Igrzyska Polonijne: rzut do kosza na lodzie [ZDJĘCIA]

    Igrzyska Polonijne: rzut do kosza na lodzie [ZDJĘCIA]

    KLM

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Igrzyska Polinijne w Bielsku-Białej
    1/25
    przejdź do galerii

    Igrzyska Polinijne w Bielsku-Białej ©Łukasz Klimaniec

    Po wtorkowych wrażeniach związanych z short-trakiem w Cieszynie i zwiedzaniem tego miasta, w środę Polonusi przyjechali do Bielska-Białej. W hali widowiskowo-sportowej rywalizują w wieloboju łyżwiarskim i dobrze się bawią.
    Wielobój łyżwiarski to przede wszystkim zabawa - uczestnicy muszą m.in. strzelić do bramki krążkiem hokejowym, pokonać slalomem tyczki, przejechać jak najszybciej 50 metrowy odcinek, a także trafić piłką do kosza podjeżdżając wcześniej na łyżwach pod kosz.

    - Rywalizacja chyba jest duża. Niby startujemy dla przyjemności i integracji, ale sądzę, że każdy, kto miał cokolwiek do czynienia ze sportem chciałby jakiś medal zdobyć - uśmiechała się Elizabet Brandin ze Szwecji.


    Jej zdaniem igrzyska to okazja do spotkania i zabawy, ale sport jest na pierwszym miejscu.
    - Przyjeżdżam od wielu, wielu lat. Miło jest spotykać co dwa lata tych samych ludzi. Znamy się na Facebooku, utrzymujemy kontakty, odwiedzamy się. Mam córkę w Nowym Jorku, odwiedzam ja i przy tej okazji spotykam innych kolegów sportowców, których później widuję na igrzyskach - zaznacza.

    CZYTAJ WIĘCEJ:
    ZOBACZ PIERWSZE MEDALE NA IGRZYSKACH
    SHORT TRACK W CIESZYNIE: TAK ŚCIGAJĄ SIĘ NAJLEPSI - ZOBACZ ZDJĘCIA


    Julita Karpińska, mieszkająca na co dzień w norweskim Oslo, w bielskiej hali zjaiwła się z dziećmi - Izabelą i Krystianem. - Nigdy nie trenowaliśmy hokeja, a wygląda na to, że będzie niezła zabawa. Jeżdżę od wielu lat na nartach i zdobywałam medale na tych igrzyskach. Wczoraj przypadkowo poszliśmy na short-track i dzieciom bardzo się spodobało. Złapały bakcyla i uznały, że do Bielska-Białej też musimy iść na łyżwy - opowiadała.
    Z kraju wyjechałą podczas stanu wojennego. Do Polski stara się przyjeżdżać raz w roku, a na Igrzyskach Polonijnych, jest za zawsze. Podkreśla, że widzi, jak wiele się zmieniło w kraju i Beskidach.

    - Za każdym przyjazdem jest coraz lepiej - zaznacza. Nie ukrywa, że stara się uczyć dzieci języka polskiego. I to się jej udaje. - Chcę, by szanowały polski język, mówiły płynnie. Zresztą, po paru dniach pobytu tu myślą już bardziej po polsku, niż po norwesku - uśmiecha się. - Dla nich te igrzyska to połączenie zabawy, sportu i edukacji.

    Polonusi we wtorek dobrze bawili się na wieczorku integracyjnym. Dziś czeka ich kolejny organizowany przez Polonię z Hiszpanii i Szwecji. Gościem ma być Golec uOrkiestra

    * CZYTAJ KONIECZNIE:

    *A JEDNAK POLSKIE OBOZY ISTNIAŁY. MOŻE NIE KONCENTRACYJNE I NIE ZAGŁADY, ALE JEDNAK. TUŻ PO WOJNIE ZMARŁO W NICH TYSIĄCE LUDZI, ZATRZYMANYCH JAKO "ELEMENT NIEPEWNY". ZOBACZ FILM I PODYSKUTUJ
    *PRZEZ 100 DNI LICZYLIŚMY NA PO, ŻE SPEŁNI OBIETNICE I PORADZI SOBIE Z USTAWĄ
    METROPOLITALNĄ. ALE POLITYCY ZAPOMNIELI, CO NAM OBIECALI


    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera



    *ALE FUTURYSTYKA! Zobacz jak będą wyglądać Katowice w 2015 roku. WIZUALIZACJE
    *Niesamowicie GORĄCE DZIEWCZYNY na mroźne dni. Zobacz FOTKI Queen Śląska i Zagłębia



    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama