W Kokotku zaczyna się Bieg Katorżnika, impreza dla...

    W Kokotku zaczyna się Bieg Katorżnika, impreza dla prawdziwych twardzieli

    Izabela Bajer

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    W Kokotku zaczyna się Bieg Katorżnika, impreza dla prawdziwych twardzieli
    1/10
    przejdź do galerii

    ©Fot. ARC WKB Meta Lubliniec

    Już dziś rozpoczyna się VIII edycja dwudniowych zawodów sportowo-obronnych "Bieg Katorżnika" organizowanych przez Wojskowy Klub Biegacza "Meta" i Jednostkę Wojskową Komandosów.
    Już sama nazwa zawodów nie brzmi zbyt zachęcająco, ale trudno się dziwić, ponieważ ekstremalny Katorżnik nie jest imprezą dla każdego. Uczestnicy mają do pokonania ok. 10 km trasy i to w mało "komfortowych" warunkach. Woda, bagna i błota pełne wszelkiego robactwa, pot, krew, łzy, skręcenia to synonimy tych zawodów. Mimo wszystko zawsze przyciągają ogromną liczbę chętnych. - W tym roku limit na Bieg Mężczyzn wyczerpał się w rekordowo krótkim czasie 4 godzin. Ogólnie przyjęliśmy 700 osób dorosłych oraz 200 dzieci. Był rok, kiedy liczba chętnych wynosiła 1500, ale chcemy iść bardziej w jakość niż ilość - mówi Zbigniew Rosiński wiceprezes WKB "Meta".

    Uczestnictwo w takim biegu to przede wszystkim chęć sprawdzenia samego siebie, potrzeba silnych wrażeń i przede wszystkim pokonanie własnych słabości, jednak warto się zastanowić przed podjęciem tego wyzwania. - Ten bieg nie trwa kilka minut, tylko kilka godzin, nie wszyscy dają sobie radę z trudnościami. Po drodze są liczne przeszkody, typu skok z pomostu lub przejście po 5 metrowych drabinach. W zeszłym roku zwycięzcy przebywali po 2,5 godz. w wodzie. To nie jest łatwe, choć uczestnicy współpracują na trasie, pomagając sobie wzajemnie - przekonuje Rosiński.

    W programie Biegu Katorżnika przewidziane są tradycyjnie Biegi Mężczyzn, Biegi Kobiet, biegi grupowe pn. Galernik Team oraz zawody dla dzieci. Oddzielnie pobiegną VIP-y i dziennikarze, natomiast prawdziwie "zabójczym" wyzwaniem będzie tzw. Ucieczka Skazańców, podczas której pary skutych kajdankami uciekinierów będą musiały poddać się całonocnym(!) i zadań wzorowanych na jednym z najtrudniejszych ćwiczeń specjalistów - SERE (Przetrwanie, Unik, Opór, Ucieczka).

    Ponadto w tym roku po raz pierwszy odbędzie się krótszy, ale niezwykle widowiskowy bieg z pochodnią w ręku pn. Walka o Ogień, który organizatorzy proponują mało zaprawionym w bojach debiutantom.

    Z tego co oficjalnie wiadomo, w tym roku ścigać się będą m.in. Marta Potasińska, wdowa po gen. Włodzimierzu Potasińskim, dowódcy Wojsk Specjalnych, gen. Roman Polko, były żołnierz lublinieckiej jednostki, dowódca GROM-u i zastępca Szefa BBN, gen. Krzysztof Szymański, płk. Mieczysław Bieniek oraz ppłk. Sławomir Drumowicz, p.o. dowódcy JWK.

    - Czekam jeszcze na potwierdzenie przybycia niektórych osób. Cieszymy się, że nasz bieg osiągnął taką popularność, choć nigdy nie robimy żadnej reklamy. Mimo to zjeżdżają do nas ludzie z wielu krajów, m.in. z Niemiec, Węgier, Wielkiej Brytanii, Francji a nawet Brazylii. Myślę, że to sam pomysł, chwytliwa nazwa, trofeum w postaci podkowy oraz przede wszystkim tradycja decydują o sukcesie. Zawsze staramy się wszystko zorganizować na najwyższym poziomie. Impreza ma być wydarzeniem elitarnym, niecodziennym i zachowującym swoją kultowość - mówi Rosiński.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama