Data dodania: 2012-02-10 11:58:08 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-11 09:15:55
Sprawa Madzi z Sosnowca była wyjątkowa, bo nigdy dotąd w Polsce nie było porwania dziecka w obecności matki. Może gdyby Katarzyna W. o tym wiedziała, wymyśliłaby inną historyjkę. Dotarliśmy do osób dobrze znających matkę dziecka, próbując zrozumieć, co się stało. Piszą Grażyna Kuźnik i Katarzyna Janiszewska
Na miejscu, gdzie pod stertą gruzu odkryto zwłoki dziecka, płoną znicze. Mieszkańcy Sosnowca przychodzą tu codziennie. Nie mogą uwierzyć, że Madzia, której szukali z takim zaangażowaniem, nie żyje
(© Arkadiusz Ławrywianiec)
aneta (gość), 18.02.12, 18:30:15
ci ludzie to duże dzieci, którzy bez żadnego przygotowania chcieli zabawić się w dorosłych. Śmieszą mnie te zainteresowania wilkołakami, sektami, rycerzami na białych koniach - to głupota! I to mieliby być rodzice z prawdziwego zdarzenia. Czy oni nie wiedzieli - co to jest prezerwatywa?!!! - czy koniecznie tak pobożnie chcieli uprawiać sex? Katolicy z dziesięciu wspólnot też kupują kondomy więc o co chodzi? Ludzie o podwójnej moralności, tylko dlaczego z tego powodu miałoby umierać niewinne dziecko?, przecież na świat się samo nie prosiło!!!
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
a (gość), 18.02.12, 15:43:50
Mnie przeraża to, że to dziecko, w swojej ubogiej świadomości do końca ślepo ufało matce, która w tym momencie jest dla niego bogiem, wyrocznią, schronieniem i poczuciem bezpieczeństwa. Nawet otrzymując pierwsze uderzenie nie wiedziało dlaczego tak się dzieje i oczekiwało na pomoc od strony matki. Pomijając czy to był wypadek czy zabójstwo - ta śmierć jest przerażająca. Sam mam dziecko i wiem jak ono liczy na rodziców w momencie bólu, strachu. Umierało jako odrzucone, przez wszystkich. Mam nadzieję że w krótkim czasie w domu a nie na mrozie pod gruzem.
Tak: 3
Nie: 0
kr (gość), 16.04.12, 20:37:46
Mialam nadzieję, że wreszcie trochę się uspokoiłam wewnętrznie..nie płaczę tak często nad dramatem tego dziecka.
Pan znowu rozdrapał trochę tą ranę. To taka rana, która wynika z tego, że sama mam córkę. Teraz ma 6 miesięcy. Widze jak bardzo jest bezbronna, jak bardzo ufna. Jak bardzo jesteśmy dla niej z mężem WSZYSTKIM.
Nie potrafię sobie wyobrazić martwej Madzi, nie potrafię myśleć o tym, co czuli ludzie którzy nieśli ją pod gruzy. O tym, jak ją tam zostawili. W nocy, na takim mrozie. Żywą czy martwą. Oby martwą.
Ot, i znowu łzy płyną..
odpowiedzi (0)
skomentujDociekliwa (gość), 16.02.12, 21:53:44
Czy to ten kolega z którym Bartek miał jechać samochodem do rodziców po drewno??? W drugiej wersji Bartka kolega z którym miał jechać zawieźć zwolnienie lekarskie? W trzeciej z którym jechał do sklepu ??? Cytuję "Wcześniej Bartek zadzwonił po niego, więc przyszedł i razem czekali w mieszkaniu przy Floriańskiej w Sosnowcu na Katarzynę i innych gości", Czyżby Bartek czuł się samotny i w tym celu zadzwonił do kolegi aby ten przyszedł wcześniej? , równie dobrze mógł zadzwonić do niego w celu zapewnienia sobie alibi, ewentualnie ważniejsza była dostawa samochodem gorzały , piwa itd na balange od odwiezienia córki do rodziców czy też teściów.WŁAŚNIE !!! Taka podróż (3 kilometry i spowrotem to 6 kilometrów) zajęłaby im maksymalnie! 15 minut, w drodze powrotnej mogliby zrobić zakupy , to dodatkowe 30 minut ... spokojnie bez pośpiechu. Dlaczego tak się nie stało ? Z którejś relacji Bartka wynika że to jest ten kolega z którym razem jechali do sklepu po pieczarki? (po drzewo lub ze zwolnieniem) Jeżeli kolega nie jest Bartka alibi to i tak wszystko świadczy że Bartek jest nieodpowiedzialnym facetem dla którego balanga była ważniejsza od bezpieczeństwa dziecka i żony ... było już ciemno ... Bartek jest takim niby otwartym człowiekiem , towarzyskim ale zobaczcie jak się zachowuje na konferencjach Rutkowskiego, ma zwieszoną głowę tak jak Kasia, odpowiada na pytania używając jak najmniejszej ilości słow ... no chyba że nagle stał się bardzo zamkniętym człowiekiem. Nie wiem , nie prowadzę śledztwa, ale z tych materiałów do których udało mi się dotrzeć w sieci, szczególnie z obszernych fragmentów nagrań Rutkowskiego z Kasią przyznającą się do winy, wyciągam wniosek że Kasia jest wrabiana ponad miare a Bartek ponad miare wybielany. Bilety na horror kupiła teściowa aby sie dzieci odstresowały o czym sama teściowa mówi w jednym z filmików, Bartek biegł za Kasią która z impetem zamykała drzwi tuż po nagraniu na którym wymuszono na niej błagalne słowa do porywacza aby oddał dziecko, podkreślam wymuszono, nie robiła tego z własnej woli, w efekcie Bartek dostał zamykanymi drzwiami ,Bartek sam mówi o tej sytuacji również na jednym z filmików, Kasia zostawiła dziecko na 10 dni (nie 2 tygodnie) po kolejnej kłótni z teściową, po pięciu dniach przyszła do dziecka o czym na jednym z filmików mówi sama teściowa.
odpowiedzi (0)
Tak: 8
Nie: 0
Reklama
Reklama
Czy kupisz książkę o Katarzynie Waśniewskiej, matce Madzi z Sosnowca?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.