Ważne
    Polacy rasistami? Mówią obcokrajowcy z Śląskiego [OPINIE]

    Polacy rasistami? Mówią obcokrajowcy z Śląskiego [OPINIE]

    Katarzyna Domagała

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Polacy rasistami? Mówią obcokrajowcy z Śląskiego [OPINIE]
    1/5
    przejdź do galerii

    ©arc.

    Polacy rasistami? O odpowiedź na to pytanie poprosiliśmy obcokrajowców, którzy mieszkają w woj. śląskim
    Jihad Rezek z Syrii, były wójt Boronowa, obecnie prezes TBS-u w Opolu, od 1980 roku mieszka w woj. śląskim. Polska nie różni się niczym od innych krajów. Są tutaj dobrzy i źli ludzie. Jak będziemy oceniać dany kraj, zależy wyłącznie od ludzi, którzy w nim mieszkają. My decydujemy, kogo spotkamy na swojej drodze. Dla obcokrajowców ważne jest, by na początek wybrać odpowiednie środowisko. Mnie się udało.
    Uważam Polskę za dobry kraj do ustatkowania się, założenia rodziny czy szukania pracy. Po prostu jest tu dobry klimat do życia. Studiowałem w Częstochowie, później pracowałem na Śląsku. Nigdy nie czułem, by Polacy traktowali mnie gorzej przez moje pochodzenie. Kolejne stanowiska zdobywałem, ponieważ ludzie doceniali moje umiejętności, doświadczenie i kwalifikacje.

    Matthias Schlette z Niemiec, pracował jako nauczyciel języka niemieckiego, obecnie jest przedstawicielem handlowym. Wraz z Polakami gra w dwóch zespołach muzycznych. W Niemczech mieszkałem we Frankfurcie nad Menem. Tam dwa razy ukradziono mi telefon i dwa razy portfel. Kiedy blisko siedem lat temu przyjechałem do Katowic, skończyły się takie nieprzyjemne przygody. Na Śląsku nigdy nie byłem świadkiem przemocy, rozboju czy kradzieży. Jest tu o wiele bezpieczniej niż w mieście, z którego przyjechałem. Do tego nigdy nie czułem się dyskryminowany z racji pochodzenia. Polacy są o wiele bardziej otwarci na innych ludzi niż Niemcy. Lubią przyjmować gości. Chętnie nawiązują nowe znajomości, opowiadają o sobie. U nas drzwi raczej są zamknięte przed obcymi.

    Gábor Straka ze Słowacji, pomocnik Ruchu Chorzów, który w Polsce mieszka od 4,5 roku. Dom ma się tylko jeden. W moim przypadku jest on tam, gdzie mieszka rodzina i rodzice, czyli na Słowacji. Jednak od ponad czterech lat spędzam w Polsce większość czasu i czuję się tu dobrze. Na swojej drodze spotkałem miłe i sympatyczne osoby. Nie spotkałem się z negatywnymi reakcjami. Każdy naród ma swój temperament, jednak uważam, że w Polsce mieszka więcej dobrych niż złych ludzi. To, co podoba mi się w Polsce, to parki - szczególnie Park Śląski - stadiony, wyjątkowi kibice i oczywiście gra w piłkę nożną. To wszystko lepiej wygląda niż na Słowacji. Za to macie bardzo kiepski stan dróg. Nie przepadam również za polskimi kierowcami.

    Yousif Abuzied z Sudanu, lekarz, były radny miejski z Rudy Śląskiej, od 24 lat mieszka w Polsce, gdzie przyjechał na studia. W Polsce żyje mi się bardzo dobrze. Na liczbę pacjentów nie narzekam. Ślązacy szybko zaakceptowali mnie na swojej ziemi (dorobił się już przydomku Afrohanys - przyp. red.). Poznałem miłych i otwartych ludzi. Zauważyłem, że przed Euro wszyscy stają się jeszcze bardziej pozytywni, otwarci i radośni. Z przejawami rasizmu czy braku tolerancji można się spotkać na całym świecie. Jednak zawsze są to jednostki, które uważają się za lepsze lub często nie są do końca świadome zmian. Szczególnie widać to w momentach, kiedy ludziom zaczyna się żyć gorzej. Wystarczy przypo-mnieć sobie, co dzieje się w Holandii czy działo w Norwegii.

    Zauresh Kipshakbayeva z Kazachstanu, studiuje filologię polską na Uniwersytecie Śląskim. W Katowicach mieszka od blisko roku. Do Katowic przyjechałam na studia. Dzięki temu spotkałam miłych, sympatycznych i pomocnych ludzi, zresztą nie tylko z Polski. Mieszkam bowiem w "międzynarodowym" akademiku, gdzie są Chińczycy Rosjanie, Gruzini, Ukraińcy, Włosi czy Hiszpanie. W Polsce jestem po raz trzeci i w przeciwieństwie do tego, co mówi Sol Campbell, za każdym razem do domu wracałam cała i zdrowa. Spotkałam się z niemiłymi zachowaniami czy docinkami ze strony Polaków, jednak nie przejmuję się tym. Wiem, że w moim kraju jest dokładnie tak samo. To, co cieszy, to fakt, że osoby, które tak się zachowują, są w Polsce w zdecydowanej mniejszości.

    Domagoj Martić z Chorwacji, do Siemianowic Śląskich na stałe przyjechał w 2008 roku. Pracuje w Siemianowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Czy w Polsce spotkałem się z rasizmem czy brakiem tolerancji? Nigdy! Nigdy nie byłem obrażany ze względu na wiarę czy kolor skóry. Tym bardziej dziwią mnie słowa Sola Campbella. Nie wiem, czemu wypowiadając je chciał zrobić przykrość Polakom i Ukraińcom. Niepotrzebnie powiedział taką głupotę. Oczywiście, tak jak w każdym innym kraju na świecie i w moim mieście widziałem chuliganów, którzy kopali kosze na śmieci. Przykro było na to patrzeć. Interweniowałem na Straży Miejskiej. Nic to nie zmieniło. Jednak Polskę postrzegam jako bezpieczny kraj, w którym nic nie grozi cudzoziemcom.


    Euro 2012 w Dzienniku Zachodnim SPORT, ZABAWA i...
    SERWISY SPECJALNE DZIENNIKA ZACHODNIEGO
    * WEŹ UDZIAŁ W PLEBISCYTACH:
    CHUDNIESZ - WYGRYWASZ ZDROWIE
    NAJSYMPATYCZNIEJSZY ZWIERZAK ŚLĄSKIEGO ZOO

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera


    * BUDYNEK JAK TITANIC? JEDNA Z NAJWIĘKSZYCH ZABRZAŃSKICH TAJEMNIC ODKRYTA [ZDJĘCIA + FILM]
    * OSTATNI CASTING MISS ZAGŁĘBIA 2012 [ZOBACZ ZDJĘCIA!]

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Na Śląsku byłoby lepiej bez Polaków

      Ramol (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 56 / 55

      "Potępiam propagandę polską na Górnym Śląsku, bo z tej dzielnicy, oddzielonej na podstawie prawno-państwowej przez pięć czy sześć stuleci od Polski, a zatem w czasie, w którym uczucia narodowego w...rozwiń całość

      "Potępiam propagandę polską na Górnym Śląsku, bo z tej dzielnicy, oddzielonej na podstawie prawno-państwowej przez pięć czy sześć stuleci od Polski, a zatem w czasie, w którym uczucia narodowego w naszym zrozumieniu w ogóle nie było, rozbudzenie tego uczucia nie ma w dobie dzisiejszej żadnego usprawiedliwienia".zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ślonsk bez Czynstochowy i Zagłymbia

      Podpisany (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 63 / 55

      Trochę kurtuazji i dyplomacji siedzi w każdej z tych wypowiedzi. Prawdę zna i opowie część Polaków, ta przyzwoita.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      respekt

      bravodonatoR (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 65 / 54

      > Studiowałem w Częstochowie, później pracowałem na Śląsku

      Nie lubie Arabów (ale nie jestem rasista!). Ale ten Syryjczyk mi sie podoba.
      Dokladnie: Czestochowa a Slask, to dwie rozne rzezcy (dwa...rozwiń całość

      > Studiowałem w Częstochowie, później pracowałem na Śląsku

      Nie lubie Arabów (ale nie jestem rasista!). Ale ten Syryjczyk mi sie podoba.
      Dokladnie: Czestochowa a Slask, to dwie rozne rzezcy (dwa rózne swiaty).
      zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama