Ważne
    Połowa załogi Stradomia na zwolnienia grupowe

    Połowa załogi Stradomia na zwolnienia grupowe

    Piotr Piesik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Blisko 180 osób zostanie zwolnionych z pracy w częstochowskich zakładach Stradom. To połowa wszystkich zatrudnionych w fabryce, która jako jedna z nielicznych firm włókienniczych w Częstochowie potrafiła przestawić profil produkcji, by w ogóle utrzymać się na rynku. Nie sposób było tylko przewidzieć ogólnoświatowej recesji oraz finansowego kryzysu.
    Stradom wytwarza tkaniny techniczne z polipropylenu, tkaniny górnicze i budowlane, worki najróżniejszych rozmiarów aż do tzw. big bagów, przędze do wyrobu lin i sznurów. Załamanie w tej branży jest bardzo wyraźne, doszedł jeszcze do tego wzrost cen ropy naftowej, podstawowego surowca do produkcji polipropylenu. W rezultacie Stradom musi zwolnić blisko połowę zatrudnionych. Spora grupa ludzi zostanie przesunięta na inne stanowiska.


    - Pewnie, że nikt się z tego nie ucieszył. Na mnie akurat nie padło, ale kilku kolegów musi teraz szukać innej pracy. Nastroje są fatalne, bo w średnim wieku naprawdę jest ciężko o dobrą ofertę, a niektórzy pracowali tu od samego początku - mówi Jacek Pruski, pracownik Stradomia.

    Dziś mają się odbyć pierwsze spotkania informacyjne z osobami przewidzianymi do zwolnienia, zorganizowane przez Powiatowy Urząd Pracy.

    - Przekażemy ludziom wszelkie praktyczne informacje, w jaki sposób możemy im pomóc w poszukiwaniu pracy, może w ewentualnym zdobyciu nowych kwalifikacji. Wszystko po to, by jak najmniej spośród tych osób powiększyło grono bezrobotnych i aby okres pozostawania bez stałej posady był jak najkrótszy - wyjaśnia Elżbieta Antosz, kierownik Działu Pośrednictwa i Doradztwa Zawodowego PUP.

    To pierwszy od kilku lat przypadek zwolnień grupowych na terenie działania częstochowskiego PUP i to od razu na tak dużą skalę. Urząd rozważa już możliwość dokonywania na miejscu w zakładzie rejestracji ludzi poszukujących pracy, aby maksymalnie ułatwić im pokonanie wszelkich procedur.

    Kryzys finansowy odbił się na sytuacji fabryki Stradom w jeszcze jeden sposób. Udziałowcem spółki w jednej czwartej jest skarb państwa, który zamierzał odsprzedać swoją część. 120 złotych wynosiła cena wywoławcza jednej akcji, natomiast całość opiewała na około 19 milionów zł. Sprzedaż akcji była elementem planu prywatyzacji państwowego jeszcze sektora gospodarki, niestety nie pojawił się ani jeden chętny na wykupienie akcji Stradomia.

    Zakłady Stradom to ostatnia pozostałość czasów świetności częstochowskich fabryk włókienniczych. Wtedy miasto należało obok Łodzi i Bielska-Białej do największych ośrodków przemysłu tekstylnego na ziemiach polskich.

    Fabryka została założona w 1882 roku, w 1947 upaństwowiona. Obecnie należy za pośrednictwem Narodowych Funduszy Inwestycyjnych do grupy finansowej FAM. Od samego początku przetwarzano tu jutę, konopie i len. Worki jutowe ze Stradomia wysyłano do wszystkich stron kraju oraz na eksport. Dopiero 4 lata temu zakład odszedł całkowicie od przerobu naturalnych surowców na rzecz polipropylenu.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama