Knajpa na dachu, nad stawem, albo przy lotnisku. Takie...

    Knajpa na dachu, nad stawem, albo przy lotnisku. Takie rzeczy w Katowicach

    LOTA

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Knajpa na dachu, nad stawem, albo przy lotnisku. Takie rzeczy w Katowicach
    1/15
    przejdź do galerii

    ©Arkadiusz Ławrywianiec

    W Katowicach przybywa ciekawych knajpek i barów. Obiad w kontenerach przy lotnisku, a może kawa na dachu? Czemu nie!
    Kawę na dachu, ale też kanapkę, albo sałatkę, dostaniemy w kafeterii nowego Muzeum Śląskiego. Lokal „Modro” mieści się na parterze budynku administracyjnego MŚ, ale od niedawna ma także ogródek letni od strony alei Roździeńskiego. Ogród stoi na dachu podziemnej siedziby muzeum, z tego miejsca roztacza się wspaniały widok na Katowice.

    Całkiem niedaleko działa kawiarnia w gmachu NOSPR – miejsce ostatnio bardzo popularne zwłaszcza dla rodzin z dziećmi, bo ogródek lokalu znajduje się tuż przy fontannie wytryskującej z posadzki przy budynku i całego założenia parkowego wokół budowli.

    Działa też Galop - lokal, który powstał w dawnym Domu Służewca, otwartym przy ulicy Kościuszki latach 30.
    Pierwotnie służył jako miejsce przyjmowania zakładów na wyścigi konne. Z biegiem lat otwarto tu bar Galop, który jednak w końcu stał się opuszczoną ruiną. Niedawno wrócił w nowej odsłonie. - Lokal jest nie tylko wart uwagi ze względu na różnorodność imprez. To także spora dawka historii oraz możliwość obcowania z ciekawą architekturą. Historia Domu Służewca sięga lat 30. Kiedy to ten modernistyczny budynek pełnił rolę kas, w których obstawiano wyniki gonitw na warszawskim torze wyścigów konnych Służewiec - przypominają pomysłodawcy reaktywacji tego miejsca.

    Pustostan i ruinę, w jaką w ostatnich latach popadał dawny bar, dostrzegli i odrestaurowali Robert Orszulak i Daniel Hozumbek, założyciele katowickiej firmy Bio-box, producenta napojów Yerbata i John Lemon, tworząc w nim na nowo lokal.

    Sporo dzieje się też w Dolinie Trzech Stawów, gdzie w kontenerach urządzono dwie restauracje. Sztauwajery to odsłona pop-up baru, tymczasowego letniego ogródka organizowanego przy okazji odbywającego się w Katowicach festiwalu Tauron Nowa Muzyka. W ubiegłym roku festiwalowy ogródek był na Mariackiej, obecnie działa w Dolinie na wysokości pomnika Trudu Górniczego. Sztauwajery to siedem kontenerów, są w nich bar, w których znajdziemy oprócz alkoholu także kawę i soki oraz restauracja meksykańska.

    Kontenery stoją też w innej części Doliny, niedaleko ulicy Francuskiej, tuż przy wypożyczalni rowerów. To Sezo'novo, wspólna inicjatywa szefów kuchni Przemka Błaszczyka z Mańana Bistro & Wine Bar i Witolda Wróbla z Blęder - Kulinarnie. Tu z kolei serwowana jest pizza z opalanego drewnem pieca.


    *Wybieramy Dziewczynę Lata 2015 ZGŁOŚ SIĘ i ZAGŁOSUJ NA KANDYDATKĘ
    *Pożar gigantycznej hali w Zawierciu NOWE ZDJĘCIA I WIDEO
    *Deep Sound Music Festival 2015 w Ogrodzieńcu MEGAGALERIA ZDJĘCIOWA
    *Przepis na leczo SPRAWDZONY I NAJSZYBSZY
    *Co z tym prądem? IKEA, Galeria Katowicka, 3 Stawy oszczędzają na świetle, przemysł wyłącza oddziały
    *Erotyczna bielizna i gadżety z Zabrza podbijają rynek w Arabii Saudyjskiej

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama