Makowiec z Ryczowa Kolonii [CIASTO WIELKANOCNE]

    Makowiec z Ryczowa Kolonii [CIASTO WIELKANOCNE]

    Monika Ziółkowska-Wnuk

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Makowiec z Ryczowa Kolonii [CIASTO WIELKANOCNE]
    1/2

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    Makowiec to propozycja do plebiscytu na najlepsze ciasto wielkanocne. Jeśli chcesz, żeby to ciasto wygrało, wyślij SMS o treści DZC.2 a następnie po spacji treść uzasadnienia do 160 znaków na numer 72355 (np. DZC.2 przepyszne ciasto). Koszt jednego SMS-a to 2,46 zł z VAT. Na SMS-y czekamy od 30 marca do 13 kwietnia do godz. 12.00. Możesz też przyznawać lajki na Facebooku.
    Kieliszek spirytusu i parzony mak to sekret wielkanocnego ciasta, które każdego roku pojawia się na świątecznym stole Kazimiery Kołton i Henryki Pilarczyk z Ryczowa Kolonii. Przepisu, który kiedyś zdradziły im ich babcie, strzegą od lat. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta, to tradycja, która przechodzi z pokolenia na pokolenie. Udało mi się jednak poznać tajemnicę i zobaczyć, jak wygląda przygotowanie wielkanocnego makowca.


    - Oby tylko się nie spalił i nie popękał - mówi stojąc nad stolnicą Henryka Pilarczyk. Brzmi to jak magiczne zaklęcie, które ma sprawić, że makowiec nie tylko będzie smakował domownikom, ale także będzie ładnie wyglądał na udekorowanym borowiną wielkanocnym stole. - Już nie opowiadaj, tylko podaj mi śmietanę i drożdże. Te dwa składniki muszą się tu pojawić, bo inaczej nic z tego nie będzie - zaznacza, wyrabiając ciasto, Kazimiera Kołton. - Jeszcze tylko szczypta soli i spód do ciasta będzie gotowy. Teraz szybciutko zabieramy się za mak.

    Patrzę na stół, a tam gliniana misa pełna parzonego maku.

    - Mak ucieramy w makutrze, jednak warto przygotować go dzień wcześniej. Ja zalewam mak wrzącą wodą. Potem chwilę go gotuję i odstawiam na bok. Na drugi dzień odsączam z wody i ucieram - zdradza mi Kazia Kołton. - Przygotowując masę makową, należy pamiętać o alkoholu. Kieliszek spirytusu czy koniaku dodany do maku poprawia jego smak i ciasto tak szybko się nie psuje.

    Na pieczeniu wielkanocnych ciast panie z Koła Gospodyń Wiejskich nie poprzestają. Już na kilka dni przed Niedzielą Palmową idą do lasu, gdzie zbierają borowinę, rwą cis i gałązki wierzbowe. Z tych materiałów przygotowują palmy wielkanocne, które według wierzeń odganiają zło i choroby. - Od wielu lat spotykamy się w remizie strażackiej i tam przygotowujemy palmy wielkanocne - opowiada Henryka Pilarczyk.











    Składniki
    3 szklanki mąki, 1 szklanka cukru, 1 kostka masła, 1 całe jajko, 2 żółtka, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 2 łyżki kwaśnej śmietany. Masa makowa: 70 dag maku, 20 dag cukru, 7 jajek, 1/2 kostki masła, 2 łyżki mąki, kieliszek spirytusu, 2 łyżki miodu, bakalie.

    Przygotowanie:
    Na stolnicę wysypujemy 3 szklanki mąki. Dodajemy 2 łyżeczki proszku do pieczenia, szczyptę soli i kostkę pokrojonego masła. Następnie dodajemy jedno całe jajko, 2 żółtka, szklankę cukru, 2 łyżki kwaśnej śmietany i odrobinę drożdży. Wszystko razem mieszamy i zagniatamy ciasto. Do makutry wkładamy mak. Dodajemy 20 dag cukru oraz 5 jajek, 1/2 kostki masła, 2 łyżki miodu. Wszystko ucieramy. Dodajemy bakalie i ubitą na sztywno pianę z dwóch białek. Tak przygotowaną masą smarujemy rozwałkowane ciasto. Następnie je zawijamy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy od 45 do 60 minut.

    POZNAJ KANDYDATURY DO TYTUŁU NAJLEPSZEGO CIASTA WIELKANOCNEGO I WEŹ UDZIAŁ W GŁOSOWANIU
    TUTAJ SPRAWDZISZ WYNIKI GŁOSOWANIA

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama