Ważne
    Solidarność przestrzega przed konfliktem

    Solidarność przestrzega przed konfliktem

    Krzysztof P. Bąk

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Rządzie, zrezygnuj z planów prywatyzacji służby zdrowia i zacznij z nami w końcu rozmawiać - zaapelowali w piątek uczestnicy VIII walnego zebrania delegatów NSZZ Solidarność Regionu Śląsko-Dąbrowskiego.
    Związkowcy uznali, że łamanie - jak mówią - przez rząd podstawowych zasad dialogu społecznego jest skandalem.
    - Spełniają się nasze najczarniejsze sny - tłumaczy Piotr Duda, lider śląsko-dąbrowskiej Solidarności. - Dialog społeczny zastąpiła polityka nastawiona na konfrontację.

    A inni członkowie związku w przyjętym stanowisku dodali, że "frazesy o miłości i cudach zastąpiły cynizm i niekompetencja".
    Przestrzegli przed wybuchem wielkiego konfliktu społecznego, w którym największy region Solidarności nie pozostanie bierny. Gromkie oklaski delegatów wywołały słowa reprezentującego związek w Komisji Trójstronnej Henryka Nakoniecznego.

    - W 1998 roku ówczesny parlament złożył przyrzeczenie prawne wszystkim urodzonym po 31 grudnia 1948 roku, zatrudnionym w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. Dziś rząd to przyrzeczenie łamie. Tą sprawą powinien się zająć Trybunał Stanu. Mam nadzieję, że wszyscy, którzy swych praw są teraz pozbawiani, przebudzą się pod sztandarami Solidarności. Siła argumentów się skończyła, pora na argumenty siły - grzmiał Nakonieczny. Związkowcy sprzeciwili się również rządowym planom prywatyzacji służby zdrowia. Nie tylko dlatego, że - jak tłumaczą - zabrakło gwarancji zatrudnienia dla pracowników. - Nie może być tak, że będziemy krajem, w którym służba zdrowia będzie prywatna. Musimy zadbać o to, co wszystkim obywatelom gwarantuje konstytucja , czyli korzystanie z opieki zdrowotnej - tłumaczy Halina Cierpiał, szefowa śląskiego sekretariatu ochrony zdrowia Solidarności.

    Delegaci na walne zebranie mieli też powody do radości, cieszyli się z odnotowanego w ostatnim czasie wzrostu liczby zapisanych do związku.

    - Mamy o 2 tys. członków więcej. Pojawiło się 40 nowych organizacji zakładowych. Mam nadzieję, że spadek liczby naszych związkowców został zahamowany - mówi Piotr Duda.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama