Zdrowotna koalicja przeciw prezydentowi

    Zdrowotna koalicja przeciw prezydentowi

    Agata Pustułka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Jest porozumienie w sprawie przekształceń szpitali w spółki prawa handlowego. Podczas rozpoczynającego się dziś posiedzenia Sejmu dojdzie do głosowania nad budzącą ogromne emocje ustawą.
    Platforma Obywatelska chciała, by po 1 stycznia 2009 roku wszystkie szpitale były przekształcone w spółki prawa handlowego ze 100 proc. własnością samorządu. Tak się stanie, ale po 10 stycznia, ze względu na procedury i rytm pracy Senatu. Jednak wbrew pierwotnym planom PO nieruchomości i grunty szpitalne nie staną się własnością spółki, ale będą przez właściciela dzierżawione, co oznacza, że ich sprzedaż nie będzie prosta. Stanie się to możliwe dopiero wówczas, gdy taką wolę wyrazi trzy piąte składu rady powiatu lub sejmiku województwa, a zatem właściciel placówki.

    Dzikiej prywatyzacji obawiali się właśnie posłowie lewicy, którzy zaproponowali zmiany w projekcie przygotowanym przez PO.

    - A my poszliśmy na ten kompromis, by nie marnować naszej wielomiesięcznej pracy, bo przygotowany przez nas pakiet zmian ma decydujące znaczenie dla reformy ochrony zdrowia - mówi Beata Małecka-Libera, wiceprzewodnicząca sejmowej komisji zdrowia z PO. - Do tej pory już 60 szpitali zostało przekształconych w spółki. Prowadzą je samorządy i dotychczasowa praktyka jasno pokazuje, że nie wyprzedają majątku, a szpitale są zarządzane dobrze.

    Nie mają długów i nikt nie myśli o ich sprzedaży. Po wejściu w życie zmian szpitale staną się spółkami, a nad ich kondycją finansową będzie czuwał zarząd oraz rada nadzorcza. To zarząd będzie powoływał dyrektora placówki.

    - Spółki kapitałowe dają gwarancję jasnego określenia zasad odpowiedzialności. W obowiązującym stanie prawnym kierownicy ZOZ-ów nie ponoszą odpowiedzialności cywilnoprawnej za swoje działania - ocenia Małecka-Libera.

    Posłowie Prawa i Sprawiedliwości, przeciwni przekształceniom szpitali, twierdzą, że są bezsilni wobec sejmowej arytmetyki, która daje przewagę koalicji rządowej. Teraz dołącza do nich lewica.

    - Tzw. ustępstwa wobec SLD absolutnie nie zapobiegną bankructwom szpitali. O losie nieruchomości i gruntów będzie decydował wtedy sąd i syndyk, a nie samorząd - przestrzega szef komisji zdrowia, poseł Bolesław Piecha z PiS.

    Według Piechy propozycje PO mają wiele innych wad, które znacząco wpłyną na przyszłość szpitali.
    - Niestety w ustawie nie znalazł się zapis o przeznaczaniu ewentualnego zysku szpitali na rzecz działalności medycznej - ocenia Piecha.

    Jego zdaniem współpraca PO z SLD ma przede wszystkim na celu odrzucenie weta prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego wobec proponowanych zmian.

    - Na strachu przed komercjalizacją placówek ochrony zdrowia prezydent Kaczyński chce zbić polityczny kapitał - ocenia posłanka Małecka-Libera.

    Do Senatu właśnie wpłynął wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie komercjalizacji szpitali. Choć jest on z góry skazany na klęskę, bo w Senacie PO ma bezwzględną większość, to zanim zostanie odrzucony, dojdzie do potężnej awantury.

    Zgodnie z informacjami przekazanymi przez minister zdrowia Ewę Kopacz aż 48 proc. szpitali znajduje się na granicy utraty płynności finansowej. Na oddłużenie tych, które przekształcą się w spółki rząd zamierza przeznaczyć 2,8 mld zł.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama