29 lutego: Dziś, raz na 4 lata, żyjemy 1 dzień dłużej

    29 lutego: Dziś, raz na 4 lata, żyjemy 1 dzień dłużej

    Marcin Zasada

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Wszystkiego najlepszego wydanym na świat 29 lutegoMarek Leśniak. Piłkarz, który kiedyś mógł pogrążyć Anglię ("Ach, Jezus Maria!") kończy
    1/7
    przejdź do galerii

    Wszystkiego najlepszego wydanym na świat 29 lutego

    Marek Leśniak. Piłkarz, który kiedyś mógł pogrążyć Anglię ("Ach, Jezus Maria!") kończy dziś 48 lat ©Bayer Leverkusen

    Raz na cztery lata są mistrzostwa świata. W piłce nożnej. Ponoć raz na cztery lata Polak do lekarza kołata, no i chodzi na wybory, z obowiązku rzecz jasna. Raz na cztery lata wszyscy dostajemy też od życia jeden dzień gratis. To akurat dziś. Dziś wszyscy doświadczamy roku przestępnego. 29 lutego to dodatkowy dzień, który umożliwia dopasowanie roku kalendarzowego do roku zwrotnikowego. Co zrobić z tym prezentem? Psychologowie radzą, by wykorzystać go na przyjemności.
    - W ciągu zwykłych 365 dni mamy kłopot z wygospodarowaniem wolnego czasu. Dziś los daje nam dzień ekstra, zróbmy więc coś, o czym od dawna myśleliśmy, a na co nigdy nie pozwalał nam napięty terminarz - radzi psycholog Mariusz Perlak.
    Według innej teorii, zamiast zastanawiać się nad tym, co ze sobą zrobić 29 lutego, lepiej pomyśleć o tym, czego nie robić.

    Choć urodzeni tego wyjątkowego dnia są ponoć życzliwi i delikatni, a w życiu kierują się intuicją, obchodzenie urodzin co cztery lata to średnia przyjemność.
    Więc może lepiej… wytrzymać jeszcze jeden dzień na porodówce i wydać dziecko na świat 1 marca? Możliwe? - Można wstrzymać pewne procesy, ale matki raczej nie przywiązują wagi do tego, czy ich dziecko urodzi się 29 lutego. Dziś spodziewamy się co najmniej 10 porodów - zapowiada dr Stanisław Dąbrowski, ordynator oddziału ginekologii, położnictwa i patologii ciąży w Szpitalu Wielospecjalistycznym w Gliwicach.

    Dr Dąbrowski żartuje, że obchodzenie urodzin co cztery lata to rzeczywiście problem na Śląsku, dlatego może warto wyjątkowo zwrócić się ku nieśląskiej tradycji obchodzenia imienin.

    Nawet w przypadku urodzonych 29 lutego kalendarz nie płata niespodzianek, o ile oczywiście nie nazywają się Dobrosiodł. Dobrosiodł obchodzi imieniny raz w roku, a właściwie, jako jedyny, raz na cztery lata.

    W dawnych czasach kobiety rodzące w domu same decydowały o tym, pod jaką datą zarejestrować dziecko w urzędzie lub w księgach parafialnych. Ponoć przesądni zmieniali niedzielę na sobotę, żeby potomek był bardziej pracowity. Pilnowali też, by w metryce nie widniał pechowy piątek trzynastego. Zdarzały się też przypadki rejestracji narodzin 1 stycznia, gdy dziecię przychodziło na świat 31 grudnia. Więc co z ewentualnym przesunięciem w tej sytuacji?

    - Nie ma takiej możliwości. Zresztą nie pamiętam próśb o zmianę daty urodzenia niemowlęcia z 29 lutego na 1 marca. Może po prostu jesteśmy coraz mniej zabobonni? - zastanawia się Mirosław Kańtor, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Katowicach.

    Dziś urodziny po raz pierwszy w życiu świętować będzie 18 czterolatków urodzonych 29 lutego poprzedniego roku przestępnego. 18 dzieci wydanych na świat 29 lutego 2008 r.- to katowicki rekord wszech czasów w tym dniu. Dla porównania, w 2004 roku w Katowicach zanotowano tylko cztery narodziny.

    Śląska przestroga przed wydawaniem dzieci na świat w ostatnim dniu lutego roku przestępnego od lat jest zawarta w najbardziej znanym dziele Janoscha. Mały Adolf Cholonek, syn Michci i Stanika, zaczyna swój ziemski żywot właśnie 29. Na nic zdają się zawodzenia Świętkowej, że "dziecko 29 lutego narodzone po wsze czasy i na amen stracone", na próżno modlitwy do "świętego czornego Stanika z Częstochowy" i "szmarowanie niveją", czyli kremem nivea.

    Dumając nad wyjątkowością dnia dzisiejszego, wspomnijmy też o jednym z pierwszych polskich filmów powojennych: "Dwaj panowie N" Tadeusza Chmielewskiego. Jego bohater, niejaki Kazimierz Dziewanowicz, zbiera informacje o ludziach urodzonych 29 lutego. I w trakcie tych poszukiwań ginie w tajemniczych okolicznościach. Czy trzeba dodawać coś jeszcze?

    Przyjemności. Zdecydowanie. Skupmy się dziś na przyjemnościach.

    * CZYTAJ KONIECZNIE:

    *A JEDNAK POLSKIE OBOZY ISTNIAŁY. MOŻE NIE KONCENTRACYJNE I NIE ZAGŁADY, ALE JEDNAK. TUŻ PO WOJNIE ZMARŁO W NICH TYSIĄCE LUDZI, ZATRZYMANYCH JAKO "ELEMENT NIEPEWNY". ZOBACZ FILM I PODYSKUTUJ
    *PRZEZ 100 DNI LICZYLIŚMY NA PO, ŻE SPEŁNI OBIETNICE I PORADZI SOBIE Z USTAWĄ
    METROPOLITALNĄ. ALE POLITYCY ZAPOMNIELI, CO NAM OBIECALI


    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera



    *ALE FUTURYSTYKA! Zobacz jak będą wyglądać Katowice w 2015 roku. WIZUALIZACJE
    *Niesamowicie GORĄCE DZIEWCZYNY na mroźne dni. Zobacz FOTKI Queen Śląska i Zagłębia


    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Hepy bersdej Marek Leśniak

      Paulie (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 35 / 37

      A Jezus Maria to Szpakowski zdaje sie krzyczał, o ile pamiętam... Mógł strzelić...

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama