Katarzyna W. aresztowana: Sąsiedzi twierdzą, że ktoś jej...

    Katarzyna W. aresztowana: Sąsiedzi twierdzą, że ktoś jej pomagał

    TOS

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Katarzyna W. aresztowana: Sąsiedzi twierdzą, że ktoś jej pomagał
    1/5
    przejdź do galerii

    ©Arkadiusz Ławrywianiec

    Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy - mówią mieszkańcy kamienicy przy ul. Staszica 8 w Sosnowcu, w której przez kilka miesięcy mieszkała aresztowana w czwartek Katarzyna W.
    - Jaka to nowina, to było do przewidzenia - uważają Wanda Witoń i Anna Jelonek. Obie mieszkają tu od lat i znają rodzinę ojca zmarłej w styczniu Madzi.

    Trochę przeszkadza im, że na podwórko starej kamienicy, w której w 1919 r. miała siedzibę sosnowiecka Rada Delegatów Robotniczych, zaglądają dziennikarze i ciekawscy.

    Katarzyna W. nie mieszkała tu długo, ale sąsiedzi ją pamiętają. - Mało wychodziła z domu, jak szła z Bartkiem, to mówiła "dzień dobry", a jak sama, to się nie odzywała - wspominają.

    Sąsiedzi od początku śledzą wydarzenia w sprawie Madzi, podobnie jak jasnowidz Krzysztof Jackowski, że to nie koniec zatrzymań, jeśli chodzi o śmierć dziecka. CZYTAJ O WIZJI jasnowidza Jackowskiego

    - Sama nie mogła ukryć tych zwłok, ktoś jej musiał pomagać. Za samo to powinna dostać z dwadzieścia lat - mówią kobiety, które dodają, że jeśli Katarzyna W. jest winna, to powinna ponieść zasłużoną karę.


    *Wielki koncert Guns N'Roses w Rybniku ZOBACZ ZDJĘCIA, WIDEO
    *Tour de Pologne - wyścig kolarski ZOBACZ TRASĘ, ZDJĘCIA, WIDEO, ZAWODNIKÓW
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera




    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      alina

      brakuje jej pewnosci siebie (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 35 / 35

      Prawie w wiekszosci komentarzach o kasce wypowiada sie rutkowski, ito czesto twierdzi ze to slowa bartka tak samo jak tesciowa z cieslakiem wszystko co najgorsze kaska robila .skoro o tym wiedzialy...rozwiń całość

      Prawie w wiekszosci komentarzach o kasce wypowiada sie rutkowski, ito czesto twierdzi ze to slowa bartka tak samo jak tesciowa z cieslakiem wszystko co najgorsze kaska robila .skoro o tym wiedzialy dlaczego jej nie pomagaly ,wreczprzeciwnie slowa tesciowej ty kurwo to nie dziecko bartka ,chociaz robili badania dna i co dziecko bartka wiec pytam poco te ich klamstwa drukowac ,jak to sa oszczerstwa a wszystko po to by ocalic bartka .wystarczy jak kaske zamkna .tylko ze tak sie nie moze stac i prawda wyjdzie, zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Katarzyna miała coś z psychiką

      iza (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 48 / 47

      jakieś zachamowania, jakieś lęki, niska samoocena. Tak myślę na podstawie tego, że nie była rozmowna i nie mówiła "dzień dobry" sąsiadom przy ul. Staszica 8 (gdzie mieszkała z Bartkiem) i przy ul....rozwiń całość

      jakieś zachamowania, jakieś lęki, niska samoocena. Tak myślę na podstawie tego, że nie była rozmowna i nie mówiła "dzień dobry" sąsiadom przy ul. Staszica 8 (gdzie mieszkała z Bartkiem) i przy ul. Legionów (mieszkanie jej rodziców) gdy była sama. Proszę zauważyć, co mówią, że "rzadko wychodziła". Natomiast gdy szła z mężem powiedziała: "dzień dobry". Tak też się zachowywała gdy pracowała jako kelnerka (opinia pracodawczyni), taka "cicha myszka". Na konferencjach też niewiele mówiła a jeśli coś zaczęła mówić natychmiast wchodził jej w słowo Bartek. Myślę, że była z**ękniona, zakrzyczana w dzieciństwie i zdominowana przez męża w małżeństwie, bez uznania i jakiegokolwiek szacunku wręcz negowana ze strony teściowej, mimo, że dbała o męża, dom i dziecko a "rycerzyk fruwał" zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama