Katowice: Ochroniarz, który strzelał w Tesco trafi przed...

    Katowice: Ochroniarz, który strzelał w Tesco trafi przed sąd?

    Michał Wroński

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Syn Eugeniusza Wróbla
    1/5
    przejdź do galerii

    Syn Eugeniusza Wróbla ©BARBARA KUBICA

    Zakończyła się obserwacja psychiatryczna ochroniarza, który w grudniu strzelał z ostrej broni w katowickim Tesco. Stosowna opinia nie dotarła jeszcze jednak do tutejszej prokuratury, więc nie wiadomo, czy mężczyzna odpowie za swój czyn przed sądem, czy też sprawa zostanie umorzona. Urszula Noras - Cema, szefowa Prokuratury Katowice Północ nie pozostawia wątpliwości: decyzja o losach tego postępowania uzależniona będzie od opinii biegłych.
    Sprawa budzi spore emocje, lecz strzelający w katowickim Tesco ochroniarz to nie jedyna osoba skierowana ostatnio przez śledczych na obserwację psychiatryczną. Taki sam krok zastosowano wobec Krzysztofa W. z Rybnika, który 2 lata temu na ulicach tego miasta postrzelił 6 osób, a także syna wiceministra transportu Eugeniusza Wróbla, który zamordował i poćwiartował swojego ojca. W obydwu przypadkach biegli uznali, że w chwili popełnienie przestępstwa mężczyźni byli niepoczytalni i skierowali ich na leczenie w zamkniętym oddziale psychiatrycznym.
    Podobny finał znalazła też głośna sprawa dyrektora zakładu karnego w Sztumie, który pół roku temu zamordował w celi jednego z więźniów. Biegli uznali, że mężczyzna był niepoczytalny, lecz stwierdzili, iż zdarzenie miało charakter incydentalny i sprawca nie stanowi zagrożenia dla otoczenia, więc nie trafił nawet do szpitala.

    STRZELANINA W SILESIA CITY CENTER - ZOBACZ ZDJĘCIA



    Niebawem sąd podejmie decyzję o ewentualnym skierowaniu na obserwację psychiatryczną kobiety z Gorzyc, którą w lutym zatrzymano pod zarzutem spalenia swego dziecka w piecu.

    Czy można być pewnym diagnozy psychiatrów? Czy aby podejrzani nie wykorzystują takiej "furtki" do uniknięcia odpowiedzialności?

    Dr Maciej Matuszczyk ze śląskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego przekonuje, że system jest szczelny. Jego pierwszym etapem jest rozmowa przeprowadzona z podejrzanym przez 2 biegłych psychiatrów. Jeśli w ciągu godziny nie są oni w stanie określić, czy dana osoba była poczytalna, to wtedy kierują ją na dalszą obserwację na oddziale psychiatrycznym. - W przypadku morderstw podejrzany niemal zawsze kierowany jest na taką właśnie obserwację - wyjaśnia dr Matuszczyk.

    Na wydanie opinii psychiatrzy mają 8 tygodni. Jeśli uznają, że sprawca danego czynu w chwili jego popełnienia nie wiedział, co czyni, to uniknie on kary, ale po wyjściu na wolność musi brać leki lub uczestniczyć w terapii. - To jest sygnał ostrzegawczy dla takiej osoby. Jeśli zaniedba leczenia i w przyszłości popełni podobny czyn, to wówczas już nie uniknie pobytu w zamkniętym zakładzie - mówi Maciej Matuszczyk.

    ZDARZYŁO SIĘ, ŻE KLIENT RZUCIŁ W PRACOWNIKA KURCZAKIEM - CZYTAJ O AGRESJI W HIPERMARKETACH

    STRZELANINA W SCC TO OSTRZEŻENIE DLA NAS WSZYSTKICH

    Psychiatrzy podkreślają, że czasami podejmując decyzję o skierowaniu kogoś na obserwację do szpitala tak naprawdę chronią go przed... samym sobą. Tak się dzieje w przypadku osób, które przeżyły silny szok (tak jak np. dyżurny ruchu ze Starzyn), aż zanadto mają świadomość ciążącej na nich odpowiedzialności i istnieje obawa, że w skrajnym przypadku mogłyby się nawet targnąć na własne życie.

    To nie jest nadgorliwość, tak właśnie powinni robić śledczy



    Rozmowa z prof. Kazimierzem Zgryzkiem, kierownikiem Katedry Prawa Karnego Procesowego Uniwersytetu Śląskiego

    Nie ma pan wrażenia, że śledczy zaczęli ostatnio nagminnie wysyłać podejrzanych na badania psychiatryczne?
    Nie zgadzam się taką tezą. Podejrzewam natomiast, że informacje o zastosowaniu takiej obserwacji częściej docierają do mediów i stąd takie wrażenie.

    Pojawiają się jednak komentarze, że to sposób na "wyłganie" się od kary…
    Nikt nie zostaje skierowany na badania psychiatryczne jeśli nie ma uzasadnionych wątpliwości co do jego poczytalności w chwili popełniania danego czynu. To nie jest żadna nadgorliwość. W przypadku przestępstw o szczególnym natężeniu emocji, to wręcz należy do kanonu postępowania śledczych. Podobnie typową procedurą jest kierowanie na obserwację psychiatryczną osób, przesłuchiwanych w związku z katastrofami komunikacyjnymi.

    Dlaczego? Przecież trudno przypuścić, że w chwili wypadku mieli ograniczoną poczytalność.
    Spowodowana wypadkiem trauma mogła jednak wywołać jakieś zaburzenia psychiczne, które sprawiają, że przesłuchanie takiej osoby jest niemożliwe. Nie oznacza to jednak, że postępowanie zostaje automatycznie zawieszone.

    * CZYTAJ KONIECZNIE:

    *Katastrofa busa na S69 w Przybędzy - fakty, opinie WIDEO i ZDJĘCIA
    *Sprawa Madzi z Sosnowca - ustalenia prokuratorów, zeznania rodziców

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera


    *GWIAZDA PROGRAMU X-FACTOR nagrywała swój klip w Świerklańcu. ZOBACZ FOTKI
    * FOTOMATURA 2012. Zobacz tegoroczne maturzystki i maturzystów z całego województwa! ZAGŁOSUJ!

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama