Czy rodzice zostawiając dwuipółletnią dziewczynkę na...

    Czy rodzice zostawiając dwuipółletnią dziewczynkę na lotnisku złamali prawo?

    Justyna Krzyśków

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Czy rodzice zostawiając dwuipółletnią dziewczynkę na lotnisku złamali prawo?

    ©nagranie z monitoringu

    Przypadek oburzającego zachowania rodziców, którzy polecieli na wakacje zostawiając swoją dwuletnią pociechę na lotnisku w Pyrzowicach nadal bulwersuje opinię publiczną. Zapytaliśmy ekspertów czy rodzice złamali prawo?
    Czy rodzice zostawiając dwuipółletnią dziewczynkę na lotnisku złamali prawo?

    ©nagranie z monitoringu

    Przypomnijmy, młode małżeństwo ze Zbrosławic 20 lipca zostawili dwuipółletnią dziewczynkę w punkcie informacji turystycznej, a sami odlecieli do Grecji na wczasy. Dziewczynka miała nieważny paszport. Sprawą zajmuje się policja pod nadzorem prokuratury oraz sąd rodzinny.

    Elżbieta Czyż z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka:
    Prawo karne przewiduje nawet karę pozbawienia wolności za porzucenie małoletniego (do 15 r.ż) bez opieki.
    Czy w tym konkretnym przypadku było to porzucenie - ocenę zostawmy właściwym organom. Na pewno sprawą zainteresuje się sąd rodzinny. Może zdecydować o ograniczeniu czy nawet pozbawieniu rodziców władzy rodzicielskiej, ale po wnikliwym zbadaniu całej sytuacji rodzinnej dziecka.

    Prof. Stanisława Kalus, specjalizująca się w prawie rodzinnym:
    Rodzice są zobowiązani do pełnia pieczy nad dzieckiem. Władzy rodzicielskiej może pozbawić ich tylko sąd. Mają oni więc zarówno prawo jak i obowiązek nadzoru nad swoją pociechą. To co zrobili na lotnisku w Pyrzowicach jest bardzo poważnym naruszeniem prawa. Wykazali się oni kompletną ignorancją. W momencie wyjazdu za granicę są zmuszeni do powierzenia dziecka osobie, którą do tego upoważniają.

    Dziewczynka obecnie znajduje się pod opieką dziadków i czuje się dobrze. Natomiast nieszczęsnych rodziców po powrocie z wakacyjnego wypoczynku czeka spotkanie z prokuraturą.


    *Marsz Autonomii 2012 ZDJĘCIA, WIDEO, OPINIE
    *Wielki koncert Guns N'Roses w Rybniku ZOBACZ ZDJĘCIA, WIDEO
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tu nie tylko chodzi o debilizm rodziców, ale o hierarchię wartości!

      Ślązak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 56 / 49

      Byłem dzisiaj na zamku w Czorsztynie, tłum ludzi, a na schodach wrzeszczący i histeycznie płaczący chłopak około3 lat, a jego rodzice u odnóża ze stoickim spokojem ptrzący na przeżycia swojej...rozwiń całość

      Byłem dzisiaj na zamku w Czorsztynie, tłum ludzi, a na schodach wrzeszczący i histeycznie płaczący chłopak około3 lat, a jego rodzice u odnóża ze stoickim spokojem ptrzący na przeżycia swojej pociechy, spytałem sę ich tylko, czy nie są przypadkiem ze sosnowca, albo czy nie wylatują do grecji.... nic nie odpowiedzieli, ale po dziecko się nie ruszyli,nie wiem jak to się zakończyło, bo szliśmy na statek, ale ze zgrozą skonstatowałem, że ludzie są coraz bardziej zidiociali, naprawdę, poobserwujcie zachowania ludzi w mejscach takch jak markety, albo inne, gdze się ich trochę przewija, to jest zgroza!!!!!!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      majk

      majko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 45 / 19

      Ile razy bywa , że w markecie dziecko wśród tłumu ludzi się oddali i zgubi się .. za chwilke z głośników plynie miły głos , że Jasiu Jakiś tam czeka na mamusie w punkcie informacji ? I co w takim...rozwiń całość

      Ile razy bywa , że w markecie dziecko wśród tłumu ludzi się oddali i zgubi się .. za chwilke z głośników plynie miły głos , że Jasiu Jakiś tam czeka na mamusie w punkcie informacji ? I co w takim przypadku tez trzeba sprawe karną rodzicom robić ???

      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zastanówmy się, co tak naprawdę zaszło.

      spol (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 63 / 68

      Czteroosobowa rodzina wyjeżdżała na wakacje. Na lotnisku okazało się, że paszport młodszego dziecka jest nieważny i nie będzie ono mogło wyjechać. Pozostali mają dokumenty w najlepszym porządku....rozwiń całość

      Czteroosobowa rodzina wyjeżdżała na wakacje. Na lotnisku okazało się, że paszport młodszego dziecka jest nieważny i nie będzie ono mogło wyjechać. Pozostali mają dokumenty w najlepszym porządku. Zakładam, że rodzice szukając wyjścia z tej idiotycznej sytuacji radzili się rodziny i pewnie wspólnie ustalili, że najszybciej jak się da ktoś przyjedzie po malucha na lotnisko i zabierze go z powrotem, a pozostała trója poleci jednak na wakacje. Pamiętajmy, że urlop w Grecji dla czteroosobowej rodziny to wydatek kilku tysięcy złotych, które odkłada się nierzadko cały rok. Najpewniej też uprosili pracownicę punktu informacji lotniskowej, żeby na te kilkanaście – kilkadziesiąt minut zajęła się dwulatkiem; na filmie widać wyraźnie, że nie wciska się jej go na siłę. Uczynili to w najpóźniej jak tylko mogli i pobiegli do punktu odpraw, żeby zdążyć na samolot (w niektórych artykułach grzmiano, że matka uciekała dziecku). Założę się też, że tymczasowa opiekunka malca dysponowała numerami telefonów zarówno rodziców, jak i osób, które miały się zgłosić po dziecko. Na ile poznałem czas trwania procedur lotniskowych, zanim samolot do Grecji wystartował, dziecko mogło już być pod opieką rodziny, a jego rodzice zostać o tym powiadomieni.

      Jasne, że głupotą było zaniedbanie sprawdzenia ważności dokumentów przed zaplanowaniem wyjazdu. Ale na tym wina rodziców się kończy. A co do traumy malucha… Ile to razy mieliśmy okazję obserwować albo słuchać opowieści o tym, jak rozpaczają dzieci po raz pierwszy odprowadzane do przedszkola i pozostawiane tam na całe dnie? Że o żłobkach nie wspomnę. Jak skuteczne są w takich sytuacjach zapewnienia o tym, że „mamusia wróci po ciebie po południu”? Ilu świeżo upieczonych przedszkolaków uspokaja uwaga „zobacz, zostaniesz z taką miłą panią”? Jak wiele dzieci powtarza te rozdzierające serce sceny przez kolejne dni czy tygodnie? Komu z nas przyjdzie do głowy nazwanie tego „porzuceniem dziecka”? Oczywiście, pani z informacji to nie wychowawczyni, a lotnisko to nie przedszkole, ale to całe „porzucenie” trwało raptem dwadzieścia minut i odbyło się w ustalony przez zainteresowanych sposób. Jedyną osobą, która mogłaby ponieść jakieś konsekwencje to pracownica lotniska zajmująca się w godzinach pracy czymś innym niż swoimi obowiązkami. Ocena tego należy już do pracodawcy.

      Na szczęście prokurator nie dopatrzył się w tej sprawie żadnych znamion przestępstwa, a sąd dla świętego spokoju nakazał kuratorowi przeprowadzenie wywiadu środowiskowego. I oby się na tym cała ta afera skończyła, choć jakoś sam w to nie wierzę. Tylko czekać, jak na portalach czy w telewizyjnych wiadomościach zobaczymy nagranie powracających z wakacji rodziców napadniętych przez dziennikarzy już w hali przylotów. Zresztą na pewno dostają tam w Grecji na bieżąco informacje o tym, co się tu rozpętało. I na pewno ich trauma jest i jeszcze będzie przez to sporo większa, niż trauma ich dziecka. Zasłużenie?zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Re:

      Monika (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 28

      Witam. Nie rozumiem komentarza "Jedyną osobą, która mogłaby ponieść jakieś konsekwencje to pracownica lotniska zajmująca się w godzinach pracy czymś innym niż swoimi obowiązkami. Ocena tego należy...rozwiń całość

      Witam. Nie rozumiem komentarza "Jedyną osobą, która mogłaby ponieść jakieś konsekwencje to pracownica lotniska zajmująca się w godzinach pracy czymś innym niż swoimi obowiązkami. Ocena tego należy już do pracodawcy." Chciałam zapytać: Co uważa pani/pan za obowiązki tej pracownicy ? I czym innym ona podobno się zajmowała ? Obowiązkiem pracownika odprawy pasażerskiej jest odprawienie pasażera i sprawdzenie dokumentów. Nie ma on prawa nie przepuścić pasażera który wykupił bilet i ma ważne dokumenty, jak też nie ma prawa przepuścić pasażera bez ważnego dokumentu. A powszechnym obowiązkiem rodzica jest zadbanie o bezpieczeństwo dziecka. Każdy pracownik wykonuje swoje obowiązki tak jak należy, a do nich nie należy zajmowanie się dzieckiem. Prawda jest taka że jeśli chcemy oskarżyc o coś tych rodziców to musielibyśmy tak samo postąpić w przypadku innych rodziców zostawiających swoje małe dzieci na lotnisku ( a to się często zdarza). Jednak błędem jest obwinianie pracowników lotniska.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      cała prada ;)

      lucyna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 54 / 55

      Również tak uważam i popieram - dziękuję za czas poświęcony na wyjaśnienie "inaczej myślącym " osobom tej sytuacji, bo mam wrażenie, że są tak żądni sensacji i złych emocji i opacznie pojmują tą...rozwiń całość

      Również tak uważam i popieram - dziękuję za czas poświęcony na wyjaśnienie "inaczej myślącym " osobom tej sytuacji, bo mam wrażenie, że są tak żądni sensacji i złych emocji i opacznie pojmują tą przykrą sytuację.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama