Ważne
    Celibat, czyli iluzja aseksualnych aniołów

    Celibat, czyli iluzja aseksualnych aniołów

    Anita Czupryn

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Celibat, czyli iluzja aseksualnych aniołów

    ©arc

    Niedochowanie celibatu przez katolickich duchownych to nie jest rzecz nagminna, ale się zdarza. Zawsze jednak wywołuje falę dyskusji, czy aby nie nadszedł w końcu czas, by ksiądz mógł mieć żonę. Pytania stawia Anita Czupryn
    Celibat, czyli iluzja aseksualnych aniołów

    ©arc

    Wróciłem na plebanię z parafii, gdzie głosiłem rekolekcje. Pod plebanią radiowóz, skopane drzwi mieszkania jednego z księży. Po chwili dowiedziałem się, że jakiś czas temu rodzina pewnej dziewczyny przyjechała wymierzyć sprawiedliwość wikaremu. Ten zabarykadował się i wezwał policję. Krewcy krewni odjechali, ale obiecali powrócić w najbliższą niedzielę. Zadzwoniłem do księdza kanclerza w kurii. Ten ksiądz musi natychmiast opuścić parafię - powiedziałem.
    - A co ja mam z nim zrobić? - zapytał ksiądz kanclerz- to już czwarty przypadek w ostatnich tygodniach - pisze na swoim blogu ksiądz Wojciech Lemański, proboszcz parafii Narodzenia Pańskiego w Jasienicy. I wylicza inne, bulwersujące przypadki: "Profesor w seminarium duchownym prosił, by mógł zamieszkać u mnie na plebanii. Miał pokój w sąsiadującej z seminarium parafii, ale powiedział, że już dłużej nie jest w stanie znosić tego, co tam jest codziennością. Co takiego? Na plebanii od lat razem z proboszczem mieszka kobieta wraz z dwójką ich dorastających dzieci. Ksiądz profesor nie chciał być dłużej lokatorem w ich rodzinnym domu - plebanii. Księdza w Legionowie aresztowano za uwiedzenie niepełnoletniej i zapłacenie jej za dokonanie aborcji. Księdza z Tylawy sądzono za molestowanie dzieci. W pewnej parafii kobiety nagabywane przez księdza zgłosiły sprawę do kurii. W odpowiedzi usłyszały, że ksiądz został już stosownie pouczony i żeby nie wracały do tej sprawy, bo to jest woda na młyn wrogów Kościoła".

    Zamiatanie pod dywan


    Ostatnio opinią publiczną wstrząsnęła tragedia, jaka wydarzyła się w jednej z poznańskich parafii: kobieta żyjąca z młodym wikarym Mariuszem G. samotnie zwijała się w bólach porodowych, gdy ten siedział za ścianą i słuchał muzyki, a potem zasnął. Nad ranem jego krwawiąca dziewczyna poprosiła, by wezwał karetkę. Wezwał dopiero wtedy, gdy stwierdził, że chłopczyk, którego urodziła, jest martwy. Składając zeznania, nie ukrywał, że nie chciał dziecka: - Z Agnieszką współżyłem od 1,5 roku. W czerwcu 2010 r. dowiedziałem się, że jest ze mną w ciąży. Nie chciałem przyjąć tego do wiadomości, zamykałem oczy na ten fakt. Udawaliśmy, że dziecka nie ma. Żyliśmy, jakby go nie było.

    Wikary był bardzo lubiany, zwłaszcza przez młodych ludzi. Prowadził z nimi "spotkania charyzmatyczne". Internauci znali go i polecali jako specjalistę od sekt. Niespełna 30-letnia Agnieszka poznała go na rekolekcjach pod Poznaniem. Przyszła na nie ze swoim ówczesnym chłopakiem, który - jak to zeznała na policji - miał być opętany, a ksiądz Mariusz miał mu pomóc wyjść z opętania. Tak się poznali i zaczęli się spotykać. Potem ona zamieszkała z nim na plebanii i zaszła z nim w ciążę. Poród miał miejsce ponad rok temu, 24 lutego. I sprawa nie ujrzałaby światła dziennego, bo prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie śmierci dziecka księdza, gdyby nie opisał jej Łukasz Cieśla w dzienniku "Polska Głos Wielkopolski". Śledczy oparli się na opinii biegłego lekarza sądowego, który najpierw stwierdził, że niewezwanie karetki stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla życia, ale zmienił zdanie, oceniając na kolejnym przesłuchaniu, że nikłe były szanse na uratowanie dziecka w szpitalu.

    Ksiądz Mariusz nie poniósł żadnej kary. Chyba że za taką uznać przeniesienie go z parafii do klasztoru pod Ostrów Wielkopolski. I wysłanie na misję na Ukrainę. "Potrafił sprawować sakramenty i potra-fił spłodzić dziecko, na tym kończyły się przejawy dojrzałości tego wikarego melomana. Za to, jak się zachował i przed porodem, i w jego trakcie, i po nim, powinien być ukarany zarówno wewnątrz Kościoła, jak i poprzez wymiar sprawiedliwości. Jak działa wymiar sprawiedliwości w naszym kraju, wielu zdążyło się już przekonać. Jak dochodzić sprawiedliwości w Kościele? To jeszcze trudniejsze pytanie. Zapytam. Kto słyszał głos któregoś biskupa komentującego i wyjaśniającego wiernym i opinii publicznej takie trudne i bulwersujące wielu sprawy? Czy pouczono, jaka jest kościelna ocena takich zachowań i jak wierni powinni w takich przypadkach reagować? Jakie konsekwencje ponoszą ludzie Kościoła winni takich przestępstw? Gdzie należy zgłaszać takie przypadki? Czy działa już w Polsce kościelny telefon zaufania, na który każdy skrzywdzony mógłby zadzwonić natychmiast, gdy dotknie go takie zło?" - pyta na blogu ksiądz Wojciech Lemański.

    Kanclerz poznańskiej kurii skomentował ten przypadek jednym zdaniem: To wewnętrzna sprawa Kościoła. I ksiądz Lemański zgadza się z tym, dodając: - To wewnętrzna sprawa Kościoła, z którą Kościół sobie nie radzi.

    Życie Kościoła nieźle zna pochodzący z Poznania senator PO Jan Filip Libicki. Ma przyjaciół wśród księży pełniących znaczące funkcje w Kościele. Uważa, że ta tragedia, jaka wydarzyła się na poznańskiej parafii, nie powinna mieć miejsca. - Ale, jak widać, takie przypadki się zdarzają. Ksiądz zachował się w sposób wyjątkowo nieodpowiedzialny. On się życiowo zagubił. Jeśli to prawda, że poszedł słuchać muzyki w momencie, gdy jego dziewczyna rodziła, to jest to dowód na to, że normalny, odpowiedzialny człowiek tak się nie zachowuje. Ale u nas pokutuje zasada, z którą Ojciec Święty Benedykt XVI walczy - przekonanie polskiego Kościoła, że takie sprawy należy zamieść pod dywan. Papież w swoich wystąpieniach i licznych dokumentach wielokrotnie wskazywał, żeby wobec duchownych podejrzanych o przestępstwa podejmować normalne procedury cywilne. Wygląda na to, że i w tej sprawie mieliśmy do czynienia z próbą zamiecenia pod dywan - komentuje senator Libicki.

    Żona na parafii


    Zdaniem prof. Tadeusza Bartosia, filozofa i teologa, byłego dominikanina, który w 2007 r. opuścił zakon, przypadek tego - jak mówi - psychopatycznego księdza z Poznania to anomalia. - Są księża, którzy dbają o swoje kobiety i swoje dzieci, ale są zmuszeni do życia w dyskrecji. Ludzi denerwuje całe to udawanie. Udają, że nie wiedzą, a ksiądz udaje, że nie wie, że oni wiedzą. Nie byłoby trudno przekonać ludzi do księdza, który ma żonę. Prawosławni księża są żonaci i jakoś sakralność prawosławnych rytów na tym nie cierpi. Problem z żonami księży byłby inny: czy to nie one rządzą w parafii, nie zarządzają parafialnymi pieniędzmi. Dziś to nie jest jednak wielki problem, nic prostszego dla chcącego zrobić przejrzystą księgowość. Budżet parafii może i już dziś powinien być w gestii rady parafialnej, a ksiądz żyłby z pensji przelewanej na konto co miesiąc. Pełna transparen-tność. Taka księgowość powinna być czymś powszechnym, jest obecna w Kościołach w innych krajach, w Polsce jest z tym problem.

    Związki małżeńskie są w Kościele bardzo wspierane jako podstawowa komórka społeczna, więc teoretycznie nie byłoby większego problemu z wprowadzeniem dobrowolności celibatu. Jednak prof. Bartoś uważa, że problem tkwi w mentalności, nawykach, lęku przed nowym, a także rozmaitych towarzyskich układach wspierających status duchownych rozumiany jako zamknięty, wyizolowany, męski klub.

    Proboszcz Lemański pisze na swoim blogu o żarcie, jaki krążył między księżmi, o sondażu przeprowadzonym wśród duchowieństwa w sprawie celibatu. Liczba wypowiadających się zarówno za zachowaniem, jak i za zniesieniem celibatu była podobna. Najwięcej głosów zyskała jednak opcja - niech zostanie tak jak jest. Tymczasem z badań, chyba jedynych, jakie przeprowadził wśród księży prof. Józef Baniak, socjolog religii, wynika, że prawie połowa z nich (dokładnie 47 proc.) chciałaby żyć w małżeństwie i mieć dzieci. Ponad 10 proc. przyznawało się do związków z kobietami. Dziś ta liczba znacznie się zwiększyła. Zdaniem prof. Tadeusza Bartosia dziś kilkadziesiąt procent księży żyje w jakichś związkach.

    - Celibat nie jest do końca przemyślaną sprawą, jest jednak w dalszym ciągu obowiązkowy dla wszystkich duchownych katolickich. Księża generalnie prowadzą jakieś życie seksualne, ale muszą się z nim ukrywać, muszą zejść do podziemia. Podobnie homoseksualiści ukrywają nierzadko swoją orientację. W Europie istnieją ruchy księży, którzy występują przeciwko celibatowi, choćby organizacje pomocowe kobiet - partnerek księży. Są to grupy nacisku, aby zmienić regułę celibatu. Tak się dzieje we Francji, w Niemczech, w Austrii. W Polsce takich grup nie ma - mówi prof. Bartoś. Jednak działania księży za granicą też nie są skuteczne - z księżmi się nie rozmawia, tylko wydaje się im polecenia. A centrala rzymska, jak nazywają Watykan Niemcy, stoi na stanowisku, że nie należy nic w tej sprawie zmieniać.

    Tyle że, jak twierdzi Jan Filip Libicki, te wszystkie ruchy nacisku na zniesienie celibatu na Zachodzie nie dotyczą młodych księży, ale tych, którzy wychowali się na fałszywej interpretacji, jaka dokonała się po Soborze Watykańskim II. To głównie ruchy ludzi świeckich, i to starszego pokolenia. Jednak on też nie ma złudzeń, że celibat stwarza w funkcjonowaniu Kościoła problemy. - Bo gdyby ich nie było, nie byłoby ruchu oczyszczającego, jaki zapoczątkował papież Benedykt XVI, nie byłoby walki z pedofilią w Kościele ani dokumentu, jaki wydała Kongregacja ds. Wychowania Katolickiego, który mówi o nieudzielaniu święceń kapłańskich osobom homoseksualnym. Papież podjął zdecydowane działania wobec Zgromadzenia Legionistów Chrystusa - a jest to jedno z najbardziej dynamicznie rozwijających się katolickich zgromadzeń - gdy wyszło na jaw, że jego założyciel Marcial Maciel dopuszczał się w zgromadzeniu molestowań seksualnych, sam miał dzieci i nie wyspowiadał się na łożu śmierci. Papież powołał własnego komisarza Velasio de Paolisa, którego zadaniem jest uporządkowanie tych spraw - wylicza senator Libicki i zaznacza: - Problem więc jest, ale nie w takich rozmiarach, jak próbuje się to przedstawiać.

    Wymiar duchowy


    Niedochowywanie celibatu przez osoby duchowne to nie jest rzecz nagminna. Zjawisko istnieje w pewnej poważnej skali i osoby duchowne mają stosunki zarówno heteroseksualne, jak i homoseksualne. Jak zauważa prof. Bartoś, w związ-ku z celibatem nie jest problemem to, że ksiądz jest samotny, bo samotne życie również może być ciekawe. Problemem jest to, że celibat to obowiązek dla wszystkich. I dla części duchownych ta sytuacja jest patologiczna. - Celibat to próba stworzenia iluzji aseksualnego anioła - innego, bardziej wrażliwego mężczyzny - i to przyciąga, natomiast z drugiej strony księża prowadzą podwójne życie, co na dłuższą metę oznacza pewien rodzaj demoralizacji - mówi teolog. - Ale nie ma co oczekiwać, aby papież zdecydował się na taki krok, by znieść celibat. A i w przyszłości będą w Watykanie pilnować, aby nie pojawił się żaden liberalny papież. Bo to papież skupia w swoich rękach wszystkie władze - podkreśla prof. Bartoś. No więc, czy ten przepis obowiązujący księży jest dziś tylko martwym przepisem? I czy nastąpiłby wzrost powołań, gdyby księża mogli się żenić? - Ja tak nie uważam - oponuje Jan Filip Libicki, gdyż jego zdaniem każda ocena generalna i ogólna może być krzywdząca w konkretnym przypadku.
    - Sytuacja w polskim Kościele będzie się poprawiać. W Polsce dokonała się istotna zmiana, jeśli chodzi o powołania kapłańskie. Jeszcze 30-40 lat temu w decyzji o powołaniu brany był pod uwagę czynnik społecznego awansu. Mieć księdza w rodzinie było sprawą prestiżową. Po 1989 r. to się zmieniło. Młodzi ludzie mają wybór studiów na całym świecie, mają wiele możliwości kariery. Wybór kapłaństwa jest więc decyzją dojrzalszą. Nawet jeśli poznański przypadek tej teorii zaprzecza, to taki trend niewątpliwie jest dominujący.

    Celibat to dyscyplina, która narodziła się w czasach średniowiecza. Jego przeciwnicy podnoszą, że jest wbrew naturze, szkodliwy dla równowagi psychofizycznej i dojrzałości osobowości ludzkiej. Ale nie jest on tylko i wyłącznie rozwiązaniem praktycznym i wygodnym dla Kościoła. To prawda, że jest narzędziem ułatwiającym jego funkcjonowanie, bo np. nie ma problemu dziedziczenia - wszystkie dobra po śmierci duchownego nadal są w rękach Kościoła. Bo Kościołowi łatwiej można samotnego księdza przenieść z parafii do parafii, niż gdyby miał rodzinę. Ale nie tylko ta kościelna pragmatyka jest w celibacie ważna. Z punktu widzenia teologii celibat ma wymiar duchowy. Jest wyrazem przekonania, że ci, którzy decydują się na obcowanie ze sprawami świętymi, powinni pozostać w czystości.
    Współpraca: Łukasz Cieśla

    Możesz dowiedzieć się więcej: Zarejestruj się w DZIENNIKZACHODNI.PL/PIANO


    *Marsz Autonomii 2012: ZDJĘCIA, WIDEO, OPINIE
    *Olimpiada w Londynie 2012: RELACJE, ZDJĘCIA, CIEKAWOSTKI
    *KONKURS FOTOLATO 2012: Przyślij zdjęcia, zgarnij nagrody!
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (9)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bez seksu można żyć

      zgloszenia57@gmail.com (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

      Uważasz, że seks jest zbędny w życiu? Nie odczuwasz pożądania i jest Ci z tym dobrze? Brak popędu seksualnego to nie choroba tylko Twój wolny wybór? Szukamy osób, którzy chcą o tym porozmawiać. Nie...rozwiń całość

      Uważasz, że seks jest zbędny w życiu? Nie odczuwasz pożądania i jest Ci z tym dobrze? Brak popędu seksualnego to nie choroba tylko Twój wolny wybór? Szukamy osób, którzy chcą o tym porozmawiać. Nie ukrywaj się na forach, „Asów” w Polsce jest coraz więcej. Prześlij swój nr telefonu – oddzwonię. To właśnie Ciebie szukamy do programu TV.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Celibat, malżeństwo-obie opcje jeżą włos na głowie

      stary, wierzący singiel (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 21

      Piękny kraj... Celibat niedobry, małżeństwo lepsze? Jedna mamusia-celebrytka od kilku miesięcy króluje na pierwszych stronach gazet, bo wielokrotnie upuściła swoje dziecko (teraz wychodzi, że nie...rozwiń całość

      Piękny kraj... Celibat niedobry, małżeństwo lepsze? Jedna mamusia-celebrytka od kilku miesięcy króluje na pierwszych stronach gazet, bo wielokrotnie upuściła swoje dziecko (teraz wychodzi, że nie upuściła, ale zadusiła). W Jastrzębiu wzorowy dzielnicowy wymordował własną rodzinę. Szczepankowo - podobna tragedia. Wyspa Jersey,k to jeszcze pamięta dramat polskiej rodziny zabitej w trakcie kłótni? W Będzinie wspaniali rodzice przez kilka lat udawali, ze dziecko porzucone w stawie w Cieszynie, to nie ich syn. W Morągu inna mamusia z problemem alkoholowym zwłoki swojego dziecka trzymała w tapczanie. W Czerniejewie zdrowa mama zwłoki dzieci kisiła w beczkach z kapustą. Itp., itd.

      To zdanie brzmi jak koszmar i nawoływanie do zbrodni: "Związki małżeńskie są w Kościele bardzo wspierane jako podstawowa komórka społeczna." zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tak jest.

      A.B. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 36 / 34

      Prawda:
      to jest wewnętrzna sprawa Kościoła.
      Ale klecha zapomniał, że Kościołem są wszyscy wierni!
      Dlatego wierni powinni przejrzeć na oczy i wykopać tych wszystkich katabasów do Watykanu....rozwiń całość

      Prawda:
      to jest wewnętrzna sprawa Kościoła.
      Ale klecha zapomniał, że Kościołem są wszyscy wierni!
      Dlatego wierni powinni przejrzeć na oczy i wykopać tych wszystkich katabasów do Watykanu.
      Oczywiście Ci co molestowali nieletnich czy nie wezwali karetki do rodzącej konkubiny powinni przed wydaleniem do Watykanu pognić parę latek w kryminale.
      Polska powinna się wyzwolić z kleszczy watykańskich.
      Dopóki tego nie zrozumiemy - w Polsce nigdy dobrze nie będzie.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Najlepsza rakcja na to co sie dzieje w Kosciele "Celibatu":

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 59 / 56

      - sa puste koscioly
      - i pelne lawy na salach sadowych, podczas procesow o gwalty, molestowanie seksulane i przestepstwa gospodarcze ksiezy
      (o ile sad nie sadzi ich na zamknietym posiedzeniu - co...rozwiń całość

      - sa puste koscioly
      - i pelne lawy na salach sadowych, podczas procesow o gwalty, molestowanie seksulane i przestepstwa gospodarcze ksiezy
      (o ile sad nie sadzi ich na zamknietym posiedzeniu - co jest prawie norma).

      Zboczeni, zwyrodniali ksieza to wynik, nie tylko celibatu,
      ale i politycznego wlazenia im w d*** - w Polsce - przez ostatnie dziesieciolecia.
      To "wazeliniarstwo polityczne" przyczynilo sie do poczucia bezkarnosci wsrod ksiezy,
      ale tez ostatnio
      wystapil wyrazny spoleczny sprzeciw w postaci:
      10 % glosow wyborcow na antyklerykalny Ruch Palikota,
      a z drugiej strony
      utrwalenie sie wplywow kaltoli na poziomie nie przekraczajacym 25-30 % (= elektorat PiS-u).
      Wiekszosc ludzi ma "mocno w d****"
      Kosciol
      , ale tez obecnie rzadzace partie,
      ***************************
      bo frekwencja wyborcza od lat utrzymuje sie w Polsce
      na poziomie 40-45 %.
      Taka obojetnosc polityczna moze oznaczac,
      to ze
      - ludzie albo uwazaja, ze nie jest zle i obojetnie kto rzadzi, to nie bedzie duzych zmian,
      - albo jest potencjalna "bomba z opuznionym zaplonem"
      grozaca wybuchem niepokojow spolecznych na wieksza skale.
      ***************************************************

      Wracajac do Kosciola,
      to kosciol ma "rzad dusz" glownie w spoleczenstwach na nizszym stopniu rozwoju,

      ale tez Kosciol w "ostatnim czasie" przezyl kilka antykoscielnych rewolucji,
      gdy ksieza byli masowo skazywani na kare smierci,
      lub dlugoletnie wiezienie, albo musieli uciekac z kraju.
      Najwieksze antykoscielne rewolucje, to:
      - REWOLUCJA FRANCUSKA (przed Napoleonem),
      - oraz REWOLUCJA BOLSZEWICKA.
      Dzis kosciolowi
      w Polsce grozi
      REWOLUCJA PUSTYCH KOSCIOLOW.
      Praktycznie Kosciol w Europie zyje glownie dzieki dotacja budzetowym panstw,
      oraz ukrytym dotacjom "odszkodowania za utracony majatek"

      Gdyby kosciol zyl, tylko z datek wiernych na tace i oplat "co laska",
      to juz dawno musialby przejsc na dzialalnosc spoleczna - czyli zszedlby na margines.
      Kosciol utrzymuje panstwo,
      a nieksiegowane pieniadze od wiernych ida do prywatnej kieszeni ksiedza i jego rodziny
      ("legalna" polska mafia)

      Kosciol utrzymuje sie nie z datek wiernych,
      a raczej z szantarzu politycznego wiernych,
      ktorzy zmuszaja partie rzadzace do panstwowego finansowania kosciola.

      MOZNA POWIEDZIEC, ZE KOSCIOL W POLSCE JEST NA PANSTWOWYM SOCJALU.
      Mozna by tak powiedziec gdyby nie miliardy zl z kasy panstwowej dla kosciola
      i gdyby nie palace biskupie i niezle urzadzaone parafie.

      KOSCIOL, CZYLI MILIONER NA PANSTWOWYM "SOCJALU"

      PS
      Nie uwazam jednak aby Kosciol mial powody do zadowolenia,
      bo wprawdzie ksieza nie "z*********** pod ziemia, czy w fabryce",
      ale musza zyc w coraz bardziej nieprzyjaznym srodowisku.
      Praktycznie do kosciola chodza glownie starsze osoby - glownie babcie,
      ktorym marzy sie molestowanie seksulane i zbawienie wieczne za oddana rente.
      Modziez upadabnia sie coraz bardziej do Zachodu
      - Kosciol w Polsce byl przeciwnikiem przystapienia Polski do UE (:::PiS-antyunijny)zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tylko Judasz apostoł był normalnym i nie chciał dalej iść z gejami.

      Badacz pisma (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 71 / 58

      Wolał się powiesić.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Trzeba wypowiedzieć konkordat Watykańskiemu okupantowi.!

      Alojz aus Rybnik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 59 / 53

      Każdy ksiądz żyjący w celibacie to "zboczeniec",bo żyje przeciwko woli natury.Każdy ksiądz co nie dochowa celibatu ,niczym nie różni się od dziwki stojącej przy autostradzie.Można patrzeć z każdej...rozwiń całość

      Każdy ksiądz żyjący w celibacie to "zboczeniec",bo żyje przeciwko woli natury.Każdy ksiądz co nie dochowa celibatu ,niczym nie różni się od dziwki stojącej przy autostradzie.Można patrzeć z każdej strony na kler i za każdym razem nam wyjdzie że to zboki lub zdrajcy.Do tego jeszcze opowiadają głupie bajki o bogach których sami wymyślili i są płaceni z naszych podatków.I jak taki jeden z drugim ma uczyć swoje owce i barany Moralności,sam będąc zdrajcą lub wackotrzepem .W dzisiejszych czasach ludzie już nawet nie reagują gdy ksiądz lub biskup przeleci przed świętym obrazkiem albo ołtarzem ministranta.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      USA nie ma konkordatu z Watykanem.

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 21

      Polska ma, ale co to jest Polska ?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Podatki

      Hubert (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 39 / 36

      Kto chce nalezec do kosciola powinien placic podatek
      i zadne robienie kasy(co laska)i oczywiscie podatek
      dochodowy np za anteny na wiezy koscielnej


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ---

      --- (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 44 / 39

      ... zgadza sie.
      Podatek koscielny, tak jak w Niemczech.
      Podatek dobrowolny - 100% z wlasnej kieszeni (Kirchensteuer),
      a nie %% odpisu z podatku dochodowego, ktory jest obowiazkowy.
      %% odpisu...rozwiń całość

      ... zgadza sie.
      Podatek koscielny, tak jak w Niemczech.
      Podatek dobrowolny - 100% z wlasnej kieszeni (Kirchensteuer),
      a nie %% odpisu z podatku dochodowego, ktory jest obowiazkowy.
      %% odpisu z podatku dochodowego, to co sie proponuje w Polsce,
      to inc onnego jak dalsze finansowanie kosciola z budzetu,

      czyli dalsze ukryte wchodzenie kosciolowi d***.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama