List do DZ: To, co robią z pocztami, woła o pomstę do nieba

    List do DZ: To, co robią z pocztami, woła o pomstę do nieba

    Zdjęcie autora materiału

    Dziennik Zachodni

    List do DZ: To, co robią z pocztami, woła o pomstę do nieba

    ©ARC Dziennik Zachodni

    Od urodzenia mieszkam w gminie Wyry. Odkąd pamiętam, zawsze w Wyrach był urząd pocztowy. Pocztę doręczały w terminie miejscowe listonoszki. Jednak to, co się dzieje teraz - po likwidacji urzędu pocztowego w Wyrach i przeniesieniu listonoszek na pocztę główną w Mikołowie - woła o pomstę do nieba - pisze w liście do Dziennika Zachodniego mieszkanka Wyr.
    List do DZ: To, co robią z pocztami, woła o pomstę do nieba

    ©ARC Dziennik Zachodni

    Aż prosi się o poważną dyskusję na temat sensu likwidacji poczty w Wyrach.

    Zabrano nam solidne, uczciwe, rzetelne listonoszki i przerzucono na zamiejscowe rejony. A do nas posyła się jako listonoszy ludzi przypadkowych, którzy nie dostarczają nam wszystkich listów zwykłych (głównie rachunki). Rachunki wysyłane są listami zwykłymi, nie poleconymi. Pani naczelnik poczty głównej w rozmowie telefonicznej powiedziała, że listy polecone są bezwzględnie dostarczane.
    Widać z tego, że nam - klientom poczty głównej w Mikołowie - pozostaje gorąca modlitwa do św. Antoniego, patrona rzeczy zagubionych, aby zapodziane listy włożyć do ręki listonosza i by ten nam je dostarczył.

    Nasi mieszkańcy napisali petycję do Poczty Polskiej SA Region Sieci w Katowicach z prośbą o przywrócenie naszej miejscowej listonoszki, powszechnie cenionej i lubianej, która w naszym urzędzie przepracowała 20 lat, a w tej chwili ma dwa lata do emerytury. Otrzymaliśmy odpowiedź, że obecny listonosz obsługujący nasz rejon doręczeń spełni nasze oczekiwania. Niestety, nie spełnia ich. Nie dostajemy zwykłych listów ani rachunków.

    Na marginesie całej tej sprawy, warto przyjrzeć się problemowi likwidacji urzędów pocztowych w małych miejscowościach. Należałoby zadać pytanie: czy tym miejscowościom i poczcie wyszło to na dobre? Dobrze byłoby prześledzić wędrówkę listów od nadawcy do odbiorcy.

    Gmina Wyry jest duża. Tworzą ją dwie miejscowości. Ma 7.100 mieszkańców. Nie rozumiem, dlaczego w naszej gminie nie może być samodzielnego urzędu pocztowego, jak było od wieków. Z poczty głównej w Mikołowie listonosze muszą dojeżdżać samochodami około 6 km na rejon, a rejony są bardzo rozległe. Jak się ma koszt utrzymania listonosza samochodowego do lis-tonosza jeżdżącego na rowerze?
    Oprac. MOKR
    Wyrzanka (nazwisko i adres do wiadomości redakcji)


    CZYTAJ WIĘCEJ LISTÓW DO REDAKCJI DZIENNIKA ZACHODNIEGO

    Nasz adres: "Dziennik Zachodni" Media Centrum, ul. Baczyńskiego 25a, 41-203 Sosnowiec
    opinie@dz.com.pl

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      j.w.

      mieszkanka Wyr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 59 / 42

      Dokładnie mam ten sam problem w tej samej miejscowości! Też mam zamiar go poruszyć i przypadkiem trafiłam na tę stronę. Bardzo się cieszę, że już ktoś chociaż trochę interweniował. Ja mimo wszystko...rozwiń całość

      Dokładnie mam ten sam problem w tej samej miejscowości! Też mam zamiar go poruszyć i przypadkiem trafiłam na tę stronę. Bardzo się cieszę, że już ktoś chociaż trochę interweniował. Ja mimo wszystko też mam zamiar się tym zająć!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dojazd

      p-p (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 39 / 37

      z tymi dojazdami to sama prawda, jestem listonoszem i aktualnie mam 15km dojazd do rejonu!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Polska LOGIKA HE HE HE ... POLACY ZNISZCZĄ - PRZYJDĄ NIEMCE I JESZCZE NA TYM ZAROBIĄ.

      Wkurzony (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 56 / 51

      Ludzie bez podstawowej wiedzy o pracy i zaangażowaniu listonoszy rzucają nimi po urzędach jak starym mięsem po śmietnisku i wymagają za gówniane pieniądze żeby Ci wspaniali ludzie oddani swojej...rozwiń całość

      Ludzie bez podstawowej wiedzy o pracy i zaangażowaniu listonoszy rzucają nimi po urzędach jak starym mięsem po śmietnisku i wymagają za gówniane pieniądze żeby Ci wspaniali ludzie oddani swojej pracy - pracowali więcej, dłużej i trzymali pyski na kłódkę o bajzlu w środku tej samo niszczącej się machiny.
      A Wyry to nie jest wyjątek moja listonoszka musi dojeżdżać kilkanaście kilometrów żeby mi doręczyć list.
      Ratujcie tą firmę bo chyba warto chronić narodowego operatora - oczywiście zgodnie z obowiązującymi normami i po stronie klienta i po stronie firmy.
      A zresztą prywaciarze z NIEMIEC są inteligentniejsi i zarobią na GUPIM polaku... !!!zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama