Data dodania: 2012-02-04 16:18:49 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-04 18:32:58
(© Lucyna Nenow)
- Matka chciała cieszyć się dobrą opinią. Do tego stopnia jej zależało, że złamała normy społeczne, które nakazują zawsze ratować swoje dziecko. I godnie je pochować, nie wyrzucić - mówi dr Renatą Rosmus, psycholog z Górnośląskiej Wyższej Szkoły Handlowej
zasmucona (gość), 06.02.12, 12:27:52
TUTAJ ofiarą jest dziecko!
BTW w tej całej sprawie dziwi mnie opinia, niektórych polityków i dziennikarzy [ale nie będę wskazywać palcem], bo kiedy chodziło o sprawę aborcji w Polsce, rzucali oni kamieniami w kobiety, które walczyły o to prawo, mówili: "Każdy pa prawo do życia!", w skrajnych przypadkach "kobiety dokonujące aborcji są morderczyniami", a teraz kiedy ucierpiało dziecko MAGDALENA, które było już na świecie, ci sami, krzyczą: "nie osądzajcie matki", "matka też jest ofiarą" . gdzie tu konsekwencja?
odpowiedzi (0)
Tak: 8
Nie: 1
zasmucona (gość), 06.02.12, 12:18:14
To jest bardzo chora dziewczyna, żadna normalna osoba po śmierci własnego dziecka nie idzie jakby nigdy nic do kina, to jest wzorzec postępowania umysłu psychopatycznego. Brak poczucia winy... zauważcie, że w rozmowach kobieta nie żałuje śmierci dziecka, ale swojego życia, mówi : " co powiedzą ludzie?" [obawa przed karą i ostracyzmem]. rozumiem, że nie można potępiać wszystkich osób z kręgu Katarzyny i się z tym zgadzam, jednakże nic nie przekona mnie do współczucia "matce".
odpowiedzi (0)
Tak: 3
Nie: 0
Nergal 2 (gość), 06.02.12, 11:26:04
a niech mnie wszyscy to czytający potępią:
jak matka jest tak bardzo zaangażowana w tej wspólnocie religijnej, to może ś.p. dziecko ma całkiem innego ojca i gdyby podrosło nie mogłoby mówić do niego tato.
naiwny mąż nic na temat nie wiedział (a może i też wiedział...)
za to matka wiedziała i może okoliczności poczęcia i cała z tym związana sytuacja życiowa zbyt mocno na niej ciążyła.
trzeba odczekać, czy patolog potwierdzi jej historię o wypadku i jak potoczy się dalszy przebieg sprawy.
szkoda tylko biednego dziecka, bo niczem nie jest winne.
a dzieci to ludzkości największy skarb.
ba, nawet tak bogobojny, mocny w wierze i moralności Kościół Katolicki nie potrafi zapobiec i pomóc swoim wierzącym parafianom...
Tak: 0
Nie: 2
Pod pis (gość), 06.02.12, 13:14:36
Kto cię chłopie skrzywdził, że piszesz takie brednie?
Po pierwsze, były robione testy DNA, które potwierdziły ojcostwo męża.
Po drugie, wspólnota pomogła Kasi wyjść z depresji po nieudanej próbie samobójczej.
Zastanów się, zanim coś napiszesz następnym razem.
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
inka (gość), 05.02.12, 23:08:11
Co za bzdury ta pani mówi. Gdyby tak bardzo zależało jej na dobrej opinii i gdyby rzeczywiście bała się rodziny- rekacji z jej strony, to wezwałaby pogotowie, ratowałaby, cokolwiek, by odwrócić bieg wydarzeń, a nie dopuszczać się zbrodni, de facto.
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 2
Reklama
Reklama
Czy kupisz książkę o Katarzynie Waśniewskiej, matce Madzi z Sosnowca?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.