Sprawa OLT Express i Amber Gold: Tajna operacja służb czy...

    Sprawa OLT Express i Amber Gold: Tajna operacja służb czy zwykły przekręt?

    Kamil Jodełko

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Nie możemy udowodnić, że działają nielegalnie, to zabijemy ich od środka - tak prezes Amber Gold Marcin Plichta ocenił wczoraj postępowanie Komisji Nadzoru Finansowego. Według niego mamy do czynienia ze spiskiem służb specjalnych, które dążą do zniszczenia jego prawidłowo funkcjonującej firmy.
    Jako dowód Plichta pokazał rzekomą tajną notatkę ABW, z której wynikało, że przeciwko jego firmie organizowana była operacja o kryptonimie "Ikar". Zakładała ona współpracę KNF i Ministerstwa Skarbu Państwa w celu uwiarygodnienia podejrzeń o nielegalnej działalności Amber Gold. Natychmiast po jej ujawnieniu, rzecznik ABW Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska odpowiedziała, że mamy do czynienia z fałszywką.


    - Moim zdaniem działalność Amber Gold powinna wzbudzić zainteresowanie służb. Były podstawy, by przypuszczać, że powstaje duża piramida finansowa, coś, co wchodzi w kompetencje ABW, i dziwiłbym się, gdyby z ich strony nie było żadnej reakcji - ocenia ekonomista Waldemar Kuczyński w rozmowie z "Polską". Zwraca również uwagę na to, iż ta piramida finansowa zapewne tak czy owak by się zawaliła. - Może więc lepiej stało się, że teraz, a nie za kilka lat, kiedy Amber Gold miałaby nie 50 tys., ale 250 tys. klientów - dodaje Kuczyński.

    Cała sprawa zaczęła się w piątek, kiedy to KNF wydała publiczne ostrzeżenie przed powierzaniem środków firmie Amber Gold. W reakcji na to wszystkie polskie banki zablokowały rachunki bankowe tej firmy, przez co jej klienci utracili możliwość odzyskania zainwestowanych pieniędzy.

    Plichta zapewnił jednak wczoraj, że jego firma posiada wystarczający kapitał, by wypłacić pieniądze każdemu klientowi. Potrzebny jest do tego jedynie nowy rachunek bankowy, który według jego zapewnień został założony wczoraj. Dzisiaj rano mają zaś ruszyć wypłaty pieniędzy, które potrwać mogą nawet do trzech dni. Warto zaznaczyć, że większość klientów zdecydowała się zerwać lokaty przed ustalonym terminem, co wiąże się z utratą części nagromadzonych środków.

    Amber Gold od momentu powstania budzi liczne kontrowersje, a analitycy finansowi wielokrotnie ostrzegali, że powierzanie pieniędzy spółce oferującej tak wysokie oprocentowanie jest niezwykle ryzykowne. Zastrzeżenia budził także jej prezes, 28-letni Marcin Plichta, który w 2008 roku został skazany prawomocnym wyrokiem sądu za bezprawne przywłaszczenie pieniędzy swoich klientów. Był wtedy właścicielem firmy Multikasa.

    Kuczyński: Takie oprocentowanie jest niemożliwe. To musiało się zawalić z hukiem
    Mimo to wysoko oprocentowane lokaty (od 12 do 16 proc.) zyskały zaufanie ponad 50 tys. klientów. Według Waldemara Kuczyńskiego takie oprocentowanie z czysto ekonomicznych względów jest niemożliwe. - To musiało się zawalić z hukiem - stwierdza Kuczyński.

    Zastrzeżenia może także budzić samo funkcjonowanie sztabkowego biznesu. Amber Gold nie udostępnia bowiem informacji o przychodach, zyskach i obrocie pieniędzmi. Wiadomo jedynie, że działalność firmy opiera się na lokowaniu pieniędzy klientów w złoto i platynę. Na wczorajszej konferencji prasowej Plichta poinformował również, że Amber Gold, oprócz kruszców, posiada także nieruchomości i 20 mln zł w gotówce. Nie przedstawił jednak na to żadnych dowodów.

    Firma Plichty od wejścia na rynek w 2008 roku rozwijała się bardzo dynamicznie. Rok temu wykupiła trzy linie lotnicze: Jet Air, niemieckie OLT oraz Yes Airways. W ten sposób powstało OLT Express, które jednak już 27 lipca bieżącego roku złożyło do sądu wniosek o upadłość. Wpłynęło to znacząco na spadek wiarygodności Amber Gold.

    Czytaj także

      Komentarze (15)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Co na to Izba Skarbowa?

      TOJA (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 19

      Chyba przed zainwestowaniem w Amber Gold pan Plichta skladał roczne sprawozdania podatkowe? I nie zapytali skąd nagle ma tyle do zaonwestowania pieniędzy, kto zakazal sprawdzić Plichte?
      Mnie...rozwiń całość

      Chyba przed zainwestowaniem w Amber Gold pan Plichta skladał roczne sprawozdania podatkowe? I nie zapytali skąd nagle ma tyle do zaonwestowania pieniędzy, kto zakazal sprawdzić Plichte?
      Mnie sprawdzali jak kupiłem mieszkanie nowe, sprzedając stare .Dołożyłem tylko 50 tys i tłumaczyłem się 1,5 roku.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do bankruta do milionera - frajera

      sss (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 36 / 21

      Pomyślmy. kilka lat temu człowiek z wyrokiem, bankrut podnosi się jak feniks z popiołów i rozpoczyna działalność finansową. Trzeba by się zastanowić, kto dał mu pieniądze na rozkręcenie tego...rozwiń całość

      Pomyślmy. kilka lat temu człowiek z wyrokiem, bankrut podnosi się jak feniks z popiołów i rozpoczyna działalność finansową. Trzeba by się zastanowić, kto dał mu pieniądze na rozkręcenie tego interesu. Taka działalność parabankowa to dobry sposób na finansowanie rożnych nielegalnych spraw wielu osób - do osób w rządzie poczynając do służb specjalnych kończąc.

      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ciekawe

      abc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 40 / 24

      Gdzie można zainwestować 100 mln na 13% + by wypłacać %% drobnym indywidualnym klientom?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Najnowszy PO-mysł UE: oszczędności amber-lemingów będą ratowały obce banki!

      Malwersacja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 21 / 23

      Według "Naszego Dziennika" Nowy projekt dyrektywy Komisji Europejskiej i Rady UE dotyczy skonsolidowanego nadzoru nad bankami w całej UE.

      Na to prawo czekają Hiszpanie i Włosi, którym dyrektywa...rozwiń całość

      Według "Naszego Dziennika" Nowy projekt dyrektywy Komisji Europejskiej i Rady UE dotyczy skonsolidowanego nadzoru nad bankami w całej UE.

      Na to prawo czekają Hiszpanie i Włosi, którym dyrektywa jest potrzebna, by przerzucić koszty ratowania sektora bankowego na inne kraje -- w tym państwa Europy Środkowej.

      W istocie projekt dyrektywy oznacza przesunięcie nadzoru nad bankami na szczebel europejski, przy jednoczesnym pozostawieniu odpowiedzialności finansowej po stronie rządu krajowego.

      Dyrektywa była omawiana podczas posiedzenia Komisji UE Sejmu. Protestujący posłowie PiS zostali przegłosowani przez koalicję PO-Palikot-PSL-SLD.

      Autorem wniosku o negatywną opinię dyrektywy jest senator PiS Grzegorz Bierecki, szef Kasy Krajowej SKOK.

      Po wejściu w życie proponowanych zasad kłopoty banku-matki będą automatycznie kłopotami banku-córki (np. w Polsce).

      Dyrektywa przewiduje, że w razie potrzeby źródłem finansowania restrukturyzacji staną się krajowe fundusze gwarancyjne, co w przypadku Polski oznacza Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG).

      Najważniejszą nowością w dyrektywie jest to, że o restrukturyzacji i likwidacji banku decydować będą organy nadzorcze ***kraju macierzystego*** dla danej grupy bankowej -- a nie jak dotychczas organy krajowe państwa goszczącego bank-córkę.

      Takie zapisy oznaczają, że jeśli zagraniczna grupa bankowa narobi długów np. we Włoszech, będzie mogła je zlikwidować kosztem swojego banku w Polsce i polskich depozytów. Kłopoty banku-matki będą automatycznie kłopotami banku-córki. Zamiast matek i córek banki staną się jak zrośnięte syjamskie bliźnięta.

      Zagraniczna grupa bankowa będzie mogła ratować się za granicą naszym kosztem, pozostawiając w Polsce bank-wydmuszkę. W razie czego stracone depozyty wypłaci BFG (jeśli wystarczy środków), a ich ostatecznym gwarantem będą państwo i podatnicy.

      Pieniądze klientów banków działających w Polsce zostaną zagrożone przez nieodpowiedzialne działania banków z innych krajów oraz propozycję KE, która postanowiła pomóc krajom strefy euro. Na tę pomoc tym razem mogą się zrzucać już bezpośrednio polscy obywatele.

      Stąd ofensywa PO-PSL przeciwko polskim SKOKom.

      Jedź do Hiszpanii, twoje pieniądze już tam są - parafrazuje stary żart na temat kradzieży samochodów Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK.

      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      o!

      stasia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 44 / 24

      nieprawda ,mnie też orżnęli,starą ,chciwą ,pisowską gnidę...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      POpaprańcy rozkradają państwo.......

      cezar (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 21

      Afera Amber Gold zatacza coraz szersze kręgi. Właściciel firmy Marcin Plichta oskarża nadzór finansowy i tajne służby o niszczenie jego spółek. Wczoraj potwierdził, że osobiście zawarł...rozwiń całość

      Afera Amber Gold zatacza coraz szersze kręgi. Właściciel firmy Marcin Plichta oskarża nadzór finansowy i tajne służby o niszczenie jego spółek. Wczoraj potwierdził, że osobiście zawarł umowę z Michałem Tuskiem, synem premiera.

      Tusk junior wykonywał usługi dla OLT Express Sp. z o.o., której prezesem jest Marcin Plichta. Te prywatne linie lotnicze wstrzymały wszystkie loty i złożyły wniosek o upadłość. Co ciekawe, Michał Tusk od marca jest równocześnie pracownikiem Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy, który jest współwłasnością samorządu i państwowej spółki.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jak nic piramida finansowa...

      Prezes (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 41 / 32

      28 letni prezes - mówi samo za siebie LOL

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Podpadł kolesiom z PełO???

      Herr Doneck (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 25

      Nie dał zarobić???


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nieprawda

      stasia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 25

      mnie też orżneli ,starą,chciwą ,pisowską gnidę....

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Polaków wiara w służby specjalne

      Śledź (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 34 / 28

      Prezes nie w ciemię bity. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że naród a przynajmniej ta jego część, która widzi łapę wszechpotężnych służb mieszących w polityce i gospodarce na każdym kroku, w te...rozwiń całość

      Prezes nie w ciemię bity. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że naród a przynajmniej ta jego część, która widzi łapę wszechpotężnych służb mieszących w polityce i gospodarce na każdym kroku, w te bajdy uwierzy.
      Dokument, którym wachlował sie w czasie konferencji prasowej ponoć okazał sie fałszywką, ale czy będzie to obchodzić "głęboko wierzących" w potęgę służb? Nie. Bo wiara w służby jest bardzo silna.

      Służby doprowadziły do upadku firmę? To jeszcze dziwniejsze. Zazwyczaj jest tak, że gdy służby znajdą "dojną krowę”, z której można pieniądze, oczywiście w celach „operacyjnych" wyprowadzać, starają się te bydle utrzymywać przy życiu jak najdłużej. Ba taka "dojna krowa" może stać się ostoją agentów, którzy pod jej "flagą" będą działać na różnych polach eksploatacji wszelakiej informacji.

      Niestety firma prezia nie wygladała na taką, która mogłaby istnieć i istnieć. Taki już jest los piramidalnych, w moim odczuciu, głupich przedsięwzięć. Prędzej czy później szydło wyłazi z wora.

      A może sam prezio – „głęboko wierzący” uległ sam jakiemuś "doradcy", który wiedząc, jakiego wyznania odnośnie służb jest prezio, posunął mu fałszywkę? Nie wiadomo. Ale mam nadzieję, że „służby” to sprawdzą. ;-)

      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bolek nie zemną te numery.........

      cezar (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 29 / 34

      Nawiasem mówiąc, jak usłyszałem, że owa piramida finansowa „Amber” finansuje film Wajdy o Bolku to od razu wiedziałem, że sprawa śmierdzi, a już jak teraz doszedł premierowicz...rozwiń całość

      Nawiasem mówiąc, jak usłyszałem, że owa piramida finansowa „Amber” finansuje film Wajdy o Bolku to od razu wiedziałem, że sprawa śmierdzi, a już jak teraz doszedł premierowicz zatrudniony w OLT, sprawa stała się jasna, jak w Monty Pytonie, gdy zastanawiano się, kto zabił, aż Pan Bóg, zniecierpliwiony, pokazał wielkim palcem z nieba, „To ten w sweterku!!”. Pieniądze pochodzące z oszustwa poszły na zakłamany film o kapusiu, pięknie, pięknie! Wszystko do siebie pasuje, jak klocki Lego, klik, klik, klik! Wart Pac pałaca, a pałac Paca. Nawiasem mówiąc ci nieszczęśnicy, którzy dali pieniądze p. Plichcie, powinni zażądać udziałów we wpływach w owym filmie, jeśli takowe będą. Tak oto dziatwa szkolna spędzona przymusowo zwróci cześć utopionych pieniędzy. Happy End.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wcale nie zniecierpliwiony

      Milo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 31 / 20

      Bóg w skeczu Pythonów nie był ani trochę zniecierpliwiony. W domu sprawcy zawitała "policja kościelna", której metoda dochodzeniowa (jakże skuteczna) polegała na modlitwie do boga o wskazanie...rozwiń całość

      Bóg w skeczu Pythonów nie był ani trochę zniecierpliwiony. W domu sprawcy zawitała "policja kościelna", której metoda dochodzeniowa (jakże skuteczna) polegała na modlitwie do boga o wskazanie winnego.

      Oczywiste jest, że w nielegalnym biznesie pieniądze trzeba inwestować, żeby je w jakiś sposób wyprowadzić z firmy.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Przykre

      neron13 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 35

      Taki sfrustrowany komentarz... Odpuść trochę, człowieku, bo Ci żyłka trzaśnie.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Syn premiera nie pracuje w OLT

      pip (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 36 / 35

      tylko w Porcie Lotniczym Gdańsk- luźno coś te fakty kojarzysz...


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Premierowicz jednak pracował dla OLT

      Michał Cz. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 23

      Jeżeli nie wiesz to poczytaj tutaj h******trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,12258691,Michal_Tusk__Pracowalem_dla_OLT_Express.html

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama