Ważne
    Katastrofa w Szczekocinach: Na przesłuchanie dyżurnego nie...

    Katastrofa w Szczekocinach: Na przesłuchanie dyżurnego nie pozwalają psychiatrzy

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Katastrofa w Szczekocinach: Na przesłuchanie dyżurnego nie pozwalają psychiatrzy

    ©Arkadiusz Ławrywianiec

    Nieumyślne spowodowanie katastrofy kolejowej zarzuca częstochowska prokuratura dyżurnemu ruchu posterunku w Starzynach. Według śledczych to on w sobotę doprowadził do czołowego zderzenia pociągów w Szczekocinach, kierując jeden ze składów na niewłaściwy tor.
    Katastrofa w Szczekocinach: Na przesłuchanie dyżurnego nie pozwalają psychiatrzy

    ©Arkadiusz Ławrywianiec

    Choć prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu dyżurnemu zarzutów, nie można go było nawet przesłuchać ze względu na stan zdrowia - nie zgodzili się na to lekarze psychiatrzy, którzy go zbadali.

    - Ta osoba, pełniąc obowiązki dyżurnego ruchu, doprowadziła do skierowania pociągu Warszawa-Kraków na niewłaściwy tor, co doprowadziło do czołowego zderzenia tego pojazdu z pociągiem relacji Przemyśl-Warszawa - powiedział podczas zorganizowanej w poniedziałek w Częstochowie konferencji prasowej prokurator Tomasz Ozimek.


    Za takie przestępstwo grozi od pół roku do 8 lat więzienia.

    KATASTROFA KOLEJOWA W SZCZEKOCINACH - RAPORT SPECJALNY DZIENNIKA ZACHODNIEGO

    - Z materiału dowodowego wynika, że jego zachowanie polegało na tym, że nie przestawił urządzeń w ten sposób, żeby pociąg znalazł się na właściwym torze - dodał Ozimek. Według informacji prokuratury jest to doświadczony pracownik z kilkunastoletnim stażem. Do sobotniej katastrofy doszło w pierwszych godzinach jego pracy.

    Po zatrzymaniu dyżurny został poddany obserwacji lekarskiej, bo - jak wynikało z informacji konwojujących go policjantów - wymaga tego jego stan zdrowia. Lekarz uznał, że konieczna jest konsultacja psychiatryczna. Mężczyznę przewieziono na oddział psychiatryczny jednego ze szpitali. Zespół biegłych psychiatrów, który oceniał stan zdrowia, stwierdził, że dyżurny nie może uczestniczyć w przesłuchaniu. Nie wiadomo, kiedy będzie to możliwe.

    - Biegli nie wypowiadali się na temat poczytalności podejrzanego w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu, ta opinia ma charakter wstępny i dotyczy wyłącznie możliwości udziału w czynnościach procesowych - wyjaśniał Ozimek.

    W związku z toczącym się śledztwem zatrzymany został także drugi dyżurny ruchu, z innego posterunku kolejowego. Według wieczornych informacji Ozimka, tej osobie nie przedstawiono do tego czasu zarzutu. Drugi dyżurny pozostaje zatrzymany do dyspozycji prokuratury, nie był przesłuchiwany.

    - Nie ma jeszcze decyzji co do ewentualnych zarzutów dla dyżurnej ruchu, a co do osoby, która już jest podejrzana, jest decyzja biegłych psychiatrów, że nie może brać udziału w postępowaniu. Jutro biegli będą bądź wydawać właściwą opinię, bądź potwierdzać lub zmieniać tę wstępną opinię. Czekamy, jesteśmy z nimi w stałym kontakcie - powiedział w poniedziałek wieczorem Ozimek.

    Wyjaśnił, że okres 48 godzin od zatrzymania dyżurnych ruchu upływa we wtorek "w godzinach bardzo wczesnoporannych". Spodziewana opinia biegłych będzie formułowana najprawdopodobniej później.

    Jak mówił na konferencji rzecznik częstochowskiej prokuratury Romuald Basiński, trwa intensywne śledztwo. W sprawę zaangażowali się wszyscy prokuratorzy Wydziału Śledczego - około 10 osób. Uczestniczą w sekcjach zwłok i oględzinach na miejscu katastrofy. Analizują dokumenty i zapisy, zabezpieczone w formie elektronicznej i papierowej. Pomagają im biegli z zakresu transportu kolejowego. Śledczy dokonują też oględzin w różnych placówkach kolejowych, odpowiedzialnych za ruch
    pociągu na tej trasie.
    CZYTAJ KONIECZNIE:
    Ludzie wciąż uwięzieni w zmiażdżonych wagonach
    Rośnie liczba ofiar śmiertelnych
    ZOBACZ drastyczne zdjęcia z miejsca katastrofy
    Poznaj przyczyny katastrofy kolejowej w Szczekocinach
    Śledź relację na żywo z miejsca katastrofy kolejowej

    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Osądzono niewłaściwą osobę

      Cinu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 38 / 28

      Zgodzę się że 40 lat temu jak nie było właściwych urządzeń automatyzujących ruch i bezpieczeństwo na kolei głównym oskarżonym był by dyżurny ruchu - ale mamy 2012 rok i jest cała masa systemów...rozwiń całość

      Zgodzę się że 40 lat temu jak nie było właściwych urządzeń automatyzujących ruch i bezpieczeństwo na kolei głównym oskarżonym był by dyżurny ruchu - ale mamy 2012 rok i jest cała masa systemów bezpieczeństwa wspierających dyżurnego żeby się nie pomylił oczywiście nie zastąpi to myślenia ale zwiększy prawdopodobieństwo uniknięcia pomyłki. Główną odpowiedzialność za tragedie ponosi rząd (ten i wcześniejsze) ponieważ nie instalowano informatycznych systemów bezpieczeństwa przez tyle lat do tej pory oraz zarząd PKP gdzie pozwolono żeby na dyżurce była jedna osoba. To co się dzieje w tym kraju to żenada a ludziom się wmawia że jest wszystko dobrze - wystarczy się przyjrzeć kolei niemieckiej, czy francuskiej. Czekam na Euro cała Europa zobaczy naszą piękną i nowoczesną kolei i dopiero będzie POśmiewisko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Osądzono niewłaściwą osobę

      Cinu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 25

      Nikt nie napisał że oskarżony dyżurny był z tej dyżurki gdzie łatwo o pomyłkę i zainstalowane były bardzo stare urządzenia a Pani z drugiej dyżurki gdzie był system komputerowy sterowania ruchem...rozwiń całość

      Nikt nie napisał że oskarżony dyżurny był z tej dyżurki gdzie łatwo o pomyłkę i zainstalowane były bardzo stare urządzenia a Pani z drugiej dyżurki gdzie był system komputerowy sterowania ruchem nie pomyliła się ponieważ nad bezpieczeństwem dodatkowo czuwają komputerowe systemy wraz z czujnikami na torach - to czego nie miał oskarżony Pan. Według mnie głównym oskarżonym powinien być minister transportu (wraz z poprzednikami) - za to że instalacja systemów bezpieczeństwa na kolei rozpoczęła się dopiero teraz a przez wiele lat nic w kierunku bezpieczeństwa nie robiono. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama