Jakie filmy musi pokonać "W ciemności", by otrzymać Oscara?...

    Jakie filmy musi pokonać "W ciemności", by otrzymać Oscara? [GALERIA]

    Lucjan Strzyga

    Aktualizacja:

    "W ciemności"
    1/4
    przejdź do galerii

    "W ciemności" ©materiały prasowe

    Nominacja do nagrody akademii to już wielki sukces, ale do pełni filmowego szczęścia trzeba dodatkowo zwyciężyć przeciwników podczas oscarowej gali. Lucjan Strzyga przygląda się filmom konkurującym z opowieścią o wojennym bohaterstwie Leopolda Sochy.
    W nocy z 26 na 27 lutego przekonamy się, czy dramat "W ciemności" Agnieszki Holland zdoła wyjść zwycięsko z rywalizacji o Oscara w kategorii film nieanglojęzyczny. Po wtorkowych nominacjach znamy już przeciwników: cztery filmy z różnych stron świata, o różnej tematyce i zróżnicowanym ciężarze gatunkowym. Oscary 2012 na żywo. Gdzie można zobaczyć galę LIVE?

    Najgroźniej prezentuje się wśród nich irańskie "Rozstanie" wyreżyserowane przez Asghara Farhadiego, które spora część światowych krytyków uznała wręcz za arcydzieło. Ale swoje niebagatelne atuty ma także izraelski "Hearat Shulayim" Josepha Cedara, belgijski "Rundskop" Michaëla R. Roskama i "Monsieur Lazhar" z egzotycznej Kanady, nakręcony przez Philippe'a Falardeau. Te dwa ostatnie filmu czają się trochę w cieniu, mało o nich wiadomo, ale już słuchać na ich temat przychylne głosy wśród wielu amerykańskich filmowców.

    "W ciemności" czeka zatem ciężki bój na opinie i sympatię, szczególnie, że dość skomplikowany system promocji oscarowych zwycięzców nie pozwala twórcom filmów na ich szeroką promocję. Czekając na werdykt akademików, przyjrzymy się rywalom polskiego kandydata.

    "Rozstanie", Iran, reż. Asghar Farhadi

    To jeden z najdłuższych obrazów startujących w tegorocznej rywalizacji: trwa dokładnie 2 godziny i 3 minuty i, jak wyzłośliwiają się niechętni mu kinomani, trwa dokładnie o 40 minut za długo jak na gusta przeciętnego amerykańskiego krytyka filmowego. Jednak dotychczasowa międzynarodowa kariera "Rozstania" świadczy o czymś wręcz przeciwnym - wszędzie przyjmowane jest entuzjastycznie, żegnane brawami na stojąco i długo niemilknącym aplauzem.

    Statystycy kina odnotowali dotychczas kilkanaście znaczących festiwalowych sukcesów filmu Farhadiego. Najważniejszy to świeży jeszcze Złoty Glob za najlepszy film zagraniczny. Jeszcze kilka lat temu był to niemal pewniak w wyścigu do statuetki akademii, dziś realia amerykańskiego kina uległy lekkiej modyfikacji, ale triumfatorzy Złotych Globów wciąż stanowią potencjalnych kandydatów do Oscara. Bowiem prócz tego "Rozstanie" ma na koncie nominację do BAFTA, garść wygranych na Berlinale i Camerimage oraz stosik pomniejszych laurów.

    I wszystko zasłużenie, bowiem Farhadi to filmowiec z krwi i kości, choć zupełnie inny niż typowy produkt Hollywood. I w tym - paradoksalnie - tkwi jego siła. Jako przybysz z niezbyt lubianego ostatnio przez jankesów Iranu potrafił swoim filmem wywołać wśród widzów prawdziwe, a nie tylko udawane wzruszenie. Nie bez powodu jeden z krytyków "New York Timesa" napisał, że "Rozstanie" to najważniejszy jak dotąd film XXI w., błyskotliwe połączenie dramatu, thrillera, sensacji i dzieła psychologicznego.

    Co jest o tyle ciekawe, że kino uprawiane przez Farhadiego spokojnie nazwać by można kinem moralnego niepokoju. Oto po rozstaniu z żoną poczciwy i wiecznie zapracowany Naader najmuje Simin, opiekunkę dla swojego schorowanego ojca. Dziewczyna jest w ciąży i pracuje na czarno do momentu, gdy oskarżona o kradzież zostaje brutalnie wyrzucona na bruk. Problem w tym, że traci swoje dziecko, jej zapalczywy mąż oskarża Naadera o morderstwo, słowem, zaczyna się lawina moralnych dylematów, z których właściwie nie ma wyjścia.

    Oscary 2012: relacja na żywo w warszawskiej restauracji

    Filmowej intrydze towarzyszy też znakomita gra aktorów. W zapalczywego Naadera wcielił się Peyman Moaadi, w tragiczną Simin Leila Hatami, zaś w patriarchę rodu Ali-Asghar Shahbazi (rola skromna, ale warto zwrócić na nią uwagę). Czy spodobają się w Hollywood? Czy irańsko-amerykańska wojna nerwów o ropę i cieśninę Ormuz zaważy na werdykcie? Czy wreszcie rodzinny dramat produkcji irańskiej pokona nie mniej wzruszającą, holokaustową opowieść Agnieszki Holland? Przekonamy się za miesiąc podczas gali w Kodak Theater.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Już o niej postał film

      Olga (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 149 / 119

      Chyba wiecie o kim mowa, oczywiście o Irenie Sendler. Kobieta ta ratowała żydowskie dzieci z getta. Jej bohaterska postawa została zobrazowana w filmie "Dzieci Ireny Sendlerowej". Takie filmy...rozwiń całość

      Chyba wiecie o kim mowa, oczywiście o Irenie Sendler. Kobieta ta ratowała żydowskie dzieci z getta. Jej bohaterska postawa została zobrazowana w filmie "Dzieci Ireny Sendlerowej". Takie filmy powinno się też oglądać. Szkoda, że jeszcze nie było go w telewizji, bo pewnie wiele osób by chętnie obejrzało. Ja na czele. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      tematy do"nakręcenia"

      Fang (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 158 / 108

      Historia bohatera Salomona Morela komendanta obozu pracy,płk.Światło ,sędziny Wolskiej i wielu innych którzy przyszli ze wschodu razem z Armia Czerwoną i budowali socjalizm w Polsce a nie u siebie...rozwiń całość

      Historia bohatera Salomona Morela komendanta obozu pracy,płk.Światło ,sędziny Wolskiej i wielu innych którzy przyszli ze wschodu razem z Armia Czerwoną i budowali socjalizm w Polsce a nie u siebie w Izraelu.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ma pewne szanse na wygraną

      m (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 154 / 122

      ale nie dlatego że to dobry film, tylko dlatego, że to film o Żydach.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      czy Holland to Polland

      mohamed (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 148 / 117

      Za komuny karmili nas braterstwem broni z armią czerwoną a teraz żydostwem.
      To nie jest polski film. To jest film w języku polskim. Kolejna produkcja żydówki o żydach.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      antyHolland

      PL (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 160 / 118

      Żydzi dajcie już nam Polakom spokój z tymi filmami o Waszym holokauscie i to za naszych podatników pieniążki! Nie reklamujcie tez Waszych filmów na łamach Waszych mediów za nasze podatki!
      Mamy juz...rozwiń całość

      Żydzi dajcie już nam Polakom spokój z tymi filmami o Waszym holokauscie i to za naszych podatników pieniążki! Nie reklamujcie tez Waszych filmów na łamach Waszych mediów za nasze podatki!
      Mamy juz dość żydowskiego mialczenia i utyskiwania nad losem Waszej nacji z przed 70 lat! Chcielibyśmy teraz zobaczyć nasze losy polskie! i tak ludobójstwo na Wolyniu, zwycięstwo Sobieskiego pod Krzyżem i pod Wiedniem dzieki czemu dziś mamy UE a nie Wielką Turcję i półksiężyc, prawdziwą historię Lecha ale także Boleslawa Walęsy, jeśli juz żydowskie motywy to np. historia rodziny Michników czy rodziny Anny Komorowskiej.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama