Było taniej, ale teraz ceny paliw znowu pójdą w górę

    Było taniej, ale teraz ceny paliw znowu pójdą w górę

    Justyna Toros

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Wzrostów cen ropy nie rozumieją nawet eksperci
    Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw i gazu: Wzrosty cen paliw są niezależne od nas. Podstawowym czynnikiem jest rynek ropy, a jej cena wzrasta. Dlaczego?
    1/4

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©arc.

    Jeśli nie zatankowaliście samochodu przez weekend, musicie liczyć się z tym, że teraz za paliwo zapłacicie więcej. Nasi eksperci radzą jednak, by nie wpadać w panikę.
    Wybieracie się na wakacje samochodem? Jeśli zatankowaliście jeszcze w weekend, a wybieracie się nad polskie morze i czeka was 600-kilometrowa trasa, to zaoszczędziliście kilka złotych. Jak? Prawdopodobnie potrzebujecie - w obie strony - dwóch pełnych baków benzyny. Przyjmując, że jest on pojemności ok. 45 litrów, a nasz samochód spala średnio 7 litrów na 100 km. W takim przypadku, jeśli paliwo pójdzie 10 groszy w górę, to na jednym baku uda nam się zaoszczędzić 4,50 zł.


    Bo właśnie o ok. 4,50 zł teraz zapłacimy więcej do każdego baku z benzyną. A na to, że paliwa stanieją już się nie zanosi. Powodem są coraz wyższe ceny ropy i wciąż słabnąca złotówka. Z drugiej strony nie zanosi się natomiast na kolejne, gwałtowne wzrosty, chociaż przecież dla wielu z nas 10 groszy na litrze i tak stanowi już ogromną różnicę.

    - Wydawało się, że nareszcie ceny paliw się uspokoją, a teraz znowu musimy więcej płacić - denerwuje się Krystyna Mrozik z Zabrza, która codziennie dojeżdża samochodem do pracy. - Na jednorazowym tankowaniu tego nie odczuwam, ale przy podliczeniu miesięcznych kosztów paliw wychodzą mi już dużo większe sumy.

    Na obecne ceny paliw może wpłynąć również przygotowywana ustawa o zakazie sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych. Bo jedno jest dziś pewne: stacje benzynowe mają duży zysk ze sprzedaży alkoholu. Sławomir Jędrzejczyk, prezes Orlenu, podczas niedawnej konferencji prasowej przyznał, że sprzedaż alkoholu stanowi nawet kilkanaście procent całego dochodu sklepu przy stacji.

    Jeśli wspomniana ustawa wejdzie w życie, zapewne będziemy musieli liczyć się z kolejną podwyżką cen paliw - nawet o 35 groszy na litrze, co pozwoli właścicielom stacji wyrównać straty wynikające z zakazu sprzedaży alkoholu.

    Warto wiedzieć, że dziś marża na paliwach wynosi maksymalnie 15 groszy na litrze. Ta kwota zmniejsza się jednak w momencie promocji i walki z konkurencją. W takich przypadkach czasami zdarza się nawet, że jest bliska zeru.
    Pewnym pocieszeniem są dla nas opinie analityków, którzy zgodnie twierdzą, że cena paliwa nie przekroczy 6 złotych.

    Tak rosną ceny



    Od trzech lat obserwujemy rosnące ceny paliw na naszym rynku.
    16 marca 2009 roku za litr 95-oktanowej benzyny trzeba było zapłacić 3,84 zł. Tak tanio już nigdy później nie było. 9 maja 2012 r. za litr benzyny płaciliśmy już 5,89 zł. A benzyna 98-oktanowa? Litr 16 marca 2009 kosztował 4,08 zł. Najwięcej, bo aż 5,99 zł, płaciliśmy w okresie od 28 marca do 13 czerwca 2011. Olej napędowy najtańszy był 23 marca 2009 r. i kosztował 3,49 zł. Najdroższy był natomiast 18 stycznia 2012 r. Płaciliśmy wtedy za niego 5,79 zł za litr.

    Na stacjach benzynowych powinien być sprzedawany alkohol? Komentujcie



    Możesz dowiedzieć się więcej: Zarejestruj się w DZIENNIKZACHODNI.PL/PIANO


    *Marsz Autonomii 2012: ZDJĘCIA, WIDEO, OPINIE
    *Olimpiada w Londynie 2012: RELACJE, ZDJĘCIA, CIEKAWOSTKI
    *KONKURS FOTOLATO 2012:
    Przyślij zdjęcia, zgarnij nagrody!

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Krótko !

      Ewald (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 61 / 37

      Polnische wirtschaft !

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nieuwzględniono wszystkich składników wzrostu ceny.

      D.D. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 37 / 33

      W artykule zapomniano o wzroście VAT-u 22%->23%, to też uczyniło wzrost o ok. 5 groszy.
      Oprócz tego Tuski majstrowały przy opłacie paliwowej (czy akcyzie?) - tu musiałbym szukać.
      Jeżeli artykuł...rozwiń całość

      W artykule zapomniano o wzroście VAT-u 22%->23%, to też uczyniło wzrost o ok. 5 groszy.
      Oprócz tego Tuski majstrowały przy opłacie paliwowej (czy akcyzie?) - tu musiałbym szukać.
      Jeżeli artykuł miałby być obiektywny to powinien poruszyć powyższe kwestie.
      No i trzeba by coś wspomnieć o zmowie właścicieli stacji - ceny na trasach czasami dziwnie się układają.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wzrostów cen ropy nie rozumieją nawet eksperci !!!

      kierowca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 14

      a czy rozumieją tusk z rostowskim ??? ................. no ale oni nic nie mogą !


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mogą!

      D.D. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 50 / 45

      Wyżej wspomniani bardzo dużo mogą, gdy pieniądz przestaje wpływać do kieszeni wiadomych.
      Natomiast nic nie mogą, gdy pieniądz gwałtownie wypływa z kieszeni obywateli.
      Oni już tak mają.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama