Wojsko kusi młodych od 3 lat. A wcześniej brało, nie pytało

    Wojsko kusi młodych od 3 lat. A wcześniej brało, nie pytało

    Michał Wroński

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Wojsko kusi młodych od 3 lat. A wcześniej brało, nie pytało
    1/6
    przejdź do galerii

    ©Grzegorz Jakubowski

    Przedwczoraj minęły równo 3 lata odkąd zawieszono w Polsce pobór do wojska. Jedna z pierwszych obietnic premiera Donalda Tuska stała się faktem 11 lutego 2009 roku. Kilka miesięcy później koszary opuścili ostatni poborowi. To był koniec pewnej epoki. Odtąd młodzi mężczyźni w swoich planach życiowych nie musieli już uwzględniać opcji "armia". Skończyło się szukanie na siłę chorób, które przekonają wojskowych lekarzy do przyznania delikwentowi kategorii zdrowia D oraz "zaczepiania się" na jakichkolwiek studiach, byle tylko zdobyć odroczenie.
    - To widać po składzie grupy - mówi jeden z asystentów w instytucie filozofii Uniwersytetu Śląskiego. - Za moich czasów studiowało ten kierunek sporo facetów, dziś ostała się ich zaledwie garstka - dodaje, aczkolwiek w skali całej uczelni masowego odpływu panów raczej nie widać (proporcje tylko nieznacznie zmieniły się na korzyść płci pięknej).

    Wbrew pozorom brak poboru (który co roku "zagospodarowywał" tysiące mężczyzn) nie sprawił, że pogorszyła się sytuacja młodych na rynku pracy.
    Niespełna 20 procent bezrobotnych stanowią dziś osoby między 18 a 24 rokiem życia - tak samo było w roku 2008, zaś u początków minionej dekady odsetek był jeszcze większy. Na tych zresztą, którzy chcieliby zatrudnić się właśnie w armii czekają tam z otwartymi ramionami. W ubiegłym roku do jednostek wojskowych na terenie woj. śląskiego wstąpiło około 140 ochotników.

    - A chętnych było ze 2-3 tysiące - mówi płk. Kazimierz Misiaszek ze Sztabu Wojskowego w Katowicach. Jak dodaje sytuacja diametralnie się zmieniła w porównaniu z tym, co oglądaliśmy 10, czy 20 la temu.

    - Młodzi chcą iść do wojska. Niektórzy tak bardzo, że ukrywają nawet swoje schorzenia i wychodzą one dopiero przy badaniach lekarskich - mówi płk. Misiaszek.

    Dobre recenzje armia zbiera jednak nie tylko wśród tych, którzy dopiero się do niej wybierają. Część wypuszczonych przed laty do cywila wojaków chwali sobie ową "szkołę życia". Nie jest tym zbytnio zaskoczony dr Marek Dziewierski, antrolopolog kultury z Uniwersytetu Śląskiego. Jak mówi w pewnych środowiskach wciąż jeszcze funkcjonuje pogląd, że "wojsko zrobi z ciebie prawdziwego mężczyznę".

    - Ten typ myślenia staje się jednak coraz rzadszy, gdyż zmienia się ideał męskości - dodaje dr Dziewierski. Jego zdaniem w coraz większym stopniu o atrakcyjności wojska decydują zarobki, czy możliwość poznania nowych technologii.

    Posłuchaj piosenki "Przyjedź mamo na przysięgę":



    * CZYTAJ KONIECZNIE:

    *NAJZABAWNIEJSZE ŚLĄSKIE SŁOWA - WYNIKI PLEBISCYTU
    *WSTRZĄSAJĄCA HISTORIA ŚMIERCI MAGDY Z SOSNOWCA - POZNAJ SZCZEGÓŁY
    *Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera


    *ALE FUTURYSTYKA! Zobacz jak będą wyglądać Katowice w 2015 roku. WIZUALIZACJE
    *Niesamowicie GORĄCE DZIEWCZYNY na mroźne dni. Zobacz FOTKI Queen Śląska i Zagłębia


    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      tak

      ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      brac i nie pytac tych co nie byli jeszcze raz przebadac czy zdolny do wojska ,a badac powinni wojskowi lekarze bo rak to za duzo kretactw

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama