Czekają, a długi rosną

    Czekają, a długi rosną

    Barbara Kubica

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Władze pow. wodzisławskiego po raz kolejny odłożyły na bok decyzję o ewentualnej prywatyzacji szpitali w Wodzisławiu Śląskim i Rydułtowach, które łącznie mają blisko 20 milionów długów. Mimo że wszystkie dokumenty, analizy i ekspertyzy już zostały przygotowane i czekają tylko na podpis władz powiatu, urzędnicy wciąż uchylają się od podjęcia decyzji o przekształceniu tych placówek w spółki prawa handlowego.
    Urzędników nie przekonuje nawet podnoszony przez kolejnych szefów resortu zdrowia argument, że w powiecie liczącym 130 tysięcy mieszkańców nie mogą równolegle działać dwa miejskie szpitale, bo jeden z nich i tak trzeba będzie zlikwidować.

    W poniedziałek, po blisko dwóch latach przygotowywania niezbędnych dokumentów, przeprowadzania ekspertyz i audytów, miała zapaść decyzja o połączeniu lecznic w spółkę. Miała, ale jednak nie zapadła. Specjalna, trzecia już z kolei komisja, powołana do opracowania koncepcji restrukturyzacji lecznic, nie doszła do kończących sprawę konkluzji i postanowiła poczekać, aż rząd znajdzie sposób na uratowanie szpitali.

    Władze wodzisławskiego powiatu boją się, że decydując o ewentualnej prywatyzacji, doprowadzą do licznych zwolnień z pracy. Jest jeszcze jeden argument:

    - Obawiamy się, że jeśli wyjdziemy przed szereg i zaczniemy przekształcać szpitale w spółki, a za kilka miesięcy rząd ogłosi projekt reformy, która będzie się wiązała z oddłużeniem lecznic, to rządowe pieniądze przejdą nam koło nosa - mówi Józef Szymaniec, rzecznik starostwa.

    Tymczasem szpitale w powiecie wodzisławskim z miesiąca na miesiąc zadłużają się coraz bardziej. Już dziś ich długi sięgają 20 milionów złotych.

    - Już dwa lata temu mieliśmy przygotowaną koncepcję sprywatyzowania obu lecznic. Miały one przeksztacić się w spółki prawa handlowego, ze 100-procentowym udziałem powiatu. Pomysł nie spodobał się jednak związkom zawodowym i radom społecznym obu szpitali. Ich przedstawiciele zażądali szczegółów na temat tego, jak po restrukturyzacji miałyby placówki pracować. Przygotowaliśmy szereg dokumentów, zewnętrzna firma przygotowała audyt, ale decyzja co do przyszłości dotąd nie zapadła - dodaje Szymaniec.

    Czy jest szansa, że rada powiatu jednak zdecyduje się podjąć próbę ratowania szpitali?

    - Zastrzegliśmy sobie jeszcze przed powołaniem zespołów ekspertów, że niezależnie od ich decyzji i tak ostatnie słowo będzie należało do rady powiatu. Podczas najbliższej, październikowej sesji ten problem na pewno wróci - zapowiada Szymaniec.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama