Ważne
    Góralskie rekolekcje

    Góralskie rekolekcje

    Jacek Drost

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Kapelusz góralski, serdak, czyli krótki barani kożuszek, szeroki pas i ciupaga są mile widziane u uczestników rozpoczynających się dziś Światowych Rekolekcji Związku Podhalan. Do Szczyrku zjedzie na nie około 150 górali z całej południowej Polski.
    Ale nie tylko, bowiem... - Góralem można się urodzić lub zostać nim z wyboru. Ostatnio panuje moda na góralszczyznę - wyjaśnia ksiądz Władysław Zązel, proboszcz parafii Najświętszego Imienia Maryi w Kamesznicy.

    Pierwsze góralskie rekolekcje odbyły się w 1981 roku z inicjatywy dwóch księży: Józefa Tischnera i Władysława Zązela. Później, niejako na życzenie Jana Pawła II, zostały przeniesione do Watykanu. Przez 11 lat górale nie tylko z Polski, ale różnych zakątków świata, przyjeżdżali do Rzymu, by przez kilka dni modlić się, rozmawiać o religii oraz życiu. Po śmierci Ojca Świętego nikt im nie zabronił robienia góralskich rekolekcji, ale klimat był już nie ten. Postanowili przenieść je do Polski.

    - Chodzi o to, żeby iść tropami Jana Pawła II w rodzinnym kraju Ojca Świętego - wyjaśnia ks. Jan Gacek, wikary parafii św. Jakuba w Szczyrku i organizator Światowych Rekolekcji Związku Podhalan.
    Czasu na organizację spotkania w Szczyrku było mało, ale okazało się, że chętnych nie brakuje. Niektórzy przyjadą na pięć dni, inni na trzy, jeszcze inni wezmą udział tylko w wybranych mszach lub wykładach. Choć rekolekcje są otwarte dla wszystkich, to będą na nich przeważali górale z różnych regionów Polski.

    - Staramy się zmienić wizerunek górali. Większości ludzi górale kojarzą się z Podhalem. Tymczasem jest wiele subregionów. Są górale babiogórscy, żywieccy, czadeccy, orawscy i inni. Brać góralska jest duża, to nie tylko ci, którzy zajmują się wypasem owiec na halach, czyli pochodzący z Podhala- mówi ks. Gacek. I dodaje, że w sensie duchowym każdy jest góralem. - Przecież Bóg zaprasza na szczyty wszystkich- mówi ks. Gacek.

    Sabina Bugaj, szefowa Miejskiego Ośrodka Kultury, Promocji i Informacji w Szczyrku, uważa, że to dobrze, iż rekolekcje odbędą się w Beskidach.
    - Przyjadą górale, ale także osoby z północy Polski. Przysłuży się to promocji miasta i regionu. Chcemy ludzi zarazić góralszczyzną. To pewien styl życia - mówi Bugaj.

    - Górali charakteryzują dwa słowa. Pierwsze to has - dolina, czyli to co jest tu i teraz. Drugie to hań - groń, a więc to co jest na szczycie, jutro i za sto lat. Górale żyją między has i hań. Poza tym są wierni tradycji, otwarci, nie mają kompleksu niższości i mówią prosto, co nie znaczy, że prostacko - opisuje i wyjaśnia góralski styl życia ks. Zązel. Według niego z podtrzymywaniem tradycji nie ma problemu, są zespoły regionalne i ciekawe imprezy, m.in. Tydzień Kultury Beskidzkiej i Międzynarodowe Spotkania Folklorystyczne.

    A ks. Gacek dodaje, że wśród górali ważna jest jeszcze religijność. - Góral każdą rzecz zaczyna i kończy od znaku krzyża - mówi. Ma nadzieję, że rekolekcje jeszcze tę wiarę wzmocnią. - Oczywiście strój góralski jest obowiązkowy, by klimat rekolekcji został zachowany - dodaje ks. Gacek.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama