Bielsko-Biała: Prezydent i nadleśniczy poróżnieni przez...

    Bielsko-Biała: Prezydent i nadleśniczy poróżnieni przez dziki

    Jacek Drost

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Kłopot z dzikami mają nie tylko w Beskidach, ale także w Katowicach. Te dziki spacerują sobie po ulicy Orkana

    Kłopot z dzikami mają nie tylko w Beskidach, ale także w Katowicach. Te dziki spacerują sobie po ulicy Orkana ©separtysci.wordpress.com

    Dziki stały się zmorą mieszkańców dzielnic Kamienica, Straconka i Wapienica. Wchodzą na prywatne posesje, niszczą ogródki i sady. Władze miasta, leśnicy i myśliwi starają się jakoś temu zaradzić, ale żadna metoda nie jest skuteczna. Doszło nawet do tego, że poróżniły ratusz z nadleśnictwem.
    Kłopot z dzikami mają nie tylko w Beskidach, ale także w Katowicach. Te dziki spacerują sobie po ulicy Orkana

    Kłopot z dzikami mają nie tylko w Beskidach, ale także w Katowicach. Te dziki spacerują sobie po ulicy Orkana ©separtysci.wordpress.com

    - Jest problem - przyznaje Hubert Kobarski, nadleśniczy Nadleśnictwa Bielsko. - Nie tyl-ko dziki, ale w ogóle dzika zwierzyna, czyli jelenie, sarny, kuny, lisy czy jenoty wchodzą do miasta. Jakiś czas temu był nawet przypadek, że na ulicy Cieszyńskiej autobus zabił łosia. Miasto leży między dwoma kompleksami leśnymi Beskidu Śląskiego i Małego, więc zwierzyna wędruje po korytarzach ekologicznych, a wabiona przez ludzi włazi gdzie popadnie i zaczynają się kłopoty - mówi Kobarski.

    Bielszczanin Roman Galant podczas spaceru z psem w rejonie ul. Lipnickiej natknął się na lochę z kilkoma warchlakami (młodymi dzikami). - Gdy się ich nie zaczepia, to są spokojne. Najgorzej, jak psy zaczynają za nimi gonić. Wtedy taki dzik zaczyna biec z prędkością 80 kilometrów na godzinę - opowiada Galant.

    Kobarski uważa, że w sumie to ludzie są sami sobie winni, bo często wyrzucają odpadki z jedzenia gdzie popadnie, więc tym samym zapraszają dziką zwierzynę w rejon swoich posesji.

    Bielski Urząd Miejski, który "wycelował" w dziki... ulotki (radzi w nich, co zrobić, kiedy spotkamy np. lochę z małymi), winą za panoszące się dziki obarcza nadleśnictwo. Dlaczego? Bo - jak się wyraził jeden z urzędników - "nadleśnictwo źle zatwierdza plany łowieckie i niechętnie zmniejsza liczbę dzików przeznaczonych do odstrzału".

    Co zrobić gdy dzik narobił nam szkód? Czytaj na bielskobiala.naszemiasto.pl


    * BUDYNEK JAK TITANIC? JEDNA Z NAJWIĘKSZYCH ZABRZAŃSKICH TAJEMNIC ODKRYTA [ZDJĘCIA + FILM]
    * OSTATNI CASTING MISS ZAGŁĘBIA 2012 [ZOBACZ ZDJĘCIA!]


    Juwenalia Śląskie 2012: program, wydarzenia, zdjęcia, filmy
    Kanon książek śląskich: Debata Dziennika Zachodniego
    * WEŹ UDZIAŁ W PLEBISCYTACH:
    CHUDNIESZ - WYGRYWASZ ZDROWIE
    NAJSYMPATYCZNIEJSZY ZWIERZAK ŚLĄSKIEGO ZOO

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama