Józef Jeż z Dąbrowy Górniczej pracował jako kolejarz w Polskich Kolejach Państwowych 40 lat. Teraz jest na emeryturze, więc przysługuje mu 99-procentowa zniżka na bilet kolejowy. Okazuje się jednak, że ten przywilej nie wszystkim się podoba. Konduktor z Kolei Śląskich w ogóle go nie uznał. Odmówił wydania ulgowego biletu, nie podając żadnej podstawy prawnej.
- Nie ja wymyśliłem tę wysoką zniżkę, ale mam do niej prawo - podkreśla pan Józef. - To liczący się dla mnie dodatek do niskiej emerytury. Okazałem konduktorowi ważną legitymację, ale on powiedział, że to go nic nie obchodzi. U niego muszę kupić bilet w pełnej cenie. Dlaczego? Bo tak mu się podoba?
Pan Józef poczuł się upokorzony. Potraktowano go jak kogoś, kto chce wyłudzić półdarmowy przejazd. Nigdy nie spotkał się z podobną reakcją na prawo kolejarskiego emeryta.
Musiał zapłacić za bilet 14 zł, zamiast - jak dotąd - złotówkę z groszami.
- Konduktor nie umiał lub nie chciał mi wyjaśnić, na jakiej podstawie nie uwzględnia mojej legitymacji. Powiedział tylko, że gdybym bilet kupił w kasie na dworcu, dostałbym go ze zniżką - mówi pan Józef.
Ale tu pojawia się problem. Bo na dworcu w Ząbkowicach kasy już nie ma. Została zlikwidowana w październiku ubiegłego roku, a i tak była najdłużej działającą kasą biletową w Dąbrowie Górniczej. Teraz wszystkie kasy na dworcach w tym mieście są zamknięte. Dworce też nie działają, nawet ten w centrum miasta. Zlikwidowano poczekalnie, toalety są nieczynne. Mieszkańcy Dąbrowy Górniczej właściwie nie mają gdzie kupić biletów. Jest tylko jeden punkt sprzedaży biletów Kolei Śląskich w centrum miasta.
- Co gorsza, na trasie Ząbkowice-Częstochowa jeżdżą tylko Koleje Śląskie, więc nie mogę wybrać innego przewoźnika, który szanuje kolejarskich emerytów - denerwuje się nasz Czytelnik.
Ale nie będzie lepiej. Koleje Śląskie zapowiedziały, że od lutego tego roku w ogóle zlikwidują 99-procentowe zniżki dla kolejarzy, bo są to koszty, których nikt nie zwraca. Prawie jedna trzecia pasażerów na linii Gliwice-Częstochowa to kolejarze i ich rodziny.
- Na razie w naszych pociągach honorujemy bilety z 99-procentową zniżką, ale tylko wtedy, gdy są kupione w kasach - tłumaczy Adam Warzecha, dyrektor marketingu Kolei Śląskich. - Nie sprzedajemy ich w kasach mobilnych, czyli przez konduktorów. Takie są zapisy naszego wewnętrznego regulaminu.
Identyczne ustalenia mają również Przewozy Regionalne w Katowicach.
- W naszych pociągach konduktorzy sprzedają tylko bilety ze zniżką ustawową. Ulgi dla kolejarzy i ich rodzin do nich nie należą, dlatego ta grupa podróżnych musi kupować zniżkowe bilety w kasach, a nie w pociągu - zaznacza Magdalena Tosza, rzecznik śląskiego zakładu Przewozów Regionalnych.
Przewoźnicy zapowiadają, że wkrótce już nigdzie, nawet w kasach, nie będzie można kupić zniżkowych biletów dla kolejarzy niezwiązanych z właścicielem danego pociągu. Chyba że strony dojdą do kompromisu. Być może uda się zachować mniejsze, około 30-procentowe ulgi. Rozmowy na ten temat trwają.
Wykaz uprawnionych do korzystania z ustawowych ulg w komunikacji
Ulgi ustawowe reguluje ustawa z 20.06.2002 r o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego.
1. Do zniżki 100-procentowej są uprawnieni:
- dzieci do lat 4, pod warunkiem, że nie korzystają z od-dzielnego miejsca do siedzenia; jeśli dziecko siedzi osobno, należy wykupić mu bilet z ulgą 78 procent,
- posłowie i senatorzy,
- straż graniczna.
2. Do zniżki 95-procentowej są uprawnieni:
- przewodnik niewidomego,
- opiekun inwalidy wojennego i wojskowego I grupy,
- opiekun osoby niesamodzielnej.
3. Do zniżki 93-procentowej ma prawo:
- niewidomy niezdolny do samodzielnej egzystencji.
4. Do zniżki 78-procentowej są uprawnieni:
- celnicy,
- umundurowani policjanci,
- żołnierze żandarmerii wojskowej,
- dzieci i młodzież dotknięte inwalidztwem lub niepełnosprawne,
- opiekun dzieci i młodzieży niepełnosprawnej,
- inwalidzi wojenni i wojskowi zaliczeni do I grupy inwalidów,
- żołnierze służby zasadniczej,
- niewidoma ofiara działań wojennych.
5. Zniżka 49-procentowa przysługuje:
- osobie niezdolnej do samodzielnej egzystencji.
6. Zniżka 37-procentowa przysługuje:
- osobom niezdolnym do samodzielnej egzystencji (w komunikacji przyspieszonej i po-spiesznej),
- dziecku w wieku 4-5 lat,
- osobom niewidomym, jeśli nie zostały uznane za osoby niezdolne do samodzielnej egzystencji,
- inwalidom wojennym nie zaliczonym do I grupy inwalidów,
- kombatantom i innym osobom uprawnionym, emerytom, rencistom, inwalidom lub osobom będącym ofiarami represji wojennych i powojennych.
posłowie senatorzy policjanco tak oczywiście nic nie robią a za darmo jezdzą !!!!!!!!!!!!!!!! a kolejarze maja płacic 100 procent za tyle lat pracy? jestescie porąbani te wasze komentarze sa żałosne wiesniaki jedne
Co zazdrościcie kmioty !! że kolejarze mieli ulgi a reszta płaciła normalnie !!! tyle lat pracowali niech maja znizki a wam gówno do tego kmioty !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I bardzo dobrze! Komuna się skończyła! Niewydolne PKP przechodzi do historii, a jej miejsce zajmują nowoczesne firmy w których obowiązują zasady wolnego rynku.
Konduktor postąpił prawidłowo.
Kolejarska brać słynęła zawsze ze swej solidarności.
Jeżeli teraz jeden "baniok" czołga drugiego "banioka" to wg mnie jest źle.
Wyścig szczurów dotarł już na kolej
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.