Przed wakacjami warto sprawdzić, jak możesz reklamować...

    Przed wakacjami warto sprawdzić, jak możesz reklamować wyjazd

    Monika Krężel

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Przed wakacjami warto sprawdzić, jak możesz reklamować wyjazd

    ©arc.

    Katarzyna Kubica-Tasarz z Piekar Śląskich chciała spędzić wymarzony urlop w Kenii. - W hotelu, w którym byliśmy zakwaterowani, nie mogliśmy nawet korzystać z basenu. Uczestnicy wycieczki napisali reklamację, ale biuro nie uznało zarzutów - mówi.
    Przed wakacjami warto sprawdzić, jak możesz reklamować wyjazd

    ©arc.

    Pani Katarzyna brała udział w TVN-owskim programie "Milion w minutę". - Wygraną postanowiłam przeznaczyć na wymarzone wakacje. Razem z mężem i dwójką dzieci zdecydowaliśmy się na Kenię. Wycieczka nie była tania - kosztowała osiem tysięcy złotych od osoby - wylicza.

    Rodzina pojechała na dwa tygodnie do Kenii w lutym tego roku. Wycieczkę kupiła w biurze podróży Exim Tours. - Po przylocie na miejsce okazało się, że w naszym hotelu w miejscowości Watamu nie ma miejsc, więc zakwaterowano nas w innym. Nikt nie robił problemu, bo hotel spełniał warunki - relacjonuje Katarzyna Kubica-Tasarz. - Prócz naszej rodziny, były tam jeszcze dwie inne z Krakowa.

    W programie wycieczki było m.in. safari. - Wyjazd miał odbyć się jeepami. Taka informacja była nawet na stronie gazetki biura podróży, ale okazało się, że będzie-my jeździć minivanem - mówi pani Katarzyna. - Wróciliśmy z safari do hotelu i usłyszeliśmy od rezydentki, że musimy się przeprowadzić do innego hotelu. W naszym nie było prądu. Na spakowanie się mieliśmy godzinę, a robiliśmy to przy świecach. Gdy się wyprowadzaliśmy, zauważyliśmy, że w całym hotelu było światło poza pojedynczymi pokojami. Przewieziono nas ze spokojnego i cichego Watamu do miasta Malindi. Różnica w hotelach była nieporównywalna. W pokojach zajmowanych przez trzy polskie rodziny szwankowała klimatyzacja. I najważniejsze - nikt nie chciał się kąpać w brudnym basenie - opowiada.

    Przez trzy dni Polacy mogli korzystać z basenu w sąsiednim hotelu. - Potem zakazano nawet tego. Zaproponowano nam basen w hotelu położonym jakieś 200 metrów od naszego - mówi Katarzyna Kubica-Tasarz. - W tamtym miejscu nie mogliśmy nawet skorzystać z napojów.

    Pierwsze reklamacje klienci z Polski złożyli jeszcze u rezydentki. - Potem wysłaliśmy je do biu-ra w Warszawie. Dostaliśmy odpowiedź, że biuro nie widzi podstaw do rekompensaty. Zażądaliśmy rekompensaty w wysokości 30 proc. ceny imprezy turystycznej - mówi nasza Czytelniczka.
    Pani Katarzyna poprosiła o pomoc miejskiego rzecznika konsumentów w Piekarach Śląskich, który wysłał już pismo do biura w Warszawie.

    W jaki sposób można reklamować nieudane wczasy?



    Grzegorz Chmielewski, prezes śląskiego oddziału Polskiej Izby Turystyki:

    Przede wszystkim należy o swoim niezadowoleniu natychmiast poinformować przedstawiciela organizatora na miejscu, gdyż jego interwencja może natychmiast rozwiązać problem a wakacje będą udane.

    Jeśli jednak nie jesteśmy zadowoleni ze sposobu załatwienia sprawy i mamy konkretne zarzuty do organizatora, mamy prawo do reklamacji. Można ją złożyć na miejscu lub po powrocie z imprezy turystycznej. Klienci mają na to 30 dni od daty zakończenia imprezy.

    Reklamację kierujemy do organizatora wyjazdu, ponieważ tylko on może ją rozpatrywać.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tradycyjna polska fucha

      Reibeisen (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 54

      Polskie biura podróży traktowane są na świecie tak,jak na to zasługują.Kto chce miec udany urlop,buchuje w biurach Czeskich,Niemieckich,Austriackich,byle nie w Polskich.Tą róznicę widac jak na...rozwiń całość

      Polskie biura podróży traktowane są na świecie tak,jak na to zasługują.Kto chce miec udany urlop,buchuje w biurach Czeskich,Niemieckich,Austriackich,byle nie w Polskich.Tą róznicę widac jak na dłoni podczas chek
      in w hotelach,jest to przykre ale ktoś na to solidnie zapracował.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama