Dzień otwarty wciąż działającej zabytkowej elektrociepłowni...

    Dzień otwarty wciąż działającej zabytkowej elektrociepłowni Zabrze [ZDJĘCIA]

    Zdjęcie autora materiału

    Dziennik Zachodni

    Historia należącej dziś do fińskiego koncernu Fortum zabrzańskiej elektrociepłowni sięga 1896 r. Wówczas przy drodze z Zabrza do Chorzowa, w pobliżu kopalni Królowa Luiza, swój zakład zaczął budować niemiecki koncern AEG. Pierwszy rozruch nastąpił rok później, normalną pracę elektrownia zaczęła - pod nazwą Kraftwerk Zaborze (od nazwy pobliskiej obecnej dzielnicy Zabrza) - w 1898 r.

    Elektrownia, która od początku działalności zasilała bezpośrednio prądem stałym linię tramwajową z Zabrza do Gliwic, pierwotnie miała moc 0,84 MW.
    W 1906 r. zainstalowano tam pierwsze turbiny parowe o mocy 1,3 MW. Już w pierwszych latach XX w. z elektrociepłowni wyprowadzono sieć o napięciu 6kV - w standardzie stosowanym również do dzisiaj.

    W 1903 r. w elektrowni zainstalowano specjalne ruszty łańcuchowe. Dzięki temu w zakładzie można było spalać najtańsze paliwo - miał i muł węglowy. W innej instalacji spalano też uboczny produkt procesu koksowniczego - gaz koksowniczy. Jednocześnie już wtedy w elektrowni stosowano pierwsze instalacje filtrujące spaliny - tzw. cyklony separujące.

    Wobec szybkiego wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną zakład stopniowo, w kilku etapach, rozbudowywano. Powstała tam pierwsza w regionie linia przesyłowa o wysokim napięciu 110 kV - łącząca dwie elektrownie Zabrze i Szombierki. W 1942 r. elektrownia osiągnęła najwyższą w swej historii moc elektryczną - 176 MW. Po wywiezieniu przez Armię Czerwoną części niemieckich maszyn, w latach 50. w zakładzie zainstalowano częściowo działające do dziś urządzenia produkcji m.in. czeskiej Skody i polskiego Zamechu.

    Pierwotnie w zakładzie zbudowano pięć charakterystycznych kominów, do dzisiaj zachowały się z nich tylko trzy. Najstarszy budynek, znajdujący się obecnie w centrum starego kompleksu, to maszynownia i rozdzielnia prądu. Rozbudowywany w latach 30. i 40, mieści m.in. 200-metrową jednonawową, dwukondygnacyjną halą maszyn z generatorami - jedną z największych tego typu w kraju. W hali, której starszej części nadano klasycystyczny wystrój, pracują m.in. unikalne urządzenia.

    Wśród nich są wyprodukowana w 1917 r. w Królewskiej Hucie (obecnie Chorzów) suwnica o nośności 45 ton, czy wciąż działające kilowoltomierze z 1936 r. Mierniki te zainstalowano w sąsiadującej z halą owalnej kilkunastometrowej dyspozytorni, której podłogę wyłożono sześciokątnymi jasnymi kafelkami. Jak podkreślają pracownicy Fortum, są badane co roku i cały czas mieszczą się w wyśrubowanych normach, pracując obok urządzeń o kilkadziesiąt lat młodszych.

    Oryginalnie kilowoltomierze zamontowano w 1936 r. w marmurowych pulpitach, a wszystkie ściany dyspozytorni obstawiono szafami sterowniczymi wyposażonymi w luminescencyjne okrągłe wskaźniki. Kafelki na podłodze pozostały do dzisiaj, pulpity jednak już tylko udają marmur, a w szafach zmieniono wskaźniki na nowocześniejsze i sprzężone ze sprzętem komputerowym. Urządzeniami może zawiadywać jeden człowiek, za pomocą klawiatury, myszki i dwóch szerokich monitorów.

    Pod koniec lat 60. i w latach 70. w zabrzańskiej elektrowni zaczęto rozwijać funkcję ciepłowniczą. Wokół zaczęto budować rurociągi ciepłownicze i przesyłające parę na potrzeby przemysłu. Zaczęto też instalować urządzenia wytwarzające w jednym procesie energię elektryczną i ciepło (to wydajna metoda tzw. kogeneracji). Ostatnie takie urządzenie, turbina siódma, zostało zabudowane w 1997 r.

    Na zewnątrz, kilkaset metrów od starych obiektów elektrowni stoi jeden z kilkunastu najwyższych kominów w Polsce - zbudowany w 1985 r. o konstrukcji żelbetonowej i wysokości 200 metrów. To część planowanej w tych latach tzw. elektrociepłowni 2, Zamontowane są tam dwa kotły ciepłownicze i - znacznie nowszy - kocioł parowy.

    Obecnie Fortum planuje budowę w tym miejscu nowego wielopaliwowego bloku kogeneracyjnego o tzw. mocy wejściowej w paliwie 355-430 MW. Właściciel planuje wyposażyć go w kocioł cyrkulacyjny ze złożem fluidalnym, zasilany paliwem węglowo-biomasowym (z udziałem biomasy do 50 proc.). Jednocześnie planowane jest wyłączenie czterech starych kotłów zakładów - dwóch do końca 2015 r., a dwóch z zamontowanymi nowszymi elektrofiltrami - do 2023 r.

    Obecnie EC Zabrze, zgodnie z posiadaną koncesją, spala w swoich instalacjach do 10 proc. biomasy w postaci tzw. pelet, głównie pochodzenia rolniczego. Zainstalowana moc elektryczna zakładu to 73,9 MWe, a moc cieplna - 431,6 MWt. W sezonie zimowym, podczas silnych mrozów, elektrociepłownia spala nawet 1000 ton paliwa na dobę, poza sezonem - ok. 300-400 t. PAP

    * CZYTAJ KONIECZNIE:

    *Nowy taryfikator mandatów SPRAWDŹ, ZA CO GROŻĄ WYŻSZE KARY
    *Sprawa Madzi z Sosnowca - ustalenia prokuratorów, zeznania rodziców, wielka ucieczka Katarzyny W.

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera


    * BUDYNEK JAK TITANIC? JEDNA Z NAJWIĘKSZYCH ZABRZAŃSKICH TAJEMNIC ODKRYTA [ZDJĘCIA + FILM]
    * OSTATNI CASTING MISS ZAGŁĘBIA 2012 [ZOBACZ ZDJĘCIA!]

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama