Dziennik Zachodni » Wiadomości » Górnicy giną, bo są lekkomyślni?

Górnicy giną, bo są lekkomyślni?

Data dodania: 2012-02-23 08:18:00 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-23 12:31:51

Dziennik Zachodni

Aldona Minorczyk-Cichy

7KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Górnicy giną, bo są lekkomyślni?

(© arc DZ)

Apele, filmy na YouTube, szkolenia... i wszystko na nic? Od początku roku w kopalniach doszło już do czterech wypadków śmiertelnych i czterech ciężkich. Przeraża, że ich przyczyną jest w aż 80 procentach ludzki błąd, o ponad 20 proc. więcej niż jeszcze kilka lat temu.

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa ubolewa: - Pod tym względem górnictwo nie odbiega od budownictwa, czy rolnictwa. Sytuacja w przemyśle wydobywczym staje się podobna do innych gałęzi gospodarki, w których błędy popełniane przez człowieka prowadzą do wypadków.

ILE ZARABIA GÓRNIK? I DLACZEGO CHCE WIĘCEJ? [TABELA PŁAC]
∨ Czytaj dalej

Najbezpieczniejsze kopalnie w Polsce ZOBACZ RANKING

Dodaje, że każdy górnik musi dbać o swoje bezpieczeństwo: - Nikt go w tym nie zastąpi. Nikt nie powinien wykonywać polecenia, jeżeli jego wykonanie jest niezgodne z przepisami i ryzykanckie - podkreśla prezes Litwa. Jego zdaniem w tym roku mieliśmy przykłady powierzania życia wyłącznie opiece św. Barbary... Bo jak inaczej wyjaśnić, że górnik staje na taśmie przenośnika lub pracuje bez zabezpieczenia na dużej wysokości?

17 stycznia w kopalni Wesoła w Mysłowicach górnik został uderzony w głowę kilofem podczas zabudowy stojaka. Ma zmasakrowaną twarz, pękniętą gałkę oczną.

Tydzień później w kopalni Zofiówka - Borynia podczas demontażu rurociągu na wysokości 4 metrów pracownik spadł na betonową posadzkę. Zmarł w wyniku obrażeń. Pracował na wysokości bez zabezpieczeń. Prace spawalnicze w tym miejscu prowadzono bez pozwoleń.

10 lutego w kopalni Mysłowice-Wesoła górnik strzałowy (zatrudniony w firmie usługowej)został wciągnięty przez taśmę przenośnika. Zmarł. Taśmociąg nie był przystosowany do przewożenia ludzi.

NAJNOWSZE INFORMACJE Z KOPALŃ I SPÓŁEK WĘGLOWYCH

Pięć dni później w kopalni Olkusz-Pomorzany podczas rozładunku wozów z urobkiem ślusarz postanowił przejść przez torowisko. Został przyciśnięty wozem do urządzenia do obracania wagoników. Zmarł.

17 lutego do podobnego wypadku doszło w Borynii-Zofiówce. Elektryk wszedł na trasę kolejki spalinowej i został dociśnięty wozem buforowym do taśmociągu. Ma złamaną miednicę. Jolanta Talarczyk, rzeczniczka WUG-u przypomina, że bezpieczeństwo górników zależy nie tylko od inwestycji, przygotowania i planowania robót. Górnik musi być stale, a przede wszystkim mądrze szkolony.

* CZYTAJ KONIECZNIE:

*NAJZABAWNIEJSZE ŚLĄSKIE SŁOWA - WYNIKI PLEBISCYTU
*WSTRZĄSAJĄCA HISTORIA ŚMIERCI MAGDY Z SOSNOWCA - POZNAJ SZCZEGÓŁY


Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera



*ALE FUTURYSTYKA! Zobacz jak będą wyglądać Katowice w 2015 roku. WIZUALIZACJE
*Niesamowicie GORĄCE DZIEWCZYNY na mroźne dni. Zobacz FOTKI Queen Śląska i Zagłębia


Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Powierzanie życia św. Barbarze

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Górnik (gość), 24.02.12, 22:18:33

Z lekkomyślnością górników jest tak jak z pojawianiem się skarbnika; dużo się o nim mówi ale jeszcze go żaden nie widział.
Zacznę od części cytatu z artykułu: "mieliśmy przykłady powierzenia życia wyłącznie opiece św. Barbary..." koniec części cytatu. Innymi słowy, górnicy w obliczu niebezpieczeństwa na dole kopalni czują się bezradni i osamotnieni. Powierzając swoje życie św. Barbarze wystawiają złe świadectwo osobom odpowiedzialnym za ich bezpieczeństwo. Na powierzchni ziemi ludzie wierzący szukając łaski bożej składają ręce i patrzą w niebo. Górnicy natomiast, mają już gorzej bo patrząc na dole kopalni w górę widzą tylko czarną, twardą i niebezpieczną skałę. Dlatego też, bardzo dawno temu gwarkowie przyjęli św. Barbarę, która miała już kontakt z górnictwem, jako łączniczkę między dołem kopalni a niebem. Wówczas św. Barbara była dla górników "prezesem" od wszystkiego. Skoro tak jest do dzisiaj, to znaczy, że ktoś zawalił na płaszczyźnie dialogu między górnikami i prezesami.
1) Jak długo istnieją w górnictwie taśmociągi, tak długo jeżdżą i nadal będą na nich jeździć górnicy. Istnieją tylko dwa sposoby na rozwiązanie tej kwestii. Sposób pierwszy, ten najprostszy i dlatego nie ekonomiczny i bardzo niebezpieczny, czyli zabronić górnikom jazdy na taśmach (patrz pt. 1). Sposób drugi, inteligentny, ekonomiczny i bezpieczny: każdy taśmociąg na dole kopalni przystosować do jazy ludzi na górnej i dolnej taśmie = koniec wypadków związanych z jazdą ludzi na taśmach i czyste zyski dla kopalni.
2) Górnik pracujący na wysokości bez zabezpieczenia zna przepisy i jest świadom niebezpiecznej pracy. Problem polega na braku nawyku zakładania pasów bezpieczeństwa. Tego się go nie nauczy za biurka i na szkoleniach BHP, tylko w praktyce. Po stosunkowo krótkim czasie praktycznych ćwiczeń na wysokościach, nawyk zakładania pasów bezpieczeństwa będzie tak oczywistym jak założenie hełmu.
3) Jaka jest różnica między pracami spawalniczymi na dole kopalni bez zezwolenia i z zezwoleniem? Nie ma żadnej!!! W pojęciu nowoczesnego bezpieczeństwa w górnictwie, prace spawalnicze w podziemiach kopalni są niedopuszczalne. Nie istnieją! Niema żadnego spawania na dole kopalni, przynajmniej tak jest na kopalniach w innych krajach. Jeżeli ktoś wydaje zezwolenie na prace spawalnicze na dole kopalni, to jest lekkomyślnym i w temacie bezpieczeństwa w górnictwie powinien milczeć.
4) Podobnie jak z zabronioną jazdą ludzi na taśmociągach, jest z chodzeniem załogi w częściach wyrobisk chodnikowych przeznaczonych do transportu kolejek spalinowych. Nie wolno, jest niebezpiecznie chodzić trasą transportu mechanicznego i o tym górnicy dobrze wiedzą. Tylko co ma górnik robić jak przejście dla załogi jest często niskie, wąskie, zasypane urobkiem i wymaga czasem akrobatycznych zdolności. Bardzo często, ze względu na gabaryty wyrobiska przejścia dla załogi po prostu nie ma. Czy w takiej sytuacji wejście górnika na trasę kolejki spalinowej jest lekkomyślnością?
Krótki opis wypadków górniczych podanych w artykule z dnia 23 lutego sprowadzają do jednego, mianowicie, przyczyną tych wypadków nie była lekkomyślność górników tylko wyrobisko o małych gabarytach uniemo błędny, stwarzający niebezpieczeństwo projekt wyrobiska chodnikowego.
W bezpiecznym wyrobisku korytarzowym - chodniku powinno być miejsce na: a) przenośnik taśmowy przystosowany do jazdy ludzi w obu kierunkach; b) na trasę kolejki spalinowej; c) na wygodne przejście dla pieszych wzdłuż taśmociągu; d) na lutniociąg 1200.
Do standardu bezpiecznych chodników należą wyrobiska korytarzowe o przekroju minimum 23, 24, 26 i 27m2. Produktem ubocznym wyrobisk o dużych gabarytach jest pytanie: co to jest Metan? Aby odpowiedzieć na pytanie czy posiadamy bezpieczne wyrobiska, wystarczy przyjrzeć się istniejącym chodnikom i porównać je z gabarytami i wyposażeniem bezpiecznych wyrobisk korytarzowych. Wtedy okaże się, że przyczyny zdecydowanej większość wypadków w wyrobiskach chodnikowych nie mają nic wspólnego z lekkomyślnością górników.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

przesada

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ted (gość), 23.02.12, 15:35:25

Proszę opisać jak wygląda sprzedaż węgla do indywidualnych odbiorców, punkty sprzedaży na kopalniach zamyka się w piątek po południu a otwiera w poniedziałek rano, kolejka ogromna, kierowcy śpią kabinach czekają nieraz kilka dni a jak są traktowani mieszkańcy sląska w tych punktach, jak intruzi a później są skazani na handlarzy jak u nich zamówię tonę do dostaję 800kg i muszę siedzieć cicho bo następnym razem mi nie przywiozą a jak jest z asortymentem i z jakością węgla czy miału przeważnie źle.Proszę nie odpowiadać że są punkty sprzedaży tych co handlują węglem ja chcę kupować na kopalni bo nie chcę przepłacać a z tym jest kłopot.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

przesada

zgłoś 0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ted (gość), 23.02.12, 14:56:30

Przez jeden weekend ginie na polskich drogach kilka razy więcej ludzi niż na kopalniach przez cały rok robicie tyle szumu żeby mieć usprawiedliwienie do górniczych przywilejów ale ludzie się już na to nie dają nabrać .

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj

Gdzie jest sprawiedliwość

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ted (gość), 23.02.12, 14:47:51

Pani Minorczyk-Cichy niech pani napisze czy jest jeszcze taki kraj gdzie tona węgla jest droższa od najniższej emerytury,czy w jakimś kraju są 40 letni górnicy tak przepracowani że po przejściu na emeryturę zaraz idą do innej pracy,młodzież na Sląsku nie ma z nimi szans przez to muszą wyjeżdzać za granicę za pracą,gdzie łata się dziurę budzetową wywołaną przez przywileje górnicze i dzwiga się akcyzę na paliwo tak tak przez przywileje górnicze mamy takie drogie paliwo a teraz jaszcze Palikot wstawia się za wdowami górniczymi, jak dać pieniądze to wszystkim wdowom po kierowcach i budowlańcach bo to są bardziej niebezpieczne zawody

odpowiedzi (0)

skomentuj

idz i popracuj w gornictwie

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wdowa (gość), 23.02.12, 14:37:52

Moj maz zginal na kopalni .Po przeanalizowaniu wszystkiego co mowiono w WUG-u ,jak i w Urzedzie Gorniczym i zeznan swiadkow najprosciej jest zwalic na poszkodowanego bo on juz nic nie powie. Wyszla jedna jedyna prawda i ze istnieja zaniedbania od czasu komunizmu i nikt nie mysli o wlasciwym przygotowaniu stanowisk pracy a ma sie tylko na uwadze zewnetrzne poprawki"moze to wszystko wytrzyma".Zamiast utrzymywac tyle urzednikow przeznaczyc nalezy nie na remonty, inwestowanie we wlasciwy sprzet i materialy/a nie sklejanie tego co juz nadaje sie na zlom/.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Przesada

zgłoś 0 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ted (gość), 23.02.12, 12:59:44

Górnik to jest bezpieczny zawód, jest pod względem wypadkowości daleko za budownictwem, transportem, rolnictwem itd więc nie róbcie z tego tyle szumu.Może by pani Minorczyk-Cichy napisała kiedyś dlaczego górnicy dostawają emerytury niezgodnie z prawem co przyznaje rząd, kiedyś to mówiła pani Fedak, pan Kochanowski chciał to wnieść do TK ale nie zdążył,mają naliczane emerytury 1,8 to jest te całe świństwo, żyją na cudzy koszt, górnictwo to jest jedna wielka patologia.

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 4

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Mr. Normalny (gość), 23.02.12, 12:01:29

Żeby móc racjonalnie ocenia swoje i innych zachowanie, trzeba mieć mózg. Tego większość pracujących na kopalniach nie posiada.

odpowiedzi (0)

ocena: 33%

Tak: 1

Nie: 2

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", sobota 26.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy kupisz książkę o Katarzynie Waśniewskiej, matce Madzi z Sosnowca?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.