Na Tysiącleciu to był raj: 3 pokoje, kuchnia i łazienka...

    Na Tysiącleciu to był raj: 3 pokoje, kuchnia i łazienka [ZDJĘCIA]

    Monika Krężel

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Alina i Piotr Muskałowie: z centrów Chorzowa i Katowic na osiedle TysiącleciaZ dachu kamienicy pani Aliny rozpościerał się widok na Teatr Śląski
    1/9
    przejdź do galerii

    Alina i Piotr Muskałowie: z centrów Chorzowa i Katowic na osiedle Tysiąclecia

    Z dachu kamienicy pani Aliny rozpościerał się widok na Teatr Śląski ©Arek Gola

    Jak to jest, gdy z ukochanej kamienicy czy skromnego, ale rodzinnego familoka trzeba przenieść się na największe w regionie blokowisko, katowickie osiedle Tysiąclecia, gdzie dzisiaj w olbrzymich kukurydzach i innych blokach mieszka 23 tysiące ludzi? Nagle w spisie lokatorów w klatce jest prawie 200 nazwisk zamiast kilku znajomych twarzy. A w miejscu opuszczonego domu stoi sklep albo przebiega szybka droga. Nasi bohaterowie stracili "małą ojczyznę". Co zyskali? Zastanawia się Monika Krężel
    Wiele by dały, żeby mieć znów w dowodzie ten adres: Świętochłowice, Szyb Marcina 22. Przed domem pergole dające latem cień, na ławkach łosprawiający sąsiedzi. Eugenia Zarzycka i Stefania Gasiulewicz dzieciństwo i młodość spędziły na Kolonii Marcina w Świętochłowicach, słynnym Martynszachcie, gdzie zawitali filmowcy od Kutza.
    Dzisiaj po 25 kamienicach i kilku domach z ogrodami nie zostało nic. Słychać tylko szum przejeżdżających Drogową Trasą Średnicową samochodów.

    ***
    Kamienica, gdzie mieszkała Alina Muskała, stała w centrum Katowic, przy Mickiewicza 4. Sąsiadowała ze słynnymi delikatesami Borinskiego. Wszystko było na wyciągnięcie ręki - szkoła, hale targowe, optyk, rzeźnik, dworzec autobusowy i kolejowy.
    Dzisiaj adres Mickiewicza 4 ma... Skarbek. Wyglądem wcale nie pasuje do położonych tuż obok odnowionych kamienic. I na pewno nie pachnie w nim tak cudnie, jak u Borinskiego.
    ***
    Skromne, niewysokie kamienice, w których mieszkała Alicja Piec w Siemianowicach Śląskich, jeszcze stoją. Pierwsza przy ul. Jagiellońskiej, druga przy Sobieskiego. To było centrum miasta, pokój z kuchnią z widokiem na Hutę Jedność. Okna trzeba było ciągle pucować. - Mieszkaliśmy tam całą rodziną, moi rodzice i siostra. Zdążyłam tam wyjść za mąż, urodziłam syna. Musieliśmy się pomieścić. Gdy wyprowadzaliśmy się na swoje, zabraliśmy jedynie dziecięce łóżeczko - opowiada nasza bohaterka.
    ***
    Trzy rodziny w latach 60. ubiegłego wieku trafiły na osiedle Tysiąclecia w Katowicach. To największe blokowisko w regionie. Dzisiaj mieszka tam 23 tysiące osób, stoi około 50 gigantycznych bloków. I rosną kolejne.

    Olgierd Łukaszewicz gania po Martynszachcie



    Kamienice na Martynszachcie wybudowano pod koniec XIX wieku. Ta Eugenii Zarzyckiej i Stefanii Gasiulewicz miała parter i piętro. - Na dole mieszkała starka i dwóch lokatorów. Na górze pozostali domownicy. Było nas pięć sióstr i brat. Jak wychodziłyśmy za mąż, to jakiś czas mieszkali też tam nasi mężowie, rodziły się dzieci - wspominają siostry. Kamienicę wybudowała ich starka o nietypowym imieniu - Waleska. Z mężem Pawłem na szczęście nie doczekali czasów, gdy Martynszacht został zrównany z ziemią.

    W kamienicach w tych czasach komfortu nie było. Toalety - na zewnątrz, a w korytarzu ausgus, czyli żeliwny zlew. No i potężny ogród, a za nim kawał pola. Sadziło się ziemniaki, pomidory, kapustę, żyto. Sąsiedzi hodowali króliki, kury, gęsi, świnie, a nawet konie. Kwitły róże. Naprzeciw rodzinnej kamienicy stał kamienny krzyż. - Z całej kolonii Martynszacht nic nie zostało, a ten krzyż przetrwał, uratował się. Wywiózł go na furze sąsiad Dyga do innej dzielnicy. Dzisiaj stoi w Lipinach - kiwają głowami siostry.

    Na Martynszachcie było wszystko - sklep spożywczy, piekarnia, rzeźnik, magiel ręczny, świetlica z biblioteką, a nawet przedszkole. Nie było samochodów, wezwany lekarz przychodził do kolonii pieszo, z Orzegowa. Do szkoły i kościoła chodziło się do centrum Lipin. - Kamienic było około 25 - mówi Eugenia Zarzycka. - Mieszkały tam rodziny Wypiórów, Folkmerów, Madejów, była rodzina Budne, Kachel, Janko - wydobywa z pamięci. Mleko woził niejaki Sternisko. Jego koń miał dzwonki, których dźwięk rozlegał się po okolicy. Rodzina Janko prowadziła piekarnię.
    * CZYTAJ KONIECZNIE:

    *Nowy taryfikator mandatów SPRAWDŹ, ZA CO GROŻĄ WYŻSZE KARY
    *Sprawa Madzi z Sosnowca - ustalenia prokuratorów, zeznania rodziców, wielka ucieczka Katarzyny W.

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera


    * BUDYNEK JAK TITANIC? JEDNA Z NAJWIĘKSZYCH ZABRZAŃSKICH TAJEMNIC ODKRYTA [ZDJĘCIA + FILM]
    * OSTATNI CASTING MISS ZAGŁĘBIA 2012 [ZOBACZ ZDJĘCIA!]
    1 3 4 »

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ufffffff

      Norbert M., Wodzislaw sl. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 98 / 114

      Zarzycka, Gasiulewicz, ............. - no comment (finis Silesiae!)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gorolstvu vszandy "dobrze"?

      Bele rynce mjały frei. :-) (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 98 / 110


      Schlesierům tesno za svojym platzym, zogrůdkym, familokym a hlywikym.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Śląsk....

      Ślązak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 92 / 103

      a potem się nazjeżdżało bydło kozoj.ców z keleckiego....


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "Scyzorykami" zwane.

      Yno trzoski uostawjůły po śia. :-( (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 99 / 104


      I napoczli sve "kůńiki" ćosać. :-)

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama