Katastrofa kolejowa Szczekociny: Zarzuty dla kolejnych osób

    Katastrofa kolejowa Szczekociny: Zarzuty dla kolejnych osób

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Katastrofa kolejowa Szczekociny: Zarzuty dla kolejnych osób
    1/7
    przejdź do galerii
    Częstochowska prokuratura nie wyklucza postawienia zarzutów innym osobom w związku z katastrofą kolejową pod Szczekocinami. Komu konkretnie? To osoby odpowiedzialne za zaniedbania na kolei.
    3 marca w zderzeniu czołowym dwóch pociągów zginęło 16 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.

    KATASTROFA KOLEJOWA W SZCZEKOCINACH - RAPORT SPECJALNY

    Dotychczas głównym podejrzanym był 57-letni Andrzej N., dyżurny ruchu ze Starzyn. Śledczy nie ukrywają, że mają już na tyle mocne materiały dowodowe, że mogliby mu już postawić zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy kolejowej, ale nie pozwala na to jego stan zdrowia.
    Dyżurny od tygodnia przebywa w Wojewódzkim Szpitalu Neuropsychiatrycznym. Zdaniem biegłych do prowadzenia dalszych czynności procesowych konieczna jest jego dalsza obserwacja w oddziale zamkniętym. Prokuratura już wystąpiła z takim wnioskiem do częstochowskiego sądu. Zostanie on rozpatrzony we wtorek o godz. 9.

    16 dzieci ofiar katastrofy kolejowej otrzyma zapomogę z woj. śląskiego

    Prokuratura równolegle prowadzi drugi wątek śledztwa, dotyczący zaniedbań kolejowych, które mogły się pośrednio przyczynić do spowodowania tej katastrofy.

    - Oczywiście nie możemy wykluczyć, że w tej sprawie postawimy zarzuty większej liczbie osób. Badamy, czy były czynniki, które mogły pośrednio wpłynąć na to zdarzenie - mówi Tomasz Ozimek z częstochowskiej Prokuratury Okręgowej. - Sprawdzamy m.in. dokumentację, procedury kolejowe, organizację pracy, a także stan infrastruktury. Ten wątek śledztwa jednak badamy już od samego początku.

    CZYTAJ KONIECZNIE:
    ZOBACZ drastyczne zdjęcia z miejsca katastrofy
    Poznaj przyczyny katastrofy kolejowej w Szczekocinach
    Śledź relację na żywo z miejsca katastrofy kolejowej


    Śledztwo w sprawie katastrofy pod Szczekocinami zapowiada się na bardzo długie i jak twierdzą śledczy, trudno spodziewać się szybkiego postawienia zarzutów kolejnym podejrzanym. - Zebraliśmy już bardzo dużo dokumentów, a z naszych czynności wynika, że będą potrzebne kolejne - mówi Tomasz Ozimek.

    Prawdopodobnie będą konieczne kolejne opinie i ekspertyzy biegłych. Dochodzenie może także utrudnić ingerencja osób trzecich w dokumentację już po katastrofie. Prokurator Romuald Basiński już na początku przyznał, że istnieje podejrzenie fałszowania dokumentacji.

    Bartłomiej Romanek

    * CZYTAJ KONIECZNIE:

    *KATASTROFA KOLEJOWA W SZCZEKOCINACH - RAPORT SPECJALNY DZIENNIKA ZACHODNIEGO
    *ŚLĄZACY I KASZUBI WSPÓLNIE CHCĄ WALCZYĆ O UZNANIE MNIEJSZOŚCI ETNICZNEJ

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera



    *ALE FUTURYSTYKA! Zobacz jak będą wyglądać Katowice w 2015 roku. WIZUALIZACJE
    *Niesamowicie GORĄCE DZIEWCZYNY na mroźne dni. Zobacz FOTKI Queen Śląska i Zagłębia

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pismaki.

      Roberto. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 59 / 42

      Jak tytuł artykułu ma się do tego co powiedział pan Tomasz Ozimek? Źle rozumiecie zasadę odwróconej piramidy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama