Kompletnie pijany lekarz przyjmował chore dzieci

    Kompletnie pijany lekarz przyjmował chore dzieci

    Bartłomiej Romanek

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    32-letni lekarz z Częstochowy od razu z przychodni zdrowia trafił do izby wytrzeźwień. Policjantom trudno się było z nim dogadać. Nic dziwnego, miał prawie 3 promile alkoholu we krwi.
    Kompletnie pijany lekarz przyjmował chore dzieci

    ©ARC DZ

    Policję o dziwnym zachowaniu lekarza poinformowała matka jednego z chorych dzieci, które w wielkanocny poniedziałek szukały w przychodni pomocy. Zdenerwowała się, kiedy pijany lekarz przepisał jej 11-letniemu synowi niedorzeczną dawkę leku. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, lekarz, który pełnił dyżur w "Naszej Przychodni", nie przyszedł do pracy pijany - alkohol popijał w przerwach między wizytami pacjentów.

    Pijani lekarze leczą nasze dzieci. Nie wierzysz? ZOBACZ PRZYKŁADY

    Zdaniem świadków, lekarz wyszedł na chwilę do sklepu, żeby kupić alkohol.
    To tłumaczy wyniki badań, które przeprowadziła policja. Początkowo stężenie alkoholu w jego organizmie było niższe, ale późniejsze badanie krwi wskazało, że lekarz ma aż 2,6 promila alkoholu. Lekarz był tak pijany, że jeszcze wczoraj prokurator nie był go w stanie przesłuchać. Śledczy liczą, że będzie to możliwe dzisiaj.

    - Po przesłuchaniu podejmiemy decyzję o postawieniu lekarzowi ewentualnych zarzutów - mówi nam Tomasz Ozimek, rzecznik częstochowskiej prokuratury. - Razem z policją musimy przede wszystkim sprawdzić, czy stawiane przez pijanego lekarza diagnozy nie spowodowały zagrożenia dla zdrowia i życia innych pacjentów.

    Częstochowskie środowisko lekarskie aż huczy od plotek. Wielu lekarzy mówi, że takie zatrzymanie w przypadku 32-latka było do przewidzenia.

    - Problem jest głębszy, bo ten lekarz ma problem alkoholowy. Jest po prostu chory - mówi nam jeden z jego kolegów. Wiele osób to wie, nikt nie reagował. A skutki mogą być tragiczne. Kilka miesięcy temu lekarz z Łomianek próbował reanimować pacjenta. Lekarz miał 2 promile alkoholu w organizmie. Chory zmarł. Jarosław Kałużny, prezes częstochowskiej przychodni, która zatrudniła 32-latka, już zerwał z nim kontakt.

    - Wyrażam ubolewanie, że ta sytuacja miała miejsce w naszej przychodni, która od kilkudziesięciu lat ma nieposzlakowaną opinię. Ten lekarz pracował u nas od niedawna i w tym czasie pełnił tylko kilka dyżurów - tłumaczy Jarosław Kałużny i dodaje, że kupi alkomat, w który codziennie przed pracą będą musieli dmuchać lekarze i personel medyczny. Tyle że 32-latek do pracy przyszedł podobno trzeźwy. Pił na miejscu.

    * CZYTAJ KONIECZNIE:

    *Nowy taryfikator mandatów SPRAWDŹ, ZA CO GROŻĄ WYŻSZE KARY
    *Sprawa Madzi z Sosnowca - ustalenia prokuratorów, zeznania rodziców, wielka ucieczka Katarzyny W.

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera


    *GWIAZDA PROGRAMU X-FACTOR nagrywała swój klip w Świerklańcu. ZOBACZ FOTKI
    * FOTOMATURA 2012. Zobacz tegoroczne maturzystki i maturzystów z całego województwa! ZAGŁOSUJ!

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama