Dziennik Zachodni » Kultura » Mówią albo godają

Mówią albo godają

Data dodania: 2008-10-23 19:07:16 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2008-10-23 19:09:11

Dziennik Zachodni

Teresa Semik

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Mówią albo godają

W świetlicy w Żorach-Osinach zajęcia z przedszkolakami prowadzą Eryka Krawczyk i Ludwik Wróbel (© fot. Zygmunt Wieczorek)

Na szczęście minęły czasy, gdy gwara uważana była za gorszy język. Teraz w śląskich domach rodzice dbają, by ich dzieci znały kulturę swoich przodków. W Żorach-Osinach jest nawet specjalne regionalne centrum

Szymek Wróbel z Mysłowic ma 8 lat. W sobotę wystąpił w półfinałach konkursu "Po naszymu czyli po śląsku". - Mama kazała - tłumaczy szczerze i rezolutnie. - Razem z babcią uczyły mnie gwary. Ogólnie rzecz biorąc, lubię się uczyć. 10-letni Damian Pakuła z Rudy Śląskiej, kolejny kandydat do tytułu Młodzieżowy Ślązak Roku 2008, też nie miał wyboru. Już trzy lata temu rodzice zaprowadzili go do ludowego zespołu Rudzianie, by uczył się tańczyć i śpiewać. Teraz wujek namówił go jeszcze, by startował w konkursie organizowanym od 15 lat przez Marię Pańczyk i Radio Katowice.

Gwarę poznał w domu.- Jesteśmy śląską rodziną - tłumaczy Danuta Pakuła, mama Damiana.
∨ Czytaj dalej
- Najpierw przez 10 lat tańczył w zespole starszy syn, a teraz młodszy. Chłopcy muszą mieć dodatkowe zajęcia, ale ja się cieszę, że polubili właśnie poznawanie tradycji. Zainteresowanie konkursem "Po naszymu..." wśród dzieci i młodzieży było tak duże, że w końcu trzeba było ustanowić dla nich specjalną kategorię. W tym roku co czwarty uczestnik nie ukończył 15 lat.

Dobra śląska gwara



- Nie sprawdziły się przewidywania, że gwara umiera razem ze starszymi, skoro dzieci i młodzież zgłaszają się coraz liczniej. A to znaczy, że gwara jest obecna w domu - mówi Maria Pańczyk.
Alojzy Lysko, juror i pisarz śląski, też uważa, że zainteresowanie gwarą wśród młodych jest zasługą właśnie ich rodziców. - Kiedy mama z tatą byli mali, gwara uważana była za gorszy język. Nie mieli więc możliwości publicznego wypowiadania się po śląsku. Teraz pewnie doszli do wniosku: "nie my, to chociaż nasze dzieci" - dodaje Lysko.

Konkursowy monolog o trzech kozach, w tym jednej "flekowanej na czorno" przygotowała dla 12-letniej Marii Galwas z Wodzisławia Śląskiego, jej mama. Marysia przekonywała później publiczność, że z powodu tego koziego mleka wszyscy tak zdrowo się trzymają. - Nie pijemy tego z papendeklowych tytek - zapewniała i została Młodzieżowym Ślązakiem Roku 2006. Czy ktoś ją strofował w szkole, że nie mówi ładnie po polsku?

- Nie, bo my w szkole mówimy, ale w doma godomy - dodała. Do udziału w konkursie namówiła ją wychowawczyni.

« 1 2 3 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", sobota 26.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy kupisz książkę o Katarzynie Waśniewskiej, matce Madzi z Sosnowca?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.