W Olkuszu ciągle brakuje prądu

    W Olkuszu ciągle brakuje prądu

    Amadeusz Calik, Katarzyna Ponikowska

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    W Olkuszu ciągle brakuje prądu
    1/6
    przejdź do galerii

    ©Amadeusz Calik

    W ostatnim czasie było kilka sporych awarii prądu w Olkuszu. Według spółki Tauron to typowe awarie, jak w każdym mieście.
    Tylko pod koniec lipca w Olkuszu były trzy duże awarie prądu. W piątek (24 lipca) rano przez kilka godzin prądu nie miało kilka tysięcy osób mieszkających i pracujących w centrum miasta (m.in. na Króla Kazimierza Wielkiego). Poważnie zakłócało to pracę sklepów, lokali gastronomicznych i instytucji, utrudniało życie mieszkańcom. Nie działały kasy fiskalne, lodówki, komputery. Niektóre firmy były wręcz sparaliżowane. Spółka Tauron uważa jednak, że takie usterki to normalna rzecz.

    - Ostatni raz prądu nie mieliśmy jakieś dwa tygodnie temu, po burzy - mówi Asia, kelnerka pracująca w lokalu przy Rynku. To jeszcze może zrozumieć. - Na szczęście już zamykałyśmy, więc nie było problemu. Ale awarie zdarzały się też wcześniej bez żadnego powodu. Jeśli nie ma prądu to albo zamykamy kawiarnię albo czekamy aż wróci zasilanie - dodaje Asia.
    Edyta Rendak, właścicielka kawiarni przy ulicy Górniczej także nie miała prądu dwa tygodnie temu i kilka razy wcześniej. Kawiarnię, w której pracuje Bartek, awarie na szczęście na razie ominęły. - W przypadku braku prądu największy problem miałbym z lodami, bo w taki upał szybko by rozmarzły i trzeba by je wyrzucić, a to dla firmy są duże straty - mówi chłopak. - Jednak na osiedlu Słowiki, gdzie mieszkam prądu nie było kilkanaście razy. Tam też są sklepy i zakłady - zaznacza.
    W jednej z lodziarni przygotowali się na niespodziewane braki prądu. - Na wszelki wypadek mamy chłodnię zasilaną niezależnie i w przypadku awarii przez kilka godzin damy radę - mówi pracownica.

    Braki prądu nie zakłócą na szczęście pracy ważniejszych jednostek, takich jak szpital czy komenda policji. Marta Pióro, rzeczniczka olkuskiego szpitala zapewnia, że szpital posiada dwie niezależne linie energetyczne doprowadzone do budynku. - W sytuacji awarii jednego z nich, jesteśmy automatycznie przełączani na drugie - uspokaja Pióro. Nowy szpital dysponuje też agregatem prądotwórczym, jednak ostatni raz był on używany w 2010 roku. Podobnie jest w straży pożarnej. Tutejsza komenda posiada podwójne zasilanie z dwóch niezależnych podstacji. - A ponadto w przypadku braku prądu uruchamiane jest zasilanie awaryjne z agregatu prądotwórczego - mówi Marcin Maciora, rzecznik prasowy KP PSP Olkusz.

    Mimo uciążliwych braków w zasilaniu sprawa jest bagatelizowana przez odpowiedzialne za bezpieczeństwo Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Olkuszu. - W ciągu ostatnich pięciu lat na terenie naszego powiatu nie zdarzyła się żadna bardzo poważna awaria energetyczna - zapewnia Marian Buczek z Centrum. Ostatnia, jego zdaniem, większa awaria miała miejsce w 2010 r., po oblodzeniu i zrywaniu się linii energetycznych. - Owszem, w ostatnim czasie miały miejsce incydentalne zgłoszenia, ale zostały szybko usunięte. Mogę zapewnić, że wszystkie podmioty zapewniające bezpieczeństwo, takie jak szpital, straż, czy policja mają zasilanie awaryjne - uspokaja Buczek.

    Zdaniem mieszkańców, to bardzo dziwne, że w Olkuszu awarie zdarzają się co kilka dni, a np. w Wadowicach czy Oświęcimiu nie ma ich w ogóle. - Tylko w lipcu nie miałam prądu trzy razy - zwraca uwagę ani Mariola, mieszkanka osiedla Pakuska. Dodaje, że zwykle dzieje się to w ciągu dnia. - Jak się zaczną wieczorami, to trzeba będzie mieć w zanadrzu świeczki - zauważa.

    Zwróciliśmy się do spółki Tauron Dystrybucja S.A. o wyjaśnienie przyczyn ostatnich awarii. Jak poinformowała nas Ewa Groń, rzecznik prasowy firmy, ostatnie, częste usterki nie mają związku ze stanem sieci energetycznej na terenie Olkusza, ponieważ sieć jest utrzymana w dobrym standardzie i zapewnia ciągłość zasilania dla klientów. - Ostatnie sytuacje awaryjne, które zdarzyły się 7 i 19 lipca miały związek z trudnymi warunkami atmosferycznymi. Łamiące się pod naporem wiatru gałęzie i drzewa uszkadzały linie energetyczne - wyjaśnia Groń.

    Dodaje, że awarie, które zdarzyły się 24, 29 i 30 lipca miały kilka różnych powodów. Część z nich miała związek z bardzo wysokimi temperaturami, a część z naturalnie występującymi awariami urządzeń. W jednym przypadku doszło też do pożaru transformatorów - tłumaczy. Powodem chwilowych braków zasilania były też prace na sieci energetycznej, spowodowane usuwaniem usterek powstałych po intensywnych nawałnicach w pierwszej połowie sierpnia. Ewa Groń stanowczo zaprzecza, że liczba awarii się zwiększa. - Wręcz przeciwnie. Ich ilość zmniejsza się, podobnie jak czas ich trwania - podsumowuje Groń.
    Mieszkańcy ciągle zastanawiają się jednak, dlaczego awarie są tylko w Olkuszu skoro upały i wichury są wszędzie.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama