Dziennik Zachodni » Wiadomości » Śmierć Magdy z Sosnowca: W rodzinie nie działo się dobrze

Śmierć Magdy z Sosnowca: W rodzinie nie działo się dobrze

Data dodania: 2012-02-09 11:14:20 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-09 11:47:54

Dziennik Zachodni

AMC

9KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Śmierć Magdy z Sosnowca: W rodzinie nie działo się dobrze

(© Mikołaj Suchan)

Kiedy umiera dziecko, a jego matka ukrywa tę śmierć i sfinguje porwanie, pytamy: co ją do tego skłoniło? Psychologowie uważają, że młoda matka prawdopodobnie została po prostu zaszczuta przez środowisko, w którym żyła.

Coraz więcej wiadomo na temat konfliktów, które pojawiały się w rodzinie Katarzyny i Bartka W., rodziców tragicznie zmarłej Magdy. Beata Cieślik, matka Bartka, ujawnia, że między nią a synową iskrzyło.

Matka Magdy z Sosnowca napisała list z więzienia

- Wiadomo, były różne zgrzyty, bo byłyśmy dla siebie obcymi ludźmi.
∨ Czytaj dalej
To była żona syna, krótko się znałyśmy - mówiła mediom Beata Cieślik. Dodała, że mimo to synowa miała w niej wsparcie, ale ciężko było do Katarzyny dotrzeć.

Dwa miesiące po narodzinach Magdy Katarzyna pokłóciła się z teściową o domowe obowiązki.

- Kasia się obraziła. Powiedziałam jej, że ma tutaj męża i dziecko. Ośmiała mi się w twarz i wyszła. Po 5 dniach przyszła zajrzeć do małej - opowiadała babcia Magdy.

OJCIEC MAGDY: NIE DA SIĘ PRZESTAĆ KOCHAĆ W 3 DNI
KIEDY POŻEGNAMY MAGDĘ Z SOSNOWCA? NIE MA ZGODY NA POCHÓWEK

Katarzyna W. w rodzinnym domu też nie miała lekko. Przemoc, alkohol, niedostatek. Jej rodzinie policjanci założyli tzw. niebieską kartę. W liceum próbowała sobie odebrać życie. Nie zdała matury. Ratunku wypatrywała w kościele i w grupach modlitewnych.
- Szukała swojego miejsca w życiu - mówi ks. Jarosław Kwiecień z diecezji sosnowieckiej.

ŚMIERĆ MAGDY Z SOSNOWCA: MATKA JEST NIEWINNA?
CZY MATKA MAGDY Z SOSNOWCA WYJDZIE Z ARESZTU?

Bartka poznała w kościele. Ciąża, ślub cywilny, poród. Miało być pięknie, ale nie było.

Zdaniem psychologów, nie zaakceptowano jej, dlatego szukała dla siebie ratunku. AMC

Reportaż o Katarzynie W. i jej rodzinie czytajcie jutro w DZ.

* CZYTAJ KONIECZNIE:

*NAJZABAWNIEJSZE ŚLĄSKIE SŁOWA - WYNIKI PLEBISCYTU
*WALCZYMY O USTAWĘ METROPOLITALNĄ - POZNAJ EFEKTY
*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

ALE FUTURYSTYKA! Zobacz jak będą wyglądać Katowice w 2015 roku. WIZUALIZACJE
[b]Niesamowicie GORĄCE DZIEWCZYNY na mroźne dni. Zobacz FOTKI Queen Śląska i Zagłębia

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Katarzyna - ofiara losu

zgłoś +1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

anna (gość), 06.03.12, 08:25:54

Bylabym daleka od robienia z Katarzyny W ofiary wlasnego losu. Dlaczego? Nie zapominajmy ze Katarzyna W / jak sama przyznala / juz bedac w ciazy robila wszystko aby pozbyc sie dziecka / bila sie wielokrotnie po brzuchu - co byc moze bylo powodem pozniejszych problemow z Magda po urodzeniu /, potem byla zazdrosna o Bartka wzgledem Madzi gdyz on dziecku a nie jej najwieksza uwage poswiecal, w ogolnych wypowiedziach / u tesciowej w dniu przyznania sie do czynu / wciaz powtarzala ze miala przekichane zycie bo ciaza potem slub, po urodzeniu Madzi zostawila ja i uciekla na 2 tygodnie. Z calym szacunkiem do ludzi na tym forum ale normalnie myslacy czlowiek powie ,,tylko dziecko bylo poprostu dla niej przeszkoda w zyciu, nie Bartek ani nikt inny,, a trudne dziecinstwo raczej mialo wplyw minimalny - jak mozna tlumaczyc wyzej opisane fakty trudnym dziecinstwem kieda ktos swiadomie chce stracic dziecko, potem je zostawia, potem nie wzywa pogotowia i zakopuje swiadomie klamiac ze Madzia zostala porwana. I nie zapomnijmy. Wedlug bieglych psychiatrow zostala Katarzyna W uznana za PSYCHOPATKE ale POCZYTALNA. Zastanowmy sie i nad wyzej opisanymi faktam zanim zaczniemy ja usprawiedliwiac.

odpowiedzi (0)

ocena: 50%

Tak: 1

Nie: 1

skomentuj

mysl samodzielnie

zgłoś +1 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

znasz pseudo fakty z brukowców i oceniasz. A może mierzysz swoją miarą (gość), 15.02.12, 22:31:21

Cieszę się, że jest bezpieczna, bałam się, że ta zacofana część mieszkańców mojego miasta," będzie mogła kopać leżącego". Myślałam naiwnie, że czasy inkwizycji i motłochu z Chłopów Reymonta minęły.
Mam nadzieję, że rodzina lub obcy ludzie będą w stanie Jej pomóc. Oby nigdy już dotychczasowe doświadczenia, szok i strach nie kierowały kobiet tak jak w Jej przypadku w jeszcze większe nieszczęście. Chociaż słuchając tych agresywnych ludzi myślę, że daleka jeszcze droga niektórych do człowieczeństwa.

odpowiedzi (0)

ocena: 25%

Tak: 1

Nie: 3

skomentuj

Psycholodzy opamietajcie sie!!!

zgłoś +3 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Ewita (gość), 15.02.12, 22:09:20

Jestem przerazona zginelo male dziecko z przyczyn tak na prawde do konca nie znanych bo nie wiemy przeciez na 100 procent, ze to byla smierc przypadkowa jak twierdzi matka, ktora klamie wszystkich od samego poczatku. Jestem zalamana podejsciem psychologow, ktorzy ofiare robia z matki a nie z dziecka. Ludzie po takim podejsciu do sprawy takich przypadkow bedzie wiecej gdyz matki pokroju K.W beda czuly sie bezkarne i beda tlumaczyc sie depresja i brakiem zainteresowania innych. To zachowanie dla mnie ewidentnie wskazuje na wine matki, ktora prawdopodobnie ujdzie karze, bo zamiast tego ma zapewniona swietna ochrone, a po wyjsciu z wiezienia martwiono sie nawet o cieple ubranie. Pytam o co w tym chodzi? Czy takie zbrodnie beda odtad uchodzic bezkarnie?

odpowiedzi (0)

ocena: 75%

Tak: 3

Nie: 1

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gdynianka (gość), 10.02.12, 18:42:33

dziwne o wszystko

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj

"Studium podłości"?

zgłoś +11 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Polka. (gość), 10.02.12, 09:41:44

Dziś w DZ ze zdumieniem czytam, że zachowanie społeczeństwa wobec matki to "studium podłości". Czytam i oczom nie wierzę. Cytowane są wyłącznie internetowe wulgarne i okrutne epitety pod jej adresem. Czemu tak wybiórczo? Przypomnijmy zatem fakty. Kobieta, bardzo religijna i rozmodlona, urodzona w dodatku w dzień bitwy pod Grunwaldem, przez kilkanaście dni łże, jak pies, płacze przed kamerami, jest pobita przez porywacza, mówi o córce w czasie przeszłym, oszukuje nawet najlepszych psychologów, policja przeczesuje mimo mrozów wskazany teren oraz pobliską rzekę, a my wszyscy szukamy, rozklejamy plakaty z fotką ślicznej Madzi, współczujemy rodzinie, szczególnie matce. Chcemy dorwać tego drania, póki nie jest za późno. W necie spekulujemy z przerażeniem: "może oddał na narządy, już po dziecku, może rodzina z Zachodu już małą ma u siebie?". Jednak nadal wierzymy, modlimy się, szukamy dalej. Nagle szok. Matka miała trudne dzieciństwo, spieszyła się - jak dziś czytam w DZ - nie do pracy, ale na imprezę, z niewiadomych przyczyn wracając po pieluchy nagle zapragnęła wykąpać przed spacerem po mrozie Madzię i ta jej upadła idealnie uderzając główką o próg, akurat ten najwyższy w mieszkaniu, zakopała ją pod gruzami, jak przystało na katoliczkę, ale bała się nas, społeczeństwa, zatem grała komedię, chodziła do kina, spokojnie sypała cukier do herbaty i robiła sobie niezły ubaw, a Kościół prosi, aby jej nie oskarżać, choć ani ślubu ani chrztu dziecka nie mieli. Społeczeństwo zatem pyta: co jest grane?! Gdybyśmy 24 stycznia NIE ZAREAGOWALI, nie chcieli pomóc, to można pisać o "studium podłości", ale w takiej sytuacji? Chyba nareszcie trzeba nazwać pewne rzeczy po imieniu! Jak kierowca potrąci kogoś i zabije, a potem ucieknie, to się go nazywa mordercą i uczciwie karze, a ta kobieta jest nagle niewinna i to MY jesteśmy okrutni?! Żeby było śmieszniej, obok w DZ jest artykuł o matce, która spaliła w piecu dziecko. Czemu ona nie uderzyła się w głowę i nie wymyśliła bajeczki o porwaniu i spaleniu "dzieciątka" przez faceta w charakterystycznej kurtce? Za mało wyobraźni i talentu aktorskiego?

odpowiedzi (0)

ocena: 91%

Tak: 11

Nie: 1

skomentuj

Pomyśl , co możesz zrobić...

zgłoś +3 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Przestraszona tłumami biegnącymi do parku (gość), 10.02.12, 01:02:35

Zamiast chodzić ze zniczem na miejsce znalezienia dziecka, niech wszyscy się zastanowią jak można pomóc takim zagubionym matkom. Może wystarczy zacząć od prostych rzeczy. Uśmiech, pomoc np. z wózkiem. Dawno temu po śmierci mamy jeździłam autobusami z dzieckiem w wózku na cmentarz w Mikołowie. W Sosnowcu z trudem wnosiłam go sama. Od Katowic ludzie sami łapali i pomagali. Zawsze z miłym słowem. A ciężarnej rzadko kto ustąpi miejsca w tramwaju itp. Władze miasta też mają pole do myślenia. Np. 20 lat temu pisałam do władz miasta, aby zrobili zjazdy na wózki ze ślimaka, bo dostać się do centrum z Pogoni to koszmar. Odpisali, że przy remoncie wiaduktu, zrobią windę. Remontów ślimaka jak wiecie było wiele. Matki dalej dźwigają z trudem.
Katolicka Kana, stowarzyszenie Aktywne Kobiety, domy kultury powinny pomyśleć jak można edukować, pomagać, integrować kobiety, które nie otrzymują wsparcia w rodzinie.
Według amerykańskich naukowców stres młodej matki jest porównywalny ze stresem komandosa w czasie akcji. Nigdy nie wie co i kiedy się stanie.
Bardzo współczuję Pani Katarzynie. To mogło spotkać każdą z nas.
Nie wiemy jak byśmy się wtedy zachowali. Kobieta mogła być w depresji poporodowej, stresie, szoku, z takim obciążeniem rodzinnym, bez wsparcia. Ci co głośno Ją potępiają, jakie swoje winy chcą zagłuszyć? Jakie mają prawo wydawać wyroki?

odpowiedzi (0)

ocena: 60%

Tak: 3

Nie: 2

skomentuj

kondolencje

zgłoś +1 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

nw (gość), 09.02.12, 21:48:38

wspolczuje tej rodzinie.koszmar nie z tej ziemi

odpowiedzi (0)

ocena: 33%

Tak: 1

Nie: 2

skomentuj

Psy... cholodzy

zgłoś +5 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

inka (gość), 09.02.12, 21:36:46

Nie ma takiej krzywdy, która usprawiedliwiałaby zamordowanie dziecka.

odpowiedzi (0)

ocena: 62%

Tak: 5

Nie: 3

skomentuj

ale pieprzenie

zgłoś +14 / -9

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ante (gość), 09.02.12, 18:53:47

Faktycznie miała nadzwyczaj ciężko: mąż poświęcał jej za mało czasu bo skubany chodził do pracy, z teściową sie pokłóciła, a w domu była bieda.
Gdyby każda matka z takich powodów mordowała swoje dziecko to ten świat całkiem by się wyludnił.

odpowiedzi (0)

ocena: 60%

Tak: 14

Nie: 9

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", sobota 26.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy kupisz książkę o Katarzynie Waśniewskiej, matce Madzi z Sosnowca?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.