Marszałek śląski Adam Matusiewicz wzorowym uczniem [ZDJĘCIA...

    Marszałek śląski Adam Matusiewicz wzorowym uczniem [ZDJĘCIA i WIDEO]

    Łukasz Respondek

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Marszałek Adam Matusziewicz w szkole w Chorzowie
    1/13
    przejdź do galerii

    Marszałek Adam Matusziewicz w szkole w Chorzowie ©Łukasz Respondek

    To było intensywne 75 minut dla marszałka Adama Matusiewicza: zdążył wrócić do szkoły, odpowiedzieć na niełatwe pytania pierwszoklasistów, oswoić się z tablicą interaktywną, rozwiązać kilka zadań z geometrii, pograć w piłkę. Za swoje świetne wyniki w nauce i bardzo dobre zachowanie otrzymał odznakę wzorowego ucznia.
    Matusiewicz do Szkoły Podstawowej nr 1 w Chorzowie przyjechał z rewizytą do 11- letniego Kuby Rychlickiego, który dokładnie rok temu - dzięki wygraniu konkursu na Małego Marszałka - zajął na jeden dzień jego miejsce. Tym razem sytuacja się odwróciła.

    Marszałek w chorzowskiej podstawówce pojawił się w momencie, gdy zadzwonił dzwonek na pierwszą lekcję. Na wstępie w swoje "obroty" wzięli go pierwszoklasiści.
    Adam Matusiewicz na pytania o świetlicę, stołówkę, klasówki i przybory szkolne odpowiadał śpiewająco. Nieco gorzej poszło mu wskazanie właściwej odpowiedzi, gdy mali egzaminatorzy pytali o ilość godzin w pierwszej klasie i swój pierwszy dokument.











    Szef urzędu marszałkowskiego nie najgorzej radził sobie w tańcu i przy tablicy interaktywnej. Dziecięcy aplauz wywołał, gdy na pytanie o długość przerw stwierdzi, że trwają za krótko. Uczniowie Kuba i Adama usiedli razem w jednej ławce na zajęciach z układana papierowych figur geometrycznych. Pomagali sobie i się wspierali. Potem ten pierwszy przyznał, że strasznie żałuje, że marszałek musi wracać do pracy, bo jako kolega z ławki spisuje się świetnie.

    - Czy dał radę? Miał trochę problemów z tablicą interaktywną, a na matematyce było mu trudno składać papierowe figury - oceniał Kuba. - Ogóle poradził sobie świetnie i zasłużył na wzorowego ucznia - dodał. A po chwili przypiął marszałkowi odznakę.

    Wyjątkowy prezent dla Matusiewicza przygotowali młodzi piłkarze. Najpierw dali pokaz swojej techniki, a potem sprawdzili, jak radzi sobie na bramce.

    Marszałek przyznał, że egzaminy nie należały do łatwych. - Po znajomości, ale chyba podołałem - uśmiechał się Matusiewicz. - Końcowy punkt programu był najmilszy. Ale prezenty zawsze są miłe. Dziś jest Dzień Dziecka, a ja się uczyłem i byłem jak dziecko. Powinienem go dostać. To w zasadzie sprawiedliwe - dodał.

    Marszałek Matusiewicz podkreślał, że w przeszłości należał do lepszych uczniów. - Uczyłem się dobrze i tego życzę wszystkim - mówił. I zaznaczył, że na lekcjach zawsze zachowywał się spokojnie. - Na przerwach bywało różnie, ale nigdy nie dałem się złapać.


    Euro 2012 w Dzienniku Zachodnim SPORT, ZABAWA i...
    SERWISY SPECJALNE DZIENNIKA ZACHODNIEGO
    * WEŹ UDZIAŁ W PLEBISCYTACH:
    CHUDNIESZ - WYGRYWASZ ZDROWIE
    NAJSYMPATYCZNIEJSZY ZWIERZAK ŚLĄSKIEGO ZOO

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera


    * BUDYNEK JAK TITANIC? JEDNA Z NAJWIĘKSZYCH ZABRZAŃSKICH TAJEMNIC ODKRYTA [ZDJĘCIA + FILM]
    * OSTATNI CASTING MISS ZAGŁĘBIA 2012 [ZOBACZ ZDJĘCIA!]


    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Najgorszy marszałek nieudacznik w Polsce.

      Szkodnik RAŚowski (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 85 / 77

      I do tego kolaborant ! Wojewodzie Łukaszczykowi do pięt niedorasta...

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama