Ważne
    Euro 2012: Mecze mamy lepsze, ale co z tego wyniknie?

    Euro 2012: Mecze mamy lepsze, ale co z tego wyniknie?

    Rafał Musioł, Kijów

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Na Ukrainie panuje zgoda co do jednego: ćwierćfinały w Doniecku (sobota, Francja - Hiszpania) i w Kijowie (niedziela, Anglia - Włochy) zapowiadają się znacznie ciekawiej niż starcia 1/8 w Gdańsku i w Warszawie. Nasz współorganizator turnieju nie ukrywa jednak obaw, że nie znajdzie to przełożenia na ilość kibiców. Władze Ukrainy już dyskretnie przyznają, że w sumie na turniej przyjedzie mniej fanów niż oczekiwano (wicepremier Borys Kołesnikow zapowiadał przybycie od 800 tys. do 1,2 mln - przyp. red.).
    - Na finale w centrum Kijowa spodziewamy się 200 000 kibiców - stwierdził wiceprzewodniczący kijowskiej administracji państwowej Oleksandr Mazurczak.

    Wcześniej mówiono jednak o pół milionie...

    Według nieoficjalnych szacunków, weekendowe ćwierćfinały przyciągną na Ukrainę około 90 000 osób. Większość z nich dotrze do stolicy, gdzie zagrają Wyspiarze dysponujący obecnie największą armią wiernych fanów spośród wszystkich ukraińskich ćwierćfinalistów.
    Problem może mieć natomiast Donieck - Francuzi i Hiszpanie są na razie niemal niewidoczni, w dodatku stolica Donbasu ma z Kijowem dość kiepskie połączenia. Jedyny pociąg IC jest od dawna zarezerwowany, pozostałe, a jest ich i tak niewiele, jadą ponaddwukrotnie dłużej, a więc około 15 godzin, w dodatku w porach zmuszających do skorzystania na miejscu z noclegu. A te są horrendalnie drogie, nawet jak na standardy ukraińskiego Euro. Wczoraj na Booking.com najtańszy nocleg w trzygwiazdkowym hotelu w centrum miasta kosztował w półfinałową noc 7000 zł.

    Wszystko wskazuje na to, że także w Kijowie ceny hoteli pójdą znów w górę. Ich właściciele zdali sobie sprawę, że fala turystów pojawi się tylko na jedną, dwie noce, dłuższe rezerwacje są rzadsze. Widać to zwłaszcza obecnie, gdy Kijów opuściły tysiące Szwedów, a ich miejsc nie zajęli jeszcze Wyspiarze.

    - Czuję się jak kurczak: na każdym kroku chcą mnie oskubać, bo wiedzą, że mają na to mało czasu - pół żartem, pół serio mówił wczoraj, szukając noclegów, Krzysztof z Krakowa.

    WSZYSTKO O EURO 2012 NA DZIENNIKZACHODNI.PL W NASZYM SERWISIE SPECJALNYM

    Ukrainie nie pomogła jej reprezentacja - efekt odpadnięcia daje o sobie znać. Nawet w telewizyjnych serwisach wieści z Euro zaczęły zajmować wyraźnie mniej czasu niż dotychczas. Sborna i tak ma jednak szczęście, bo jej koszulki, choć coraz tańsze (już niespełna 150 zł), wciąż można bez problemów kupić, natomiast w oficjalnym sklepie mistrzostw, mieszczącym się pod kolumną Berehynii w kijowskiej fanzonie, nie ma już trykotów biało-czerwonych. - Eeeee, chyba czekamy właśnie na dostawę, bo ostatni sprzedaliśmy dzień wcześniej - tłumaczył bez przekonania zakłopotany sprzedawca.

    Większość miejscowych mediów dość lakonicznie poinformowała o zakończeniu kariery przez Andrijów - Szewczenkę i Woronina - oraz pozostaniu na stanowisku selekcjonera Olega Błochina. Za to stacja "Futboł" wczoraj rano wyemitowała dokumentalny film poświęcony Euro 2008, w którym jedną z głównych ról odgrywał Howard Webb. Anglika pokazywano nie tylko w akcji, m.in. podczas meczu Polska - Austria, ale i od strony prywatnej, np. kamera towarzyszyła jego ojcu w czasie oglądania spotkań. O wtorkowych decyzjach Węgra Wiktora Kassaia pamiętały już tylko brukowce, dające jego zdjęcie z podpisem "Oto ślepiec".


    *Euro 2012 w DZ: eksperci typują wyniki meczów, wywiady z gwiazdami, strefa kibica
    *Nowy podział Śląska: koniec woj. opolskiego i śląskiego, wspólne górnośląskie
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama