Związek Ludności Narodowości Śląskiej znowu przed sądem

    Związek Ludności Narodowości Śląskiej znowu przed sądem

    Zdjęcie autora materiału

    Dziennik Zachodni

    Przedstawiciele Związku Ludności Narodowości Śląskiej domagali się w piątek przed Sądem Okręgowym w Gliwicach uchylenia wyroku sądu niższej instancji, który odrzucił wniosek o rejestrację stowarzyszenia osób deklarujących narodowość śląską. Wyrok ma być ogłoszony w poniedziałek.
    Andrzej Roczniok

    Andrzej Roczniok ©arc.

    O rejestrację stowarzyszenia "Nasz Wspólny Śląski Dom", zrzeszającego osoby, które w trakcie spisu powszechnego zadeklarowały narodowość śląską, związek zabiega od ubiegłego roku.

    Pierwszy wniosek o rejestrację wpłynął do wydziału Krajowego Rejestru Sądowego w Gliwicach we wrześniu 2011 roku i został oddalony. 1 grudnia odbyła się rozprawa przed Sądem Rejonowym w Gliwicach, który także wniosek oddalił, powołując się na Konstytucję RP, preambułę do niej, prawo o stowarzyszeniach, ustawę o narodowym spisie powszechnym, ustawę o mniejszościach narodowych i orzecznictwo Sądu Najwyższego. Sąd rejonowy zwrócił uwagę, że użycie w kilku miejscach w statucie stowarzyszenia określenia "narodowość śląska" jest sprzeczne z powyższymi ustawami.


    Związek Ludności Narodowości Śląskiej złożył apelację od tego orzeczenia do Sądu Okręgowego w Gliwicach. Lider Związku Andrzej Roczniok powiedział w piątek w trakcie rozprawy, że jego zdaniem procedura przed sądem rejonowym nie została zakończona.

    Mówił, że wnioskujący chcieli dostosować się do wskazania sądu rejonowego i zmienić statut poprzez dopisanie do zdania: "stowarzyszenie osób deklarujących narodowość śląską" sformułowania: "w czasie spisu powszechnego". Roczniok wyjaśniał, że w momencie kiedy to zaproponowali, sąd przerwał postępowanie wydając orzeczenie.

    "Ale pozostawilibyście sformułowanie +narodowości śląskiej+?" - zapytała sędzia sprawozdawca sądu okręgowego Iwona Wańczura. "Jesteśmy w stanie dyskutować" - odparł Roczniok.

    Mecenas Józef Fox, reprezentujący komitet założycielski, czyli działaczy Związku Ludności Narodowości Śląskiej, wniósł o uchylenie postanowienia z grudnia oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, powołując się w piśmie procesowym na definicję narodowości, jako narodowości deklaratywnej, opartej na "subiektywnym odczuciu". Fox wyjaśniał przed sądem, że narodowość wyraża związek emocjonalny, kulturowy lub genealogiczny z określonym narodem lub grupą etniczną.

    Związek Ludności Narodowości Śląskiej, który zabiega o sądową rejestrację stowarzyszenia "Nasz Wspólny Śląski Dom" również nie jest organizacją zarejestrowaną. Ubiega się o to od ponad 15 lat, jednak sądy konsekwentnie uznawały, że rejestracja organizacji wiązałaby się z uznaniem śląskiej mniejszości narodowej.

    Jak powiedział PAP Roczniok, stowarzyszenie "Nasz Wspólny Śląski Dom" nie będzie kontynuacją związku, tylko zrzeszeniem skupiającym ludzi deklarujących narodowość śląską nie tylko w kraju. Byłoby otwarte także na osoby przebywające poza krajem. "Wśród osób przebywających w Wielkiej Brytanii są takie, które w trakcie ostatniego spisu powszechnego zadeklarowały narodowość śląską" - powiedział Roczniok.

    Po rozprawie dodał, że zmiana w statucie polegająca na wprowadzeniu zapisu: "stowarzyszenie osób deklarujących narodowość śląską w czasie spisu powszechnego" była odpowiedzią na opinię sądu, który twierdził, że "nie ma narodowości śląskiej w ustawie o mniejszościach narodowych" i nie można jej deklarować.

    W spisie powszechnym w 2002 roku taką deklarację złożyły 173 tys. osób, a w spisie z 2011 roku - według nieoficjalnych informacji prasowych - ok. 400 tys. (PAP)

    * CZYTAJ KONIECZNIE:

    *NAJZABAWNIEJSZE ŚLĄSKIE SŁOWA - WYNIKI PLEBISCYTU
    *WSTRZĄSAJĄCA HISTORIA ŚMIERCI MAGDY Z SOSNOWCA - POZNAJ SZCZEGÓŁY
    Codziennie rano
    najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-
    mail. Zapisz się do
    newslettera



    *ALE FUTURYSTYKA! Zobacz jak będą wyglądać Katowice w 2015 roku. WIZUALIZACJE
    *Niesamowicie GORĄCE DZIEWCZYNY na mroźne dni. Zobacz FOTKI Queen Śląska i Zagłębia


    Czytaj także

      Komentarze (7)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A Serbowie mają teraz z nas bekę

      Es Flores (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      A ja słyszę teraz głośny rechot Serbów wygnanych z Kosowa. I tym słuszniejszy, że jako jedni z pierwszych wyskoczyliśmy przed szereg, że uznajemy niepodległe Kosowo. Jeden z serbskich przechodniów...rozwiń całość

      A ja słyszę teraz głośny rechot Serbów wygnanych z Kosowa. I tym słuszniejszy, że jako jedni z pierwszych wyskoczyliśmy przed szereg, że uznajemy niepodległe Kosowo. Jeden z serbskich przechodniów zaczepionych przez polskiego dziennikarza zapytał retorycznie, jak my byśmy się czuli, gdyby Śląsk wyskoczył z takim pomysłem. Teraz wiemy.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ino niy wlaz na dynkmal Andryjas

      Ka,en (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 53 / 33

      Andrzyj niy dej sie wiela Slonzokow za Cia stowo. One durs blikajom co porabiosz i terozki tyz bydziesz wygrany

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      „trzeba być tym, kim się naprawdę jest, a potem robić to, co się ma robić, aby mieć to, co się

      OBSERWATOR (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 37 / 23

      „ Naród, grupa etniczna, musi mieć zdolność solidarnego działania. Trzeba ożywić naszą kulturę solidarności, odnowić tradycje życia wspólnotowego. Trzeba rozbudzić dumę i poczucie...rozwiń całość

      „ Naród, grupa etniczna, musi mieć zdolność solidarnego działania. Trzeba ożywić naszą kulturę solidarności, odnowić tradycje życia wspólnotowego. Trzeba rozbudzić dumę i poczucie elementarnej jedności. Musi odrodzić się społeczeństwo obywatelskie, biorące odpowiedzialność za sprawy publiczne i los własny. Trzeba tworzyć "przestrzenie obywatelstwa", w których podważany będzie sens narzucanych nam siłą organizacji politycznych.
      Nie ma prawdziwej wolności bez międzyludzkiej solidarności.
      Nasza koncepcja tolerancji, wolności, współżycia międzyludzkiego, różnych wyznań, języków i kultur, na Śląsku była prekursorska i drogą tego, co chcielibyśmy mieć nadal. Mamy poważny wkład w model takiego nowoczesnego, równoprawnego, ale i solidarnego współżycia ludzi”.

      "przeszłość która jest niszczona wraca "


      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      narod śląski - a to dobre

      z Podbeskidzia (obywatel i POLAK, duchem góral) (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 2

      " ...Narodu śląskiego, którego nie ma i nigdy nie było i nie będzie. Czy ktoś z państwa wie, kto to byli Ślężanie i skąd wywodzi się nazwa Śląsk? Od nikogo innego tylko właśnie od plemienia...rozwiń całość

      " ...Narodu śląskiego, którego nie ma i nigdy nie było i nie będzie. Czy ktoś z państwa wie, kto to byli Ślężanie i skąd wywodzi się nazwa Śląsk? Od nikogo innego tylko właśnie od plemienia słowiańskiego Ślężan.

      Ostatnio tzw. marsjańscy naukowcy zaczynają jednak podważać to, że nazwa Śląsk pochodzi od Słowian.

      Być może nawet nie od Słowian - m. in. Polan, w co jestem jednak przekonany, co potwierdzają ostatnie odkrycia haplogrupy DNA, które świadczą o tym, że tę podgrupę posiadają w swoim kodzie genetycznym tylko i wyłącznie Słowianie (!), i że na tych terenach Słowianie byli od zawsze na długo przed innymi ludami, na przykład Celtami, Wandalami, Gotami, Wenedami, albo plemionami chazarskimi i żydowskimi - askenazyjczykami albo sefardyjczykami, czy Serbami Łużyckimi, którzy jak wiemy też są Słowianami, byliśmy tutaj już przed wielką wędrówką ludów. Nasza słowiańska historia na tych prastarych słowiańskich ziemiach znajdujących się pomiędzy Łabą, Odrą, Wartą, Wisłą i Prypecią sięga do ok. 8.000 lat p.n.e.

      Czy Państwa zdaniem na tereny Śląska Niemcy przybywali w XII i XIII wieku, gdy wtedy jeszcze nawet nie było jednolitego Państwa niemieckiego?

      Tak piszą ludzie utożsamiający się z nieistniejącym "narodem śląskim", ich przedstawicielami są ludzie związani z RAŚ-em. A ja myślałem, że już wtedy był naród śląski a tu pech chciał, że wtedy chociaż jeszcze narodu śląskiego nie było i nie stanowił jednolitego narodu, ani dzisiaj ani jutro, już wtedy osiedlaliście się według RAŚ-owców na terenach dzisiejszego Śląska. To bardzo ciekawe.

      Tłumaczyłem to już kilku RAŚ-wcom, że na tych terenach dopiero Bismarck wprowadził obowiązkową i tym samym przymusową naukę języka niemieckiego dla ludności zamieszkującej te tereny, świadczy to o tym, że Niemcy jeżeli w ogóle tam byli, to ich językiem, którym musieli się, wtedy posługiwać musiał być język polski. Musieli się tego języka uczyć, bo by się z nikim nie dogadali, albo czeskiego lub łaciny i te języki były wtedy używane na tych terenach (szlachta i duchowieństwo łacina!), czeski i polski, ale nie niemiecki, a więc byli w mniejszości i to nie były ich rdzenne tereny.

      Zresztą co ma osiedlanie się, czy wędrówka za pracą i dobrobytem oraz ucieczka przed swoimi niemieckimi i pruskimi panami, którzy ich ciemiężyli i wykorzystywali w niewolniczy sposób, oraz niemiecka emigracja za pracą i dobrobytem do nowo powstających małych kopalń odkrywkowych, kuźni i małych hut, które powstawały na tych terenach dopiero w XV - XVI wieku, z tym, że to były od zawsze rdzennie słowiańskie ziemie?

      Z tym, że niemiecka V kolumna z RAŚ-a chce na dzisiejszym polskim i słowiańskim Śląsku ponownie się rozpanoszyć, używając do tego unijnego terroryzmu, który ma doprowadzić do regionalizacji podległych mu państw narodowych, które następnie doprowadzi do rozbicia wielkich państw narodowych na małe księstewka - regiony, aby po tym utworzyć jedno wielkie Super Państwo, inaczej IV Rzeszę Niemiecką, na czele której będą stały międzynarodówka komunistyczna, masoneria i syjonistyczne żydostwo.

      Do tego wszystkiego w dniu dzisiejszym Niemcy wykorzystują Parlament Europejski, aby odzyskać nie swoje ziemie, dzięki niemu chcą doprowadzić do ponownego zaboru ziem polskich, dzięki sankcjonowaniu przez nich dyrektyw unijnych w Parlamencie Europejskim, w którym mają decydujący głos, które to im umożliwiają i ułatwiają, oraz dzięki temu, że "nasz" polskojęzyczny parlament bez zastanowienia te dyrektywy w naszej Ojczyźnie przyjmuje.

      Dlaczego niemieccy RAŚ-iowcy, którzy udają naród śląski kłamią?

      Niemcy nie żyli w ówczesnych śląskich lasach na terenach słowiańskich, bo wtedy nikt, by ich nie obronił, tylko w zamkach i podzamczach czuli się bezpiecznie, które były pod bacznym okiem polskich panów i władców tych terenów. W ówczesnych czasach Śląsk to lasy, jeden wielki las, X - XIII wiek mowa o tych wiekach. A Niemcy przede wszystkim z tego powodu osiedlali się w dużych miastach - grodach obronnych, ale to było jednak tzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @OBSERWATOR

      punktak (ślonski dorn) (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 31 / 16

      Przede wszystkim cza we ślonskich sprawach , tyczoncych Ślonzokow godać jednym głosym. Jak bydymy my sie dzielić i wadzić, to niy widza dobrego zakończynio ślonskij sprawy. Terozki wjodoncym w...rozwiń całość

      Przede wszystkim cza we ślonskich sprawach , tyczoncych Ślonzokow godać jednym głosym. Jak bydymy my sie dzielić i wadzić, to niy widza dobrego zakończynio ślonskij sprawy. Terozki wjodoncym w ślonskich "reformach" jest RAŚ. Niy widza problymu wielkiego , żeby ZLNŚ , SONŚ, czy tyż ZG niy mogli zewrzeć szeregow w jednyj sprawie. Jak do tego niy dońdzie , to bydzie ciyńżyj , a i mogom sie znos śmioć. (wiadomo wto).zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      TEST

      TEST (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 53 / 39

      TEST

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Szkoda Waszego czasu ..trzeba robić swoje,a ich lekceważyć,jak oni nas!!!

      OBSERWATOR (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 47 / 31

      Narodowość śląska za Habsburgów
      Norbert Conrads Książęta i stany. Historia Śląska 1469-1740, Wrocław 2005, strona 9



      Na okres habsburski przypada również rozwój szczególnego poczucia...rozwiń całość

      Narodowość śląska za Habsburgów
      Norbert Conrads Książęta i stany. Historia Śląska 1469-1740, Wrocław 2005, strona 9



      Na okres habsburski przypada również rozwój szczególnego poczucia przynależności terytorialnej. Ślązacy czuli się przedstawicielami jednej nacji. Punkt odniesienia dla ich tożsamości stanowiła ich śląska ziemia. Stołeczny Wrocław był metropolią oddziałującą na ten rozległy teren. Tutaj obradowali książęta i stany całego Śląska, broniąc interesów kraju. Dzięki wsparciu książąt i stanów zaczęto się zajmować naukowo historią regionu. Zaowocowało to tak znaczącymi dziełami, jak Schlesische Chronik Jacoba Schickfusa z 1625.

      W granicach Śląska istniało zróżnicowane, lecz powszechne poczucie przynależności do jednej wspólnoty kulturowej, rozumianej przez współczesnych jako narodowość śląska, przy czym pojęcie narodowości nie było jeszcze wówczas tak obciążone politycznie, jak w stuleciu XIX. Pod względem języka, literatury, wyznania i orientacji politycznej kraj ten skłaniał się ku Rzeszy Niemieckiej, ponadto związki z nią były coraz silniejsze. Na śląsku zjawiskiem normalnym była egzystencja „obok siebie” i „ze sobą” kilku języków i wyznań, tak zresztą jak i wielowarstwowe powiązania polityczne.

      2). Norbert Conrads Książęta i stany. Historia Śląska 1469-1740, Wrocław 2005, strona 94 i 95

      ŚWIADOMOŚĆ NARODOWA I PATRIOTYZM

      Fakt, iż Śląsk postrzegano jako całość, a jego książęta, stany i mieszkańcy mogli się z nim identyfikować, był wynikiem długotrwałego procesu. Sprzeczność między poczuciem przynależności a partykularyzmem, która powraca dzisiaj w federalistycznym przeciwieństwie związku i krajów, Europy i krajów ojczystych, miała swój początek już w Cesarstwie Rzymskim Narodu Niemieckiego i można ją też, jeśli podjąć taki trud, prześledzić w historii Śląska. Przemiana ta nastąpiła w czasach nowożytnych owego regionu.
      Przesłankę osiągniętego w 1498 wielkiego przywileju krajowego stanowiło uznanie Śląska za zamknięte terytorium prawne.
      . Gwarantował on, że tylko śląscy książęta mogą pełnić urząd starosty generalnego oraz że istnieje centralne miejsce, mianowicie Wrocław (na mocy starego przywileju także Świdnica), z przeznaczeniem na składanie królowi hołdu przez kraj, a także iż kraj nie jest zobowiązany do wysyłania wojsk „poza granice Śląska”. Listę przykładów wydłużyć można o dotyczące całego Śląska a regulacje z okresu Habsburskiego, takie jak pokój ziemski z 1528, krajowy system obronny czy organizacja policji. Od 1529 Ślązacy walczyli pod wspólnym sztandarem krajowym.
      Książęta i stany zaczęli postrzegać się jako wspólnotę interesów, szczególnie w stosunku do króla i krajów sąsiednich. Zdarzały się akty separacji i samostanowienia, które stały się wyrazem nowej, wspólnej tożsamości śląskiej.

      zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama