Nieregulaminowe kamizelki policja trzyma w szafach

    Nieregulaminowe kamizelki policja trzyma w szafach

    Sebastian Reńca

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Odblaskowe kamizelki z napisem "Dzielnicowy", sprezentowały wielu komendom policji samorządy lokalne. Zapłaciły za nie po kilka tysięcy (jeden taki bezrękawnik kosztował Sosowiec prawie 70 złotych), tymczasem nikt nigdy nie widział policjanta, który miałby taką kamizelkę nałożoną na mundur.
    Funkcjonariusze tłumaczą, że nie mogą w nich chodzić, bo jest to strój nieregulaminowy. W ten sposób gminy wyrzuciły pieniądze w błoto.

    Trzy lata temu policjanci w Sosnowcu otrzymali odblaskowe kamizelki z napisem "Dzielnicowy". Zostały one przekazane funkcjonariuszom na posiedzeniu komisji bezpieczeństwa Rady Miejskiej. Do dziś leżą bezużytecznie w policyjnych szafkach.

    - Pomysł narodził się podczas jednego z posiedzeń komisji bezpieczeństwa.
    Rozmawialiśmy o pracy dzielnicowych. Ze strony radnych lub przedstawicieli policji padła propozycja, żeby funkcjonariusze chodzili w kamizelkach, które by ich wyróżniały. Pomysł się wszystkim spodobał, na jego realizację szybko znalazły się pieniądze - mówi radny Krystian Dziewior, ówczesny przewodniczący komisji bezpieczeństwa.

    44 kamizelki kosztowały miasto 3 tys. zł. Jednak żaden funkcjonariusz ich nigdy nie ubrał, ponieważ bardzo szybko okazało się, że jest to niezgodne z regulaminowym umundurowaniem policjanta.

    - Nie potrafię powiedzieć dlaczego kamizelki zostały kupione. Umundurowanie nie może składać się z części cywilnego ubioru - mówi aspirant Hanna Michta, rzeczniczka sosnowieckiej policji.

    Podobnie było w Zawierciu, gdzie starostwo kupiło trzy lata temu kamizelki dla ośmiu dzielnicowych.
    - Podczas prowadzonych ze starostwem rozmów byliśmy przekonani, że takie kamizelki mogą być elementem umundurowania policjanta - mówi komisarz Andrzej Świeboda, oficer prasowy zawierciańskiej policji .

    Aspirant sztabowy Jacek Pytel, rzecznik KMP w Katowicach przypomina sobie, że około 5 lat temu miasto podarowało dzielnicowym około 100 kamizelek. Podobnie jak w przypadku Sosnowca czy Zawiercia i one nie są używane przez policjantów.

    W sosnowieckim urzędzie miejskim nie wiedziano, że pieniądze wydane na kamizelki, zostały po prostu zmarnowane.

    - Dziwne wydaje się to, że kiedy gmina kupowała kamizelki byłe one zgodne z regulaminem, a dziś nie odpowiadają one jego zapisom. Na pewno w przyszłości dobrze zastanowimy się nad wydaniem pieniędzy na rzecz policji - podkreśla Grzegorz Dąbrowski, rzecznik prasowy sosnowieckiego Urzędu Miejskiego.

    W Komendzie Głównej Policji zdają sobie sprawę z tego, że policjanci, choć mają odblaskowe kamizelki z napisem "Dzielnicowy", w nich nie paradują.

    - Dlatego przy okazji trwających obecnie prac nad nowym rozporządzeniem ministra spraw wewnętrznych i administracji, dotyczącym umundurowania policjantów, chcemy uregulować również tę sprawę. Zmiana przepisów prawdopodobnie pozwoli dzielnicowym na korzystanie z odblaskowych kamizelek - mówi nadkomisarz Krzysztof Hajdas z KGP.

    Policjanci przyznają, że pomysł z ubraniem policjantów w kamizelki był dobry, choć nikt nie umie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego podczas zamawiania kamizelek nikt nie wiedział, że błyskawicznie trafią one do lamusa.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama