Ważne
    Katowice: Czterogwiazdkowy kemping w cieniu autostrady...

    Katowice: Czterogwiazdkowy kemping w cieniu autostrady [ZDJĘCIA]

    Justyna Przybytek

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Katowice: Czterogwiazdkowy kemping w cieniu autostrady [ZDJĘCIA]
    1/15
    przejdź do galerii

    ©Mikołaj Suchan

    Katowicki kemping czerwiec tego roku przegrał z Euro 2012. Letników jest tu jak na lekarstwo. Około 20 proc. ubiegłorocznego obłożenia. Czyli źle. Tymczasem tego roku obiekt miał zaskoczyć turystów luksusami.
    Myślicie: kemping i widzicie ogrodzony kawałek wydeptanej ziemi, a na uboczu sanitariaty, skutecznie zachęcające do oszczędzania wody? Błąd. Katowicki, choć w środku miasta, ma cztery gwiazdki, a to maksimum, które taki obiekt może uzyskać (wśród hoteli najwyższa klasa to pięć gwiazdek). I robi wrażenie. Zajrzeliśmy za bramy Campingu 215 tuż przy alei Murckowskiej, czyli kempingu w cieniu autostrady.


    Pierwsze co tu uderza to nowości. A tych jest sporo. W ubiegłym roku postawiono pięć murowanych, w części przeszklonych domków. We wszystkich 19 pokoi dwuosobowych, w tym jeden dla niepełnosprawnych i jeden apartament. W każdym łazienka, aneks kuchenny, telewizor plazmowy i proste, eleganckie wnętrza. Apartament oprócz sypialni ma jeszcze salon.

    Centralną część kempingu zajmują jednak miejsca na namioty i przyczepy. W sumie wydzielonych - żywopłotem - boksów jest 150. Letników niewielu. Wśród nich Francuzi - Marie i Dominik. Mieszkają, jak wyjaśnili, 30 kilometrów od Paryża. Do Katowic przyjeżdżają do pracującego tu syna. - Na tym kempingu jesteśmy już trzeci rok z rzędu. W ubiegłym roku widzieliśmy, jak te domki stawiano, tyle prac było, a teraz wszystko stoi, bardzo byliśmy zaskoczeni, kiedy przyjechaliśmy - mówi Marie. Francuzów, obok Holendrów i Niemców, co roku na katowicki kemping przyjeżdża najwięcej.

    - Sporo jest też Włochów, Finów, generalnie z całej Europy goście, a ostatnio przyjechali z Australii i Ugandy - wymienia kierowniczka obiektu Elżbieta Wąsala. Turystyka w Katowicach jest jednak, jak tłumaczy kobieta, tranzytowa. - Goście spędzają u nas jedną, dwie albo trzy doby. Odwiedzają obóz Auschwitz, jadą do Krakowa i Wieliczki - mówi. Katowiczanie wśród letników pojawiają się rzadko, częściej to mieszkańcy innych części kraju, którzy stacjonują w Dolinie w drodze z gór nad morze, albo na odwrót. - Na dłużej, tydzień, albo trochę więcej, przyjeżdżają Niemcy, którzy odwiedzają rodzinne strony.

    Sporo gości, tak ja Francuzka Marie, to stali bywalcy kempingu, wracający tu co roku. Ale to już i tak nie te czasy, co dawniej. A dawniej na kempingu latem bywały tłumy, bo baza noclegowa była konkurencyjna do cen hotelowych. Obiekt powstał około 30 lat temu. Ale i bez niego Dolina kusiła letników. W 1927 reklamowano ją w prasie jako Muchowiec - Dolinę Szwajcarską. Miejsce stopniowo zagospodarowywano, aż w 1933 zmieniono jego nazwę na znaną obecnie - Dolinę Trzech Stawów. Powstała przystań żeglarska, urządzono plażę, parkingi dla samochodów i rowerów. Z czasem powstał kemping, przybyło też restauracji.

    Dolina to skarb katowiczan, zielony zakątek w sercu miasta. Sezon spacerowy trwa tu cały rok. Sezon turystyczny na kempingu od maja do września. Jedynie domki są całoroczne, ale to nowość.

    Wypełnij ankietę i wygraj nowego iPada

    Tłumy opanowały obiekt w ubiegłym roku, gdy w mieście odbywał się festiwal Tauron Nowa Muzyka. Kolejnego najazdu nie będzie, bo kemping nie jest przygotowany na pobyt kilku tysięcy gości. Pracuje tu zaledwie sześć osób, za mało, aby upilnować i zadbać o bezpieczeństwo fanów alternatywy. Festiwalowicze nie zobaczą więc kolejnych zmian na kempingu. A o tych jeszcze nie koniec. Sanitariaty - są tu prysznice, umywalki, toalety - przeszły gruntowną modernizację. Podobnie zresztą jak budynek portierni oraz świetlica dla gości. Jest też restauracja połączona z kompleksem. To Pan de Rossa, która przeniosła się w to miejsce, kiedy wyniósł się poprzedni najemca. Nowością jest tu też basen, niewielki - 10 na 15 metrów - ale na ochłodę w sam raz, zresztą z kempingu niedaleko na ogólnodostępne kąpielisko w Dolinie. Są też korty - aktualnie zamknięte, bo robotnicy wymieniają ogrodzenie.

    Ile kosztuje wypoczynek w cieniu autostrady? Zależy. Za pokój w domku dwuosobowym zapłacimy 160 zł, jeśli w tym samym pokoju zamieszkamy w pojedynkę - 100 zł. Wynajęcie apartamentu to koszt 350 zł. Za to już za namiot płacimy 10 zł, za przyczepę od 15 do 25 zł, w zależności czy jest jedno- czy dwuosiowa, za wóz kempingowy - 25 zł. Wszystkie ceny są za jedną noc.


    *Euro 2012 w DZ: eksperci typują wyniki meczów, wywiady z gwiazdami, strefa kibica
    *Nowy podział Śląska: koniec woj. opolskiego i śląskiego, wspólne górnośląskie
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama