Orłowski: W lotnictwie przepisy naprawdę pisane są ludzką...

    Orłowski: W lotnictwie przepisy naprawdę pisane są ludzką krwią

    Jacek Drożdż

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Jacek Orłowski

    Jacek Orłowski ©Jacek Drożdż

    Z Jerzym Orłowskim, pilotem z ponad 50-letnim doświadczeniem, instruktorem, rozmawia Jacek Drożdż
    Jacek Orłowski

    Jacek Orłowski ©Jacek Drożdż

    Czego najpierw powinien nauczyć się kandydat na pilota?
    Pokory. Powtarzam to każdemu: obojętnie czy wsiadasz na motor, do samochodu, do szybowca czy do samolotu, przypomnij sobie słowo "pokora". Bo gdy sobie przypomnisz, to zaczynasz się uczyć. Albo uczysz się od kogoś, albo szukasz w książkach... Ważne są również cechy psychofizyczne, ale dzisiaj podchodzi się do tego liberalniej. Nie ma już takich badań jak dawniej. Całe odium spadło więc na nas, instruktorów.

    Ale instruktor nie zastąpi komisji lekarskiej.
    Ale może zastosować własne sito. Może zareagować wtedy, gdy adepta, rozpalonego, bo już chciałby latać i mieć licencję, poniesie fantazja. Tymczasem trzeba mieć w sobie spokój, a nie szukać na siłę adrenaliny. Latam 50 lat i nie wiem, co to jest adrenalina. Słucham nieraz młodych ludzi mówiących takie rzeczy i ich nie rozumiem. To kolejni kandydaci do przysporzenia nieszczęść rodzinie...
    
    Czy latanie jest bezpieczne?
    Oczywiście, że tak! Trzeba tylko wiedzieć, co robić i przestrzegać pewnych procedur. Przepisy w lotnictwie pisane są ludzką krwią. Nie wymyśliły ich osoby siedzące za biurkiem, ale są wynikiem analizy przesłanek, wypadków i katastrof, w których giną ludzie. I jeśli w tych przepisach jest napisane "nie rób zakrętu w lewo", to nie wolno go robić.
    
    To wiedza pilota. A sprzęt?
    Samoloty są bezpieczne. To sprzęt sprawdzony, trudno zrobić sobie na nim krzywdę. Ale pojawiają się samoloty z silnikami bez certyfikacji. A to oznacza, że może się w każdej chwili zatrzymać. Dlatego pilot musi wziąć poprawkę na ten fakt i inaczej zaplanować lot. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że poleciałem na pierwszym skonstruowanym w Polsce "ultralajcie" 42 lata temu. To była konstrukcja Jarosława Janowskiego z Łodzi. Samolot nazywał się "Prząśniczka"...

    Znalazł się pan kiedyś w ekstremalnej sytuacji?
    Tak i od tego czasu... komunikaty meteorologiczne czytam dokładnie jak własny wyrok. Rozmawiał Jacek Drożdż


    Juwenalia Śląskie 2012: program, wydarzenia, zdjęcia, filmy
    Kanon książek śląskich: Debata Dziennika Zachodniego
    * WEŹ UDZIAŁ W PLEBISCYTACH:
    CHUDNIESZ - WYGRYWASZ ZDROWIE
    NAJSYMPATYCZNIEJSZY ZWIERZAK ŚLĄSKIEGO ZOO

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera


    * BUDYNEK JAK TITANIC? JEDNA Z NAJWIĘKSZYCH ZABRZAŃSKICH TAJEMNIC ODKRYTA [ZDJĘCIA + FILM]
    * OSTATNI CASTING MISS ZAGŁĘBIA 2012 [ZOBACZ ZDJĘCIA!]

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zasada

      Gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Pilot nie powinien wsiadać za stery po alkoholu !!!!!!!!!!!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama