Data dodania: 2012-02-08 13:31:43 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-09 10:40:49
(© arc DZ)
Katarzyna W., matka Magdy, która 24 stycznia zmarła po uderzeniu w główkę, może niebawem wyjść z aresztu. Jej pełnomocnik mec. Marcin Szymonek złożył wniosek o uchylenie aresztu.
matka (gość), 10.02.12, 01:07:23
Zamiast chodzić ze zniczem na miejsce znalezienia dziecka, niech wszyscy się zastanowią jak można pomóc takim zagubionym matkom. Może wystarczy zacząć od prostych rzeczy. Uśmiech, pomoc np. z wózkiem. Dawno temu po śmierci mamy jeździłam autobusami z dzieckiem w wózku na cmentarz w Mikołowie. W Sosnowcu z trudem wnosiłam go sama. Od Katowic ludzie sami łapali i pomagali. Zawsze z miłym słowem. A ciężarnej rzadko kto ustąpi miejsca w tramwaju itp. Władze miasta też mają pole do myślenia. Np. 20 lat temu pisałam do władz miasta, aby zrobili zjazdy na wózki ze ślimaka, bo dostać się do centrum z Pogoni to koszmar. Odpisali, że przy remoncie wiaduktu, zrobią windę. Remontów ślimaka jak wiecie było wiele. Matki dalej dźwigają z trudem.
Katolicka Kana, stowarzyszenie Aktywne Kobiety, domy kultury powinny pomyśleć jak można edukować, pomagać, integrować kobiety, które nie otrzymują wsparcia w rodzinie.
Według amerykańskich naukowców stres młodej matki jest porównywalny ze stresem komandosa w czasie akcji. Nigdy nie wie co i kiedy się stanie.
Bardzo współczuję Pani Katarzynie. To mogło spotkać każdą z nas.
Nie wiemy jak byśmy się wtedy zachowali. Kobieta mogła być w depresji poporodowej, stresie, szoku, z takim obciążeniem rodzinnym, bez wsparcia. Ci co głośno Ją potępiają, jakie swoje winy chcą zagłuszyć? Jakie mają prawo wydawać wyroki?
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 1
Reklama
Reklama
Czy kupisz książkę o Katarzynie Waśniewskiej, matce Madzi z Sosnowca?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.