Tak to już czasem bywa, że śmieszą nas języki innych narodów. Od zawsze śmiejemy się z czeskiego (z wzajemnością) i węgierskiego. Zabawne słowa istnieją w każdym języku. W języku polskim także. Jakie słowa są najzabawniejsze? MÓWIĄ OBCOKRAJOWCY
Opis: Basri Halim, Malezja. W Polsce byłem kilka miesięcy, ale mam też sporo znajomych Polaków. Bardzo mnie śmieszyło, jak koleżanka próbowała mnie nauczyć mówić kiełbasa. Mnie się wydawało, że mówi "que pasa", czyli co słychać. Tak więc kiełbasa wywołała dużo uśmiechu. KK
Agnieszka z Sosnowca pamięta, jak na języku rosyjskim usłyszała słowo nieboskriob, czyli drapacz chmur. - Wszystkim zrobiło się bardzo wesoło. Podobnie jak wtedy, gdy na studiach dowiedziałam się, że golarka elektryczna to po ukraińsku elektrobrytwa - wspomina dzisiaj.
Czy zastanawialiście się, jakie zabawne słowa funkcjonują w języku polskim? W styczniu nasi Czytelnicy i Internauci w głosowaniu wybrali najzabawniejsze śląskie słowo.
Wygrał paciulok, czyli wyraz oznaczający ofermę, ciamajdę i niedorajdę. Teraz pora na mowę ojczystą. Zapraszamy do wyboru najzabawniejszego polskiego słowa. Są już pierwsze propozycje - mamlas, nototenia, nibynóżka, bździągwa czy muchołapka.
Sporo pomysłów mogliby podsunąć obcokrajowcy, którzy przebywają na Śląsku i w Zagłębiu.
Podczas pobytu u nas często uśmiecha się Veronika Lindhartova, rodem z czeskich Pardubic.
- Dla mnie śmieszne są polskie słowa, które są też w czeskim, ale mają inny sens - na przykład kanar. U nas to tylko ptak i kiedy usłyszałam, że kanar dał komuś mandat, to bardzo się z tego śmiałam. U nas mandat jest tylko w sensie politycznym - mówi.
Zdaniem Adama Antoniewicza, wykładowcy Szkoły Języka i Kultury Polskiej Uniwersytetu Śląskiego, dla obcokrajowców zabawni bywają tzw. fałszywi przyjaciele tłumacza, czyli wyrazy, które mimo podobnego brzmienia mają w innych językach odmienne znaczenie.
- To białoruskie słowo uroda, czyli potwór, chorwacki najlepszy, czyli najpiękniejszy oraz niedźwiedź, który w innych językach słowiańskich funkcjonuje z "m" na początku. Sporo radości dają też słowa z cz, sz czy ż, które obcokrajowcom trudno wymówić - mówi. - Sądzę, że Polakom zabawne wydawać mogą się przede wszystkim zdrobnienia i przekształcenia z języków obcych, dotyczy to głównie młodzieży - uważa Antoniewicz.
Zdaniem prof. Walerego Pisarka, honorowego przewodniczącego Rady Języka Polskiego, zabawne bywa przede wszystkim połączenie stylu wyszukanego z pospolitością.
Moim zdaniem kazdy niepotrzebnie podaje bardzo wymyslne slowa, zastanowmy sie nad tymi prostymi
jak:
SAMO LOT(leci sam)
SAMO CHÓD (chodzi sam)
takze nasz sasiad na zachodzie NIEMCY (niemi)
Dla mnie pięknym polskim słowem jest "pępek", ale i "maślanka"...
A teraz z innej beczki - dlaczego w języku polskim zdrobnieniem od "liść" jest "listek", a od "list" jest "liścik"? Śmieszne. A przynajmniej nielogiczne. A zwrócili mi na to uwagę Czesi...
I teraz ta ciekawostka, ta z tematu mojego komentarza - zastanawiałem się kiedyś nad polskim słowem, w którym stoi koło siebie jak najwięcej spółgłosek. Znalazłem takie - "uszczknąć" - sześć spółgłosek; choć z drugiej strony - tylko cztery głoski (no bo "sz" i "cz" to tylko dwie głoski, chociaż cztery litery). Znajdziecie jakieś inne słowa?
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.