Data dodania: 2012-02-03 12:36:44 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-03 12:36:44
Na całym świecie szanuje się historię, a u nas... Szkoda gadać - kiwa głową ze smutkiem Karol Zarzecki, przewodniczący Społecznego Komitetu Obrony Kortów im. Jadwigi Jędrzejowskiej w Katowicach, którym grozi likwidacja. - Są pomysły, aby obiekt "odtworzyć" gdzie indziej?
JG (gość), 24.05.12, 10:29:00
Protest przeciwko uchwaleniu w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczenia terenu przy ul. Astrów 16 pod funkcje inne niż rekreacyjno –sportowe oraz przeciw budowie biurowca Spółki GC Investment przy ul. Astrów 16
Planowana inwestycja stanowi poważne zagrożenie dla mieszkaniowej dzielnicy Katowic zlokalizowanej z obszarze ulic: Szeligiewicza, Wita Stwosza, Kościuszki i autostrady A4, ze względu na znaczącą uciążliwość tej inwestycji na środowisko. Jej realizacja zakłóci spokój mieszkańców, spowoduje obniżenie wartości nieruchomości w tym rejonie, obniży bezpieczeństwo, podniesie poziom hałasu, zdeterminuje niszczenie zieleni (już przeznaczono do wycinki stare drzewa przy ul. Wita-Stwosza) zwiększy zanieczyszczenie powietrza spalinami, a co najważniejsze spowoduje poważne utrudnienia komunikacyjne w tym rejonie.
Obecnie dzielnica boryka się z problemem nadmiaru samochodów osobowych parkujących wzdłuż ulicy Astrów, Bratków, Różanej i Narcyzów. Praktycznie, zwłaszcza na ul. Astrów jest tylko jedno pasmo komunikacji stwarzające znaczące trudności w ruchu dwustronnym w węźle Bratków, Astrów, Różana z powodu zbyt wąskiego pasa przejazdu oraz braku widoczności spowodowanej przez parkujące samochody. Trudno sobie wyobrazić w tej chwili dojazd sprzętem ciężkim na plac budowy przy ul. Astrów 16. Droga ta obsługuje dzisiaj jedynie lokalny ruch osiedlowy, stwarzając mieszkańcom problemy w godzinach szczytu.
Ulice Wita Stwosza i Kościuszki stanowią głównie drogi ewakuacyjne z miasta w kierunku południowym i są w zasadzie przejezdne w godzinach szczytu. Wprowadzenie dodatkowych 500 samochodów na ten teren znacząco utrudni wjazd i wyjazd w tym rejonie.
Wynikające z projektu zagrożenia komunikacyjne, bezpieczeństwa i komfortu zamieszkiwania w dzielnicy mieszkaniowej.
Jak podaje Spółka GC Investment kompleks ten będzie zawierał 20 000 m² powierzchni użytkowej oraz 13 000 m² parkingów, co oznacza wprowadzenie około 1000 – 2000 obcych osób oraz dodatkowych 500 samochodów do dzielnicy. Już w tej chwili po chodnikach ul. Astrów, Bratków, Różanej można się poruszać pieszo gęsiego, a przejezdny jest tylko jeden pas samochodowy na mijankę.
Przewidywany przez projektantów dojazd z ul. Kościuszki, wzdłuż autostrady A4 spowoduje korkowanie się ulicy Kościuszki w tym rejonie, i utrudnienia w komunikacji tramwajowej z Brynowa do centrum miasta. Istnieje także ryzyko odbijania podsądnych w korkach i strzelaniny, w związku z faktem, iż w planowanym obiekcie przy ul. Astrów 16 ma znaleźć swoją siedzibę Sąd Rejonowy Katowice-Zachód.
Należy przypuszczać, że GC Investment nie przeprowadził żadnych badań komunikacyjnych ani analiz zapotrzebowania na powierzchnię biurową w tym rejonie, ani w Katowicach w ogóle. Zrealizowane w pobliżu przy ul. Francuskiej biurowce stoją puste i na wielu budynkach widać od miesięcy banery z napisem „do wynajęcia na biura”. Miasto Katowice od lat zmniejsza swoją populację, więc przy stosunkowo niskim bezrobociu nie należy się spodziewać znaczącego wzrostu zatrudnienia w biurach.
Pusty, niezagospodarowany biurowiec, w razie niepowodzenia z jego zasiedleniem stanowi także zagrożenie dla dzielnicy. Takie obiekty szybko ulegają zniszczeniu i poprzyciągają margines społeczny, co w znaczący sposób obniży bezpieczeństwo mieszkańców, a parkingi będą źródłem hałasu, problemów komunikacyjnych i zanieczyszczenia powietrza.
Planowana, obca funkcjonalnie inwestycja stanowi zakłócenie ładu przestrzennego dzielnicy mieszkaniowej i obniżenie jakości zamieszkania oraz obniżenie wartości nieruchomości ze względu na to, że istniejący układ komunikacyjny charakterystyczny dla dzielnicy mieszkaniowej nie jest wstanie przejąć obciążenia jakie jest związane z dużym kompleksem biurowo-usługowym i towarzyszącym mu parkingom, a także z uwagi na fakt, iż dzielnica mieszkaniowa jest atrakcyjną z uwagi na cisz
odpowiedzi (0)
skomentujtimmdorf (gość), 05.02.12, 12:18:28
Sprawa jest prosta ktoś z mniejszości narodowej np Niemieckiej powinien założyć klub w tenisa z nieniecką nazwą Borussia lub Germania Katowice a najlepiej Preußen KATOWICE.W tedy na 1000% gorole z warszawy będą chcieli udowodnić ze Śląsk to Polski i wyremontują zbudują nowy kort w imię polskości śląska
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
Niebieskie Katowice (gość), 04.02.12, 15:06:30
Korty, które mają taką historię są DOBREM NARODOWYM. Wszelkie instytucje powinny wykorzystać wszystkie instrumenty prawne, aby zablokować ich likwidację. Jeśli miasto twierdzi, że jest bezradne, bo to teren prywatny, powinno wysłać wszędzie pisma, nawet do Unii Europejskiej, alarmujące o tym, że niszczy się historię! Już wiele razy staliśmy cicho, gdy łapska developerów zabierały nam coś bardzo cennego. Tym razem miarka się przebrała. A postawa radnych z partii rządzącej w Polsce jest jednoznaczna. Za kasę można wszystko... Nawet zmienić poglądy tych, którzy chcieli ratować korty na forum Rady Miejskiej.
Dość już tego!
Tak: 1
Nie: 0
wkurzony (gość), 03.02.12, 21:51:37
na pytanie jojo - prosta odpowiedz. Wystarczy przeczytac zapisy sesji czerwcowej i pazdziernikowej WRAZ Z GŁOSOWANIEM RADNYCH Urzedu Miasta (dostepne na stronie www) I co widzimy nagle w ciagu 3-miesiecy pewnej po-pularnej opcji nagle zmienily sie poglady i to nagle wszystkim, łącznie z Panem orędownikiem sportu jak pisze JoJo. Ciekawe dlaczego ??. Co spowodowało taka nagłą zmiane ?? Ale przypomnimy sobie jak beda kolejne wybory. Pewnie znowu cale osiedle Paderewskiego i pobliskie uliczki beda udekorowane wizerunkiem Pana orędownika i jego zasług dla sportu na Ślasku. Wstyd
odpowiedzi (0)
Tak: 2
Nie: 0
jojo40 (gość), 03.02.12, 19:03:59
Gdzie jest Polski Związek Tenisa, ministerstwo sportu, PKOl? Przecież taką historią nie może się pochwalić większość obiektów w Polsce! Szanujmy, to co mamy na śląskiej ziemi, a nie niszczmy! Czy developer ma sumienie? Czy czuje sportowego bluesa? Podobno buduje pole golfowe w Bytomiu, pomaga Polonii. Czy tylko liczy się kasa? Miasto powinno blokować inwestycję na wszelkie sposoby. Przecież przeciw likwidacji kortów są MIESZKAŃCY Katowic, czyli wyborcy Pana Prezydenta i Radnych. Gdzie jest orędownik sportu radny Zydorowicz? Nasi przodkowie wybudowali ten obiekt, który działa do dzisiaj. Czy przypuszczali, że korty padną ofiarą kapitalizmu? Szanujmy własną historię!
Tak: 1
Nie: 0
baildonowiec (gość), 03.02.12, 21:58:47
Pani Mucha jest zajeta swoimi sprawami wiec 2 miesiace na odpowiedz na pismo to widac za malo, PZT owszem popiera ale sie nie chce angażować - troche dziwne, czekamy na odpowiedzi z kolejnych miejsc a zapewniam ze informacje poszły nie tylko do szczebla ministerialnego ale znacznie znacznie wyzej.
odpowiedzi (0)
skomentujwkurzony (gość), 03.02.12, 16:08:22
w całym cywilizowanym świecie takie coś jak niszczenie zbytkowego obiektu ktory nadal jest sprawny , chociaż celowo okaleczany skonczyloby sie skandalem i blokadą ze strony włodarzy. U nas doprowadza sie do upadku wspaniały obiekt po to tylko zeby wybudowac dla własnych chorych ambicji kolejny koszmarny budynek.
odpowiedzi (0)
Tak: 2
Nie: 0
Reklama
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.