na bana na cug czyli na stacja na pociag pierwsze słysza zeby tramwaj to była bana

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      poslasku

      zefel z giszowca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20 / 16

      zawsze znajdzie sie jakis z przetoczona krwia i chce swoje madrosci wychwalac.ale jezeli zabiera sie do dyskusji o gwarze slaskiej to niech przeczyta sobie bery i bojki slaskie- ale...rozwiń całość

      zawsze znajdzie sie jakis z przetoczona krwia i chce swoje madrosci wychwalac.ale jezeli zabiera sie do dyskusji o gwarze slaskiej to niech przeczyta sobie bery i bojki slaskie- ale smiem watpic czy cokolwiek zrozumie
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      po slasku

      zefel z giszowca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 40 / 21

      a co z kanoldym- czy mordoklejym
      .to na slodko -ale presowa tyz smakuje

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bombon internacjonalny :-)

      MBTM (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 21

      Nikt nie napisał ale śląski bombon, czyli polski cukierek występuje i w niemieckim i w hiszpańskim ...


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      MBTM

      Jo Gość. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 36 / 15

      Nojleprzy Ślonski Bombon to Fefermyncki, moj Łojciec jak 100-lot tymu broł Dziołcha na rółka i jechoł z niom do lasu na zolyty, to kupowoł najpiyrw 10-deko bombonow Fefermynckow .

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do Cygański

      odoaker (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 20

      Jako polak powinieneś wiedzieć że cep to w twoim języku narzędzie rolcze i pierwwzy raz słysze żeby narzędzia się kłóciły ale widocznie jesteś kiepskim znawcom swojego języka ojczystego i lepiej...rozwiń całość

      Jako polak powinieneś wiedzieć że cep to w twoim języku narzędzie rolcze i pierwwzy raz słysze żeby narzędzia się kłóciły ale widocznie jesteś kiepskim znawcom swojego języka ojczystego i lepiej się go poducz a Ślaski zostaw w spokoju.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Cygański

      Polak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 21

      Cepy kłócą się między sobą ale Ślązacy!!!coś na miano cygańskiego trochę tego trochę tamtego i coś tam będzie!!!


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Polnischer Depp

      Oberschlesier (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 22

      Polski belkot= troche laciny (kooperacja,administracja), troche francuskiego (parapet,parasol), troche niemieckiego (handel,hebel) troche greki (arytmetyka) troche tureckiego (ułan, czambuł),troche...rozwiń całość

      Polski belkot= troche laciny (kooperacja,administracja), troche francuskiego (parapet,parasol), troche niemieckiego (handel,hebel) troche greki (arytmetyka) troche tureckiego (ułan, czambuł),troche ukrainskiego (hołota) i cos tam bedzie dla wyrażenia prymitywnej myslizwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      pardki:

      RRRRRRRuch (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 35 / 23

      Sorki,a le o czym wlasciwie jest ten tekst ?!


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      pardki sorki

      Ruch ssie pałkę Górnikowi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 13

      Co to za narzecze, z jakeigo niepiśmiennego plemienia jesteś


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ruch

      Jo Gość. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 10

      To łon na pewno jest z Tam-Tyndy. ,ze wschodu.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ZIEEEEEEEW.

      Rajmundo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 36 / 15

      Durny artykul - juz naprawde nie macie co gryzmolic ?

      A polski "kutas" to turecki "sznurek" (od munduru) i nawet pochodzi z tureckiego.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      No proszę

      EltonJohn (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 46 / 10

      nawet DZ jest raz w roku zabawny... przy tekście o kistach się uśmiałem na całego. Wow

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama