Data dodania: 2012-02-05 16:08:59 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-05 22:25:19
Mieszkańcy Sosnowca przez 11 dni szukali porwanej półrocznej Magdy. Bez rezultatu. Teraz, gdy okazuje się, że cała akcja poszukiwawcza nie miała sensu, a porwanie było wymyślone, sosnowiczanie są przygnębieni. Dają temu wyraz paląc znicze i przynosząc pluszaki na miejsce znalezienia ciała Magdy. Czy to możliwe, że Katarzyna W. sama wszystko wymyśliła? CZYTAJCIE
ania (gość), 17.02.12, 23:08:28
Mogli sie awanturowac ona trzymala malenstwo na rekach on ja popchnal i wtedy oboje zabili swoje dziecko!!!Mögl ja straszyc ze z nia zrobi to samo anlbo szantazowac ze i tak nikt w to nie uwierzy a zasrani tesciowie zniszcza ja za to ze ich synalek trafi za kraty.Mam troje dzieci synek 9lat i dwie coreczki 3 latka i 0.6miesiecy i zycie moich dzieci jest mi drozsze niz moje wlasne.Do tego taki sam kocyk tylko w kolorze zoltym kupilam mojej malenkiej podczas pobytu w Polsce na Boze Narodzenie:jest cieplutki i i miekki ale po tej tragedii po prostu z zalu i rozpaczy za ta mala dziewczynka nie jestem w stanie nawet okryc nim mojej coreczki!!!!!!!!!!!!!!!!Dla mnie sprawa jest oczywista winni sa oboje ale i prawde zna tez jeszcze ktos inny;dobry scenariusz i gra aktorska za ktora wyrodna mamusia dostala jeszcze ochrone!Mysle ze prawdy nie dowiemy sie nigdy bo ci ktorzy ja znaja milcza by bronic zabojce albo trzesa ze strachu wlasnym tykieml
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 2
hg (gość), 15.02.12, 20:55:08
osobiscie nie wierze aby byl to nieszczesliwy wypadek.jesli jednak by tak bylo to napewno osoba przy zdrowych zmyslach wezwala by pogotowie celem ratowania nie dajacego znaku zycia dziecka.poza tym nie ukryla by zwlok oraz nie upozorowala by porwania.przeciez nie mogla byc przekonana ze dziecko nie zyje jesli byl to nieszczesliwy wypadek.
moim zdaniem nie byl to nieszczesliwy wypadek.osoba przy zdrowych zmyslach wezwala by pogotowie i nieupozorowala by porwania.badania nie wykazaly ze matka dziecka cierpi na zaburzenia psychiczne a stres i chwilowa zla kondycja psychiczna spowodowana sytuacja nie mogly byc tak wielkie skoro badanie psychiatryczne dokonane w chwile pozniej nie wykazalo odchylen od normy.mysle ze prokuratura zbada sprawe doglebnie i ustali faktyczna przyczyne smierci dziecka.dla mnie sytuacja jest niewyjasniona .
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
Oxyvia (gość), 11.02.12, 03:07:01
Spokojnie, spokojnie, bo okazuje się, że nie tylko Twoi poprzednicy są pełni potępienia i nienawiści.
Ale w wielu kwestiach przyznaję Ci rację. Tylko ja bym to delikatniej wyraziła.
Ludzie po prostu są wstrząśnięci zabójstwem/uśmierceniem małej dziewczynki. I trzeba to także zrozumieć.
odpowiedzi (0)
skomentujto tylko ja (gość), 09.02.12, 23:17:34
Kto dał wam prawo szargania swoimi opiniami całej rodziny co za tym idzie również +ŚP MADZI+.!!!!!!!Stała się tragednia i nie nam jest dane osądzać kogokolwiek w tej sprawie!!!!Człowiek "jaby wiedział,że upadnie-to by usiadł"-mówi piekne powiedzenie!!!!!Swoimi durnymi osądami uczycie swoje dzieci...wnuki...nienawiści-co dalej kiełkuje za tym...agresji,nękania i podobnych sytuacji!!!!!Sama jestem matką i nie wiem co bym w takim wypadku zrobiła,teraz twierdzę,że pogotowie etc...ale jakby było w realu ....nie wiem....i nie chcę nigdy tego doznać.Ale wiem jedno,że moim zadaniem jest wychowanie dzieci na takich ludzi,którzy nie potępiają innych za to co robią,czy są biedni,czy bogaci,czy jest biały czy homo!!!!!Jesteście tak wyszczekani...tacy uczeni...prawników .sędziów widzę mamy ogrom,a nikt z was nie potrafi zając sie własną dupą!!!!LEPIEJ BYŚCIE ZROBILI MODLĄC SIĘ O WIECZNY SPOKÓJ DLA MALUTKIEJ I O TO ABY JUŻ WIĘCĘJ DZIECI NIE MUSIAŁO CIERPIEĆ PRZEZ NAS WAS NA TYM ŚWIECIE,GDZIE ŁATWIEJ OCENIAĆ NIŻ DAWAĆ OD SIEBIE!!!!!!!!
Tak: 2
Nie: 4
popi (gość), 24.03.12, 18:49:26
WASNIAKI !Ludzie wam zyc nie daja. A DLACZEGO? A dlatego, ze Kaska zaczela ta historie od perfidnego klamstwa, zaangazowala ludzi dobrej woli w poszukiwania, rozbudzila emocje i uczucia litosci a potem zrobila ochydnie wszystkich w wala. I tego, Bartusiu, ludzie nie zapomna i nie wybacza! Polak pomoze w biedzie, ale jak z niego zrobisz durnia, to bedziesz mial wroga do konca swoich dni!
To wy zaczeliscie od klamstwa, wiec teraz sie nie dziwcie, ze ludzie wam odplacaja tym samym w dwujnasob.
Za zimne, perfidne zachowanie przyszlo wam zaplacic. Splacacie dlug wobec spoleczenstwa, ktore zbieralo sie na nagrode za informacje o porywaczu. To wy zaczeliscie gre, od ktorej sie sami wykonczycie.
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
Oxyvia (gość), 07.02.12, 17:15:45
Uważam, że to matka jest winna, nie jej mąż ani ktokolwiek inny. Jego nie było wtedy w domu. I poddał się działaniu wariografu. A ona w rozmowie z detektywem, kiedy ten mówił, że ma świadków zdarzenia i że to nie było porwanie, ciągle pytała, czy Bartek już wie?
Detektyw mówił tez o tym, że dziewczyna w awanturze z Bartkiem wzięła go za głowę i huknęła o ścianę -pamiętacie? Moim zdaniem Kasia W. jest psychopatką, nie panuje nad odruchami agresji. Moim zdaniem w taki sam sposób w nagłej furii chwyciła dziecko i huknęła główką o coś. I tak się to stało.
To jest dla mnie jedyne logiczne i prawdopodobne wytłumaczenie jej kłamstw i paniki.
Wiadomo też, że nie była kochającą matką, być może dziecko urodziła po prostu za wcześnie. Kiedyś zostawiła córeczkę na dwa tygodnie - nie dawała rady psychicznie zajmować się małą. Sama była jeszcze dzieckiem (niezależnie od wieku) - nie dojrzała do macierzyństwa, które spadło na nią nieplanowane. Dziecko na pewno doprowadzało ją do furii płaczem i krzykiem, tym, że trzeba je przewijać, że trzeba je karmić, prać mu, gotować itp. Dla niedojrzałej matki jest to więzienie i katorga. Matka, która jest psychicznie dzieckiem, nie zniesie takiej sytuacji, nie jest w stanie.
Kiedy dziecko zginęła, Kasia zaproponowała Bartkowi wyjście do kina na horror. Jest dzieckiem, nie jest psychicznie matką, nie mogła kochać córeczki. A jej zabójstwo było nieplanowanym działaniem w afekcie.
Takie jest moje zdanie.
odpowiedzi (0)
Tak: 3
Nie: 3
mmm (gość), 07.02.12, 12:52:08
zwróćcie uwagę na oczy Bartka. Na każdej konferencji zimne i skupione. Przy wypowiedziach żony szczególnie -jakby śledził każde jej słowo. Jakby sprawdzał czy mówi dokładnie to co miała powiedzieć.
Do tego jak jeden z internautów zauważył, że podczas konferencji Rutkowski trąca łokciem Katarzynę gdy zaczyna mówić o swoim bracie(potem R. ociera twarz, brodę-język ciała, odwracanie uwagi i ma nadzieję ,że nikt nie zauważy- sprawdźcie to ostatnia konferencja z całą rodziną). Coś tu jest nie tak
brat albo Bartek ktoś pomagał.
Jeżeli to wypadek to wszystko potem obmyślone dokładnie (cała trasa ulica po ulicy-ktoś kto jest w szoku nie powie tak dokładnie, a zarówno ona jak i on dla TVN-u trasa tak szczegółowo opisana-wyuczona).
Gdyby Madzia zginęła około 17 to nie mieli by czasu na ustalenie wersji. Może to sie stało wcześniej ale to mam nadzieje wykaże sekcja.
odpowiedzi (0)
Tak: 7
Nie: 0
el (gość), 06.02.12, 13:50:00
Według mnie na pewno oboje przyczynili się do śmierci dziecka lecz takie mam przeczucie, może mylne, że matka też jest ofiarą - własnego męża, którego plan pod jakąś silną presją musiała wykonać i bierze wszystko na siebie żeby go chronić. On nią steruje. Ten facet od początku najbardziej mi się nie podobał. Jak można z takim spokojem, opanowaniem mówić o śmierci własnego dziecka.
odpowiedzi (0)
Tak: 8
Nie: 1
Reklama
Reklama
Czy kupisz książkę o Katarzynie Waśniewskiej, matce Madzi z Sosnowca?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.