Kuchnia śląska okiem jaworznianki. Czy kucharz zdał egzamin?

    Kuchnia śląska okiem jaworznianki. Czy kucharz zdał egzamin?

    ZIELA

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Kuchnia śląska okiem jaworznianki. Czy kucharz zdał egzamin?

    ©Anna Zielonka

    Do syta i smacznie - takie opinie słyszałam od Ślązaków, gdy pytałam o ich tradycyjną kuchnię. Prawdziwego panczkrauta nigdy jednak nie próbowałam, bo choć mieszkam blisko, to jednak w małopolskim Jaworznie. Na szczęście mam w sobie około 1/8 śląskiej krwi. Ale czy to wystarczy, aby polubić kuchnię sąsiadów?
    Kuchnia śląska okiem jaworznianki. Czy kucharz zdał egzamin?

    ©Anna Zielonka

    Aby to sprawdzić, postanowiłam odwiedzić jedną z katowickich restauracji. Wybrałam tę w kamienicy przy ul. Warszawskiej o ciekawie brzmiącej nazwie "Konik Klub". To tam na otwarcie przed 15-laty przyprowadzono prawdziwego konia. Stał sobie grzecznie obok baru i obserwował otoczenie, a więc klientów. Nie brak ich i dziś, choć chwilowo nie ma studentów, którzy w ciągu roku akademickiego chętnie tu zaglądają.


    Czy kucharz gotuje śląskie potrawy? W menu są dwie pozycje, które nawiązują do śląskiej kuchni. Karminadle i rolady.
    - Przyznaję uczciwie, że rolada nie jest do końca autentyczna. Z oszczędności robimy ją z mięsa wieprzowego, a nie wołowego jak stoi w śląskiej tradycji. Ale karminadle są jak najbardziej prawdziwe - podkreśla Zbigniew Konik, współwłaściciel "Konik Klubu".
    Śląski sznycel rzeczywiście smakował tak, jak przygotowała go kiedyś moja ciocia Ślązaczka. Do tego pyszne kartofle i smażone buraki. - W naszym menu mamy tylko dwie śląskie potrawy, bo przyrządzanie tradycyjnego jadła Ślązaków to ogromna odpowiedzialność - przyznaje pan Zbigniew.

    Wszystkie smakołyki przygotowuje szefowa kuchni, Anna Klimek. Jest rodowitą Ślązaczką, która dzieciństwo spędziła w Bytomiu. Śląskie smaki zna więc od najmłodszych lat. Na szczególne okazje, np. 11 listopada czy wspólne kolędowanie w "Konik Klubie", przygotowuje inne tradycyjne smakołyki. Ja spróbowałam też krupnioka i panczkraut.

    - Tak jak trzeba, ziemniaki, kiszona kapusta, boczek, przyprawy. Lekko kwaskowate - mówi z uśmiechem pani Ania.
    Na ścianach wiszą pocztówki, na których widać Katowice sprzed lat. Wyprawę zaliczam do udanych. Potrawy bardzo mi smakowały. Polubiłam kuchnię sąsiadów.

    Akcję "Śląskie smaki" prowadzimy wspólnie z publicystą Michałem Smolorzem.

    Możesz dowiedzieć się więcej: Zarejestruj się w DZIENNIKZACHODNI.PL/PIANO


    *Off Festiwal 2012: ZDJĘCIA, WIDEO, OPINIE
    *Olimpiada w Londynie 2012: RELACJE, ZDJĘCIA, CIEKAWOSTKI
    *KONKURS FOTOLATO 2012:
    Przyślij zdjęcia, zgarnij nagrody!

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama