Ważne
    Świętochłowice: Ratownicy i strażacy ćwiczyli na Skałce...

    Świętochłowice: Ratownicy i strażacy ćwiczyli na Skałce [ZDJĘCIA i WIDEO]

    Martyna Dyszka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Świętochłowice: Ratownicy i strażacy ćwiczyli na Skałce [ZDJĘCIA i WIDEO]
    1/22
    przejdź do galerii

    ©Marzena Bugała

    Kilkunastu ratowników świętochłowickiego WOPR wraz ze strażakami PSP w Świętochłowicach w sobotnie przedpołudnie ćwiczyło wyciąganie ludzi spod załamanego lodu. Na zamrożonym stawie Skałka przygotowano trzy stanowiska, na których ćwiczono kilka różnych sposobów pomocy osobom poszkodowanym.
    - Na jednym stanowisku ćwiczymy głównie metody przy użyciu technik i sprzętu Państwowej straży Pożarnej , takich jak sanie lodowe, drabiny czy węże tłoczne - tłumaczy kpt. Piotr Skóra, zastępca dowódcy jednostki ratowniczo-gaśniczej PSP w Świętochłowicach. Druga metoda polegała na użyciu koła ratunkowego przymocowanego do dwóch rzutek rękawowych, a dwóch ratowników, którzy trzymali skrajne końce rzutek mieli za zadanie podejść do osoby poszkodowanej z kołem ratunkowym na szerokość większą niż przerębel.

    - Osoba poszkodowana wchodzi do koła i jest wyciągana przez ratowników przy użyciu kola. Natomiast te dwie deski mają za zadanie rozłożyć ciężar na lodzie.
    Ratownik podchodzi na deskach do osoby poszkodowanej, pomaga jej wyjść i razem muszą się przeturlać do strefy bezpiecznej - wyjaśnia Paweł Kaźmierczak, młodszy instruktor WOPR. Kpt. Piotr Skóra ostrzega, że pomimo tego, że gdy są bardzo niskie temperatury, nigdy nie możemy mieć pewności, że lód się pod nami nie załamie. Nawet, gdy zamrożona warstwa wody ma 30-40 cm grubości, na zbiorniku wodnym mogą trafić się przestrzenie, gdzie warstwa lodu będzie bardzo cienka.

    - Jeśli zauważymy, że pod kimś załamał się lód i wpadł do wody, w pierwszej chwili należy jak najszybciej wezwać pomoc, czyli zadzwonić pod nr alarmowy 998 lub 112, po powiadomieniu służb ratowniczych uspokoić tę osobę, która wpadła, że pomoc jest zawiadomiona. Kiedy mamy pod ręką jakąś gałąź, sanki lub kijki narciarskie możemy to wykorzystać i spróbować tę osobę wyciągnąć, patrząc oczywiście na swoje bezpieczeństwo. Ratując poszkodowanego, nie należy po lodzie chodzić, a czołgać się i obracać - dodaje kpt. Piotr Skóra.











    * CZYTAJ KONIECZNIE:

    *NAJZABAWNIEJSZE ŚLĄSKIE SŁOWA - WYNIKI PLEBISCYTU
    *WSTRZĄSAJĄCA HISTORIA ŚMIERCI MAGDY Z SOSNOWCA - POZNAJ SZCZEGÓŁY
    Codziennie rano
    najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-
    mail. Zapisz się do
    newslettera



    *ALE FUTURYSTYKA! Zobacz jak będą wyglądać Katowice w 2015 roku. WIZUALIZACJE
    *Niesamowicie GORĄCE DZIEWCZYNY na mroźne dni. Zobacz FOTKI Queen Śląska i Zagłębia


    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Opinia.

      AXA (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 43 / 26

      Na strażakach z OSP czy PSP można zawsze polegać lepiej niż na policje.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      skalka

      kalinka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 38 / 37

      na cwiczeniach to fajnie ale jak przychodzi co do czego nto klapa nic tylko woda , pic i montaz,,,

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama